MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Suzuki Puchar Polski. Stal wygrała przegrany mecz

red
Andrzej Szkocki/Polska Press
Trzej najwięksi faworyci odpadli już w ćwierćfinałach, Niespodziankę musiał przynieść także finał - Arka Gdynia wygrała trzy kwarty, ale to Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. zdobyła Puchar Polski.

Walka o trofeum Suzuki Pucharu Polski w 2019 roku miała rozegrać się pomiędzy Stelmetem Zieloną Górą, Polskim Cukrem Toruń oraz Anwilem Włocławek. Eksperci właśnie w tej trójce widzieli faworytów rozgrywanych w dniach 14-17 lutego w Warszawie zawodów. Po raz trzeci na Arenie Ursynów, po raz pierwszy ze sponsorem tytularnym w postaci firmy Suzuki, organizowano drugie najważniejsze po Energa Basket Lidze krajowe rozgrywki w koszykówkę. Dopisała publiczność, której z każdym dniem pojawiało się coraz więcej, zaskoczyły wyniki. Po trzech dniach stało się jasne, że nagroda, którą przed rokiem zdobyły „Twarde Pierniki” Toruń tym razem trafi do Argedu BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski lub Arki Gdynia.

Ci pierwsi, by znaleźć się w najlepszej dwójce, najpierw wyeliminowali aktualnego lidera polskiej ligi koszykówki Stelmet Zielona Góra, a następnego dnia zdeklasowali Polpharmę Starogard Gdański. Jeszcze trudniejszą drogę do finału zdawała się mieć za sobą Arka, która najpierw zmierzyła się z mistrzem kraju Anwilem Włocławek, by następnego dnia pokonać ekipę Dąbrowy Górniczej. Mecz zapowiadał się niezwykle ciekawie, toteż po raz pierwszy mogąca pomieścić 2000 osób trybuna zapełniła się praktycznie do ostatniego krzesełka.

Kontuzje wyeliminowały z obu zespołów ich podstawowych graczy. Na urazy podczas konferencji prasowych narzekał zwłaszcza trener Arki Gdynia Przemysław Frasunkiewicz, który nie mógł podczas tego turnieju korzystać z usług Josha Bostica, Filipa Dylewicza oraz Krzysztofa Szubargi. Niezadowolony mógł być jeszcze z innego powodu - w przeciwieństwie do zawodników Stali, jego podopieczni nie mieli przerwy pomiędzy kolejnymi spotkaniami i od piątku grali codziennie. Przy krótkiej ławce rezerwowych, jaką dysponują gdynianie, mogło odbić się to na końcowym rezultacie. Na to liczyli gracze Argedu. Wśród nich zabrakło Nemanji Jaramaza.

Już po pierwszej kwarcie stało się jasne, że i tym razem kwestia zwycięstwa rozstrzygnie się dopiero w ostatnich rzutach. Wyrównana walka przyniosła po dziesięciu minutach minimalne prowadzenie gdynian 22:21. Przewagą zakończyła się również druga kwarta (17:16 dla Arki) i tym samym na przerwę w lepszych humorach schodzili podopieczni Frasunkiewicza. Jeszcze pewniej poczuli się po trzeciej zwycięskiej kwarcie. Zwłaszcza w jej końcówce zdominowali rywala. Na dziesięć minut przed końcem zdawało się, że bez problemu sięgną po puchar.

Tak się nie stało. Kolejne wygrane kwarty uśpiły ich czujność. W ostatniej kwarcie całkowicie oddali inicjatywę Stali. Ta ruszyła do ataku i w kilka minut zdobyła aż 13 punktów. Arka nie mogła oddać nawet rzutu, nie pomogły czasy brane przez szkoleniowca gdynian. Rosła irytacja, a za nią boiskowe przewinienia. Zawodnicy Argedu kolejne szanse otrzymywali przy rzutach osobistych. Niesieni przez dopingujących kibiców ostatecznie pokonali Arkę i to oni podnieśli trofeum Pucharu Polski.

Suzuki Puchar Polski

Ćwierćfinały: Legia Warszawa - Polpharma Staro-gard Gdański 67:74, Stelmet Enea BC Zielona Góra - Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. 64:71, Polski Cukier Toruń - MKS Dąbrowa Górnicza 91:97, Anwil Włocławek - Arka Gdynia 80:84. Półfinały: Polpharma Starogard Gdański - Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. 66:76, MKS Dąbrowa Górnicza - Arka Gdynia 78:81 Finał: Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. - Arka Gdynia 77:74.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24