Tomasz Zieliński wykluczony z reprezentacji

Przemysław Franczak z Rio, Joachim Przybył, Filip Bares
fot. sylwia dabrowa / polska press brak
Próbka potwierdziła pozytywny wynik testu antydopingowego sztangisty Tomasza Zielińskiego. Sportowiec już opuścił wioskę olimpijską w Rio de Janeiro i wróci do Polski

Ciężarowiec Tomasz Zieliński miał walczyć w Rio de Janeiro o medal, ale z Brazylii zabierze do Polski jedynie pozytywny wynik kontroli antydopingowej.

Wczoraj do polskiej misji olimpijskiej w Rio de Janeiro dotarły wyniki badania próbki B polskiego ciężarowca. Nieoczekiwanej wolty w tej zawstydzającej historii nie było – drugi test potwierdził, że Zieliński stosował nandrolon.
Chwilę później pojawił się oficjalny komunikat: „W świetle powyższego przewodniczący Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej, prezes PKOl Andrzej Kraśnicki podjął decyzję o wykluczeniu z reprezentacji Tomasza Zielińskiego”.

O godz. 18 polskiego czasu ciężarowiec opuścił wioskę olimpijską.

– Wydaje mi się, że został popełniony jakiś błąd w sztuce. Nigdy się nie dopingowałem, nigdy. Miałem trzy kontrole przed przyjazdem tutaj i wszystkie były negatywne. Tu ledwo przyjechałem do wioski [31 lipca – red.] i już mnie dziewczyna zabrała na kontrolę, co też mnie bardzo zdziwiło. I nagle wyszło, że jestem na dopingu – mówił dziennikarzom Zieliński.
To, że ciężarowiec miał trzy kontrole w Spale, potwierdza przewodniczący Komisji do Zwalczania Dopingu prof. Jerzy Smorawiński, tyle że Zieliński nie mógł znać ich wyników.

– Pojawiły się pewne problemy w laboratorium, które teraz intensywnie wyjaśniamy. Dlatego czekamy na wyniki, przy czym nie mają większego znaczenia przy pozytywnej próbce B. Ostatnie badanie odbyło się 22 lipca – mówi prof. Smorawiński.
Zieliński broni się jak większość sportowców przyłapanych na dopingu, ale niektóre jego teorie przedstawiane w Rio nie wytrzymują konfrontacji z faktami.

– Pan profesor z Niemiec, który przyleciał na zbadanie mojej próbki B, powiedział, że jest wysoce nieprawdopodobne, abym ja zażywał nandrolon, bo on utrzymuje się w organizmie około półtora roku. Jak to wyjaśnić? Miałbym być tak głupi, że mając szansę na medal, biorę nandrolon przed samym wylotem na igrzyska? – zawieszał głos Zieliński.

Profesor Smorawiński: – Nie jest prawdą, że ten środek utrzymuje się latami w organizmie. Zależy od dawki i metabolizmu, ale zwykle znika najdalej po kilkunastu dniach, więc możliwe, że do zażycia doszło między 22 lipca a początkiem igrzysk. Zieliński mógł liczyć, że zostanie zbadany tuż przed lub tuż po starcie i wtedy faktycznie mógłby być czysty.

Kolejny argument Zielińskiego: – To jest steryd ze średniowiecza. Po co miałbym go brać?

Profesor Smorawiński: – Nandrolon faktycznie znany jest w sporcie od kilkudziesięciu lat, ale nie jest dopingiem archaicznym. Nadal pozostaje w powszechnym użyciu, zwłaszcza w rodzinie sztangistów jest popularny.

Zieliński szukał jeszcze furtki z innej strony.
– Aparatura to jest elektromechaniczna rzecz, wszystko się potrafi popsuć.

Profesor Smorawiński: – Słyszałem o chaosie i brudzie w Rio, ale nic o pomyłkach w badaniach antydopingowych. Pamiętajmy, że w tym czasie odpowiedzialność nie spoczywa wyłącznie na Brazylijczykach. W trakcie igrzysk w laboratorium pracują specjaliści z całego świata. Z prostego powodu: ilość pracy jest ogromna.
W polskim budynku w wiosce olimpijskiej to ostatnio temat numer jeden, ale nie wpływa na atmosferę w reprezentacji, może poza grupą sztangistów.

–Z innych sportowców każdy koncentruje się na sobie, na swoich startach. To jest temat rozmów, ale też bez przesady. Ale nie ukrywajmy, trochę siara z tym dopingiem – usłyszeliśmy od jednego z naszych zawodników.
W Rio de Janeiro zostaje brat Zielińskiego Adrian, mistrz olimpijski z Londynu. Obaj mieli startować w kategorii do 94 kg.
We wtorek do dymisji podał się Prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów Szymon Kołecki. Swoją rezygnację złoży po zakończeniu występów polskiej sztangi w Rio de Janeiro.

– Jest mi wstyd za naszych dopingowiczów. Dziś rano dostaliśmy kolejne złe wieści. Krzysztof Szramiak, który do Rio nie poleciał, również miał pozytywny wynik na środki dopingowe – powiedział.
Prezes Kołecki był przeciwny występom Szramiaka i Tomasza Zielińskiego na igrzyskach. Jego zdaniem byli złym przykładem dla młodych zawodników ze względu na swoją izolację od kadry, sztabu szkoleniowego i medycznego. Reszta polskiej kadry nie została jeszcze przebadana, ale Kołecki jest spokojny o wyniki testów. aą

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Tomasz Zieliński wykluczony z reprezentacji - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3