Świętowanie w cieniu konfliktu. Wiceprezes PZHL odpowiada na...

Świętowanie w cieniu konfliktu. Wiceprezes PZHL odpowiada na żądania hokeistów

Adam Wielgosiński

Dziennik Bałtycki

Aktualizacja:

Dziennik Bałtycki

Tym razem w Gdańsku nie zagra najsilniejsza reprezentacja

Tym razem w Gdańsku nie zagra najsilniejsza reprezentacja ©Fot. Arkadiusz Gola

W piątek rusza turniej EIHC z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Rywalizacja sportowa schodzi na dalszy plan ze względu na konflikt hokeistów z władzami PZHL-u.
Tym razem w Gdańsku nie zagra najsilniejsza reprezentacja

Tym razem w Gdańsku nie zagra najsilniejsza reprezentacja ©Fot. Arkadiusz Gola

Reprezentacja Polski zagra w Gdańsku ze światową czołówką hokeja. Rywalami biało-czerwonych będą Norwegia, Dania i Austria. Selekcjoner Tomasz Valtonen nie będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, ponieważ część z nich nie przyjechała na zgrupowanie ze względu na zaległości finansowe, jakie ma wobec nich związek. - Ja, jako trener, muszę pracować z tymi, którzy są obecni. Cieszy mnie, że większość chłopaków, która tu jest, była na zgrupowaniu w Katowicach. To dla nich dobra okazja, żeby pokazać swoje umiejętności - powiedział przed turniejem selekcjoner.

Dziś na konferencji prasowej Mirosław Minkina, wiceprezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, odniósł się do żądań nieobecnych hokeistów. Według nich zaległości związku sięgają kwoty rzędu pół miliona złotych. - Nie jest tajemnicą, że jesteśmy w sporze z zawodnikami. Nasz związek był ubezwłasnowolniony. Udało nam się otrzymać pieniądze ze światowego związku i z tej kwoty 100 tysięcy złotych wypłaciliśmy hokeistom. Na początku października wykonaliśmy przelew na dodatkowe 50 tysięcy złotych - oznajmił wiceprezes Minkina.

Nie od dziś wiadomo, że PZHL ma problemy finansowe. Turniej EIHC udało się zorganizować głównie dzięki pomocy firmy KGHM, która przekazała na organizację zawodów 300 tysięcy złotych. Część tych pieniędzy, 50 tysięcy, zostanie przekazana hokeistom na przełomie listopada i grudnia. Mirosław Minkina deklaruje, że zawodnicy otrzymają jeszcze 50 tysięcy do końca czerwca 2019 roku oraz kolejne 50 do końca 2019 roku, co daje sumę 300 tysięcy złotych. - To nasza ostateczna propozycja. Jeśli jej nie przyjmą, sprawę rozstrzygnie sąd - mówi wiceprezes PZHL-u.

W piątek w Krakowie o godz. 12 Stowarzyszenie Zawodników Hokeja na Lodzie ma zwołać konferencję prasową, na której odniesie się do propozycji wiceprezesa PZHL-u.

Władze związku zapowiedziały również, że tegoroczna edycja pucharu nie będzie jedyną. PZHL chce, aby turniej ten rozgrywany był cyklicznie co roku w okolicach listopada w ramach świętowania odzyskania niepodległości. Drużyna zwycięska otrzymywać będzie puchar przechodni. Jeśli dany kraj wygra turniej otrzyma inną, większą statuetkę już na własność.

Reprezentacja Polski pierwszy mecz w turnieju rozegra jutro o 17.30. Rywalem będą Duńczycy. Transmisja w TVP Sport. Wcześniej, o 14.00, spotkanie Austria-Norwegia.

TRZY WRZUTY. Komentujemy mecze Lechii i Arki. Poznańska klątwa została zdjęta



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

RELACJE NA ŻYWO

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Sportowy24 na Facebooku

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej