MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Stanisław Czerczesow brał łapówki za powołania? Poważne oskarżenia

Filip Bares
Filip Bares
Stanisław Czerczesow pod ostrzałem.
Stanisław Czerczesow pod ostrzałem. Bartek Syta
Stanisław Czerczesow musi stawić czoło poważnym oskarżeniom. Trener reprezentacji Rosji miał ponoć brać łapówki za powołania do kadry Sbornej i współpracować z jednym z agentów piłkarzy.

Stanisław Czerczesow do dziś jest uwielbiany przez kibiców warszawskiej Legii, z którą zdobył mistrzostwo Polski w 2016 roku. Serce rosyjskich kibiców zyskał trochę ponad pół roku temu, kiedy doprowadził reprezentację Rosji do ćwierćfinału mistrzostw świata przed własną publicznością, pokonując m.in. po rzutach karnych Hiszpanię, a odpadając dopiero po loterii „jedenastek" przeciwko Chorwacji. Teraz Czerczesow musi stawić czoła poważnym oskarżeniom.

SZCZĘSNY CZY FABIAŃSKI? BRZĘCZEK PODJĄŁ W KOŃCU DECYZJĘ!

Według rosyjskiego dziennikarza Wasilija Utkina Czerczesow czerpał korzyści materialne z powołań niektórych zawodników. Według Utkina selekcjoner Sbornej współpracował z agentem piłkarskim Alanem Aguzarowem, który miał mu „doradzać" kogo powołać do kadry.

Aguzarow miał namawiać Czerczesowa, by ten na zgrupowania kadry zabierał jego klientów, dzięki czemu ich wartość rosła - w końcu nie każdy piłkarz jest w stanie grać w reprezentacji swojego kraju.

Utkin podaje dwa konkretne przypadki, w których miało dojść do przyjęcia łapówki przez Czerczesowa. Jednym z nich jest Aleksander Taszajew, który nie zagrał nawet minuty dla swojego kraju, a mimo to był w szerokiej kadrze przed zeszłorocznym mundialem. Drugim zawodnikiem miał być Konstantin Rausch. Obaj piłkarze zmienili w tym czasie klubu za łączną kwotę około 3 milionów euro, od której Czerczesow miał ponoć dostać swoją część.

SAMOCHODY LEWANDOWSKIEGO! CZYM JEŹDZI LEWY? FERRARI?

Ferrari 812 Superfast nie kłamie. Jest naprawdę niesamowicie szybki: 2,9 sekundy do 100km/h, 340 kmn/h prędkość maksymalna. Auto marzenie.

Samochody Roberta Lewandowskiego! Czym jeździł kiedyś napast...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24