To reprezentanci Polski pogrążyli Legię Warszawa

Kaja Krasnodębska
Andrzej Banas / Polska Press
Gole reprezentantów Polski pogrążyły Legię już w pierwszej połowie klasyku z Wisłą Kraków

Tylko Jarosława Królewskiego zabrakło w niedzielę na stadionie przy ulicy Reymonta 22. Przy pełnych trybunach Wisła Kraków w ligowym klasyku podejmowała Legię Warszawa i choć forma podopiecznych Ricardo Sa Pinto w 2019 roku pozostawia sporo do życzenia, byli faworytem tego meczu. Meczu szczególnym nie tylko dla kibiców, ale także dla Carlitosa, który jeszcze w ubiegłym sezonie był gwiazdą Białej Gwiazdy.

Teraz schedę przejął po nim zimą Jakub Błaszczykowski. I choć początek, zwłaszcza w starciu z Górnikiem Zabrze miał ciężki, to z meczu na mecz zaczął dawać swojej drużynie coraz więcej. W niedzielę ustalił wynik do przerwy na 2:0 pewnie wykorzystując rzut karny. Bartosz Frankowski bez wahania podyktował jedenastkę po zagraniu ręką Luisa Rochy. Wcześniej, bo już w 5. minucie wynik otworzył Sławomir Peszko. Wypożyczony z Lechii pomocnik celnie dobił próbę Krzysztofa Drzazgi.

Emocji więc nie brakowało, co udzieliło się także Sa Pinto. Niedzielnym wczesnym popołudniem z posadą pożegnał się Adam Nawałka i portugalski szkoleniowiec postawił wszystko na jedną kartę, by nie pójść jego śladem. Jeszcze przed przerwą ściągnął bocznego obrońcę Pawła Stolarskiego i w jego miejsce puścił do boju drugiego napastnika - Sandro Kulenovicia. Dla pierwszego z nich musiał być to cios, bowiem właśnie w Wiśle debiutował w ekstraklasie, tutaj też w charakterze trenera juniorów pracuje jego starszy brat. Rodzina obserwowała więc z trybun, lecz w grze Wojskowych nie mogła zobaczyć wielu pozytywów. Legia nie miała nawet wielu okazji, w pierwszej części gry oddała tylko jeden strzał.

W drugą połowę weszła znacznie agresywniej, zaczęła nawet przeważać w posiadaniu piłki czy liczbie podbramkowych sytuacji. Tym razem Mateusz Lis zmuszany był do interwencji po próbach Kulenovicia czy Sebastiana Szymańskiego. To jednak Rafał Pietrzak cieszył się z drugiego w tym sezonie gola swojego autorstwa. Perfekcyjnie wymierzył z rzutu wolnego, co wcześniej nie udało się m.in. wygwizdywanemu Carlitosowi. Hiszpan na uwielbienie kibiców nie może liczyć również w Warszawie. Wojskowi nie wykorzystali porażki Piasta z Lechią Gdańsk 0:2 i nie uciekną gliwiczanom na osiem punktów. Trafieniem w końcówce utwierdził ich w tym Marko Kolar.

Podopieczni Waldemara Fornalika zmierzą się w środę ze słabą Wisłą Płock (w piątek porażka 0:1 z Zagłębiem Lubin), Wojskowi podejmą walczącą o pozostanie w górnej ósemce Jagiellonię Białystok. Kolejna, już siódma w tym sezonie porażka Legii, może przelać szalę goryczy, która tworzy się w Warszawie wokół Sa Pinto.

Ich nie zobaczysz już w Ekstraklasie w tym sezonie

Wideo

Materiał oryginalny: To reprezentanci Polski pogrążyli Legię Warszawa - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3