UFC. Mateusz Gamrot: dopiero zaczynam swój prime

Filip Bares
Filip Bares
WYWIAD. 2 października Mateusz Gamrot zawalczy z Baneilem Dariushem podczas gali UFC 280. Dla Polaka będzie to życiowa szansa, bo jeśli wygra to szef federacji Dana White najpewniej zaoferuje mu walkę o tytuł. - Każda następna walka to tylko kolejny pojedynek dla mnie. Wyjątkowe dopiero będzie starcie o pas - powiedział nam podczas spotkania prasowego dla marek Under Armour i 4F.

20 lat już jesteś w świecie sportów walki. 2 lata i 5 dni minie od twojego debiutu w organizacji UFC do tego pojedynku, który będzie eliminatorem o pas. Spodziewałeś się po tej porażce z Guramem Kutateladze, że tak szybko możesz przejść? - bo niewielu zawodników jest w stanie przebić się od pierwszej walki do prawdopodobnie pojedynku o pas.
Wiem czego chcę w życiu. Czy się spodziewałem? - Nie zastanawiałem się nawet nad tym, bo styl i wygrywanie walk jest decydujące. Po tej przegranej, w kolejnym roku miałem 3 walki, które wygrałem przed czasem. Potem kolejna walka - “Fight of the night”. Myślę, że ten styl wygrywania walk, styl wypowiadania się na konferencjach, to stworzyło taką całość, która doprowadziła mnie do miejsca gdzie jestem teraz. Wielka zasługa też na pewno mojego menedżera, Dana Lamberta, który rozmawia w moim imieniu z UFC. Ja też nie byłem anonimowym zawodnikiem wchodząc do UFC, bo byłem podwójnym mistrzem największej organizacji w Europie, KSW.

Lecisz na Florydę, na przygotowania. Kiedy wylatujesz do Abu Dhabi? - bo dość wcześnie zaczynasz mocne przygotowania.
Owszem niedługo wylatuję do “American Top Team”, tam spędzę około 7-8 tygodni. Potem myślę 10-14 dni przerwy, i lecimy do Abu Dhabi.

Jak aktualnie idą Twoje przygotowania do walki? Jest forma?
Wszystko przebiega bardzo dobrze. W sumie to ja nigdy nie wychodzę w pełni z okresu treningowego, więc wszystko jest naprawdę w jak najlepszym porządku. Jestem dopiero przed głównym okresem przygotowawczym, więc tak na dobrą sprawę ta najcięższa praca jest dopiero przede mną.

Mówiłeś po ostatniej swojej walce o suplementacji, że w tym kierunku zamierzasz więcej robić. To znaczy, że podjąłeś jakąś współpracę?
Podjąłem współpracę z dietetykiem sportowym Jackiem Feldmanem. To też nie jest tak, że miałem jakieś problemy, tylko chciałem swój organizm wyśrubować na jeszcze wyższy poziom i z czystej ciekawości rozpocząłem współpracę. Jestem ciekawy, czy jeszcze moje parametry wydolnościowe jesteśmy w stanie podwyższyć.

Jak idzie Tobie nauka języka angielskiego? Masz nauczyciela czy jesteś samoukiem?
Mieszam różne szkoły, ale mam nauczyciela z Biznes Boxing Polska, Juliana Szumowskiego. On mnie uczy od 2 lat i bardzo cenię sobie tą współpracę, ale też mam wielu kolegów, z którymi gdzieś tam na matach, czy na treningach sobie rozmawiam po angielsku. Pół żartem, pół serio, ale zawsze ta praktyka jest kontynuowana. Najwięcej mi dają wyjazdy do Stanów. Wyjeżdżam tam na troszkę dłuższe odstępy czasu, czyli 4, 8, 10, 12 tygodni, a tam jestem skazany tylko na siebie. Tam rozmawiam tylko po angielsku, więc w sumie tam ta nauka idzie najszybciej.

Po ostatniej wygranej mówiłeś, że teraz już będzie tylko lżej. Skąd ten optymizm?
Zawsze się tak mówi, aczkolwiek to wynikało ze stylu z jakiego wywodził się mój ostatni przeciwnik, bo był bardzo dobrym zapaśnikiem. Tak jak ja, więc w sumie te największe obawy wynikały stąd, że te moje największe asy w rękawie mogą nie zadziałać, ale jak pokazała ostatnia walka, moje zapasy były mocniejsze. Teraz każdy zawodnik, który będzie miał słabsze zapasy ode mnie czy od tamtego rywala, powinien być dużo lżejszy do przewrócenia, a co za tym idzie będzie mi łatwiej zdobywać punkty u sędziów. To też wpływa na wygląd walki i zwiększa prawdopodobieństwo na wygraną. Każda następna walka to będzie po prostu dla mnie kolejny pojedynek, a coś większego to będzie dopiero walka o pas.

Są to Twoje słowa, taki masz teraz mental?
Generalnie to ja jestem sportowcem od 20 lat. Walczę na matach, w ringach, w klatkach. Każdy pojedynek dla mnie jest taki sam po prostu ta ranga i stawka się zwiększa, a będąc w UFC to największą stawką jest pas mistrzowski, do którego dążę. Każda kolejna walka jest po prostu etapem lub procesem, który chcę przejść. Kiedy to osiągnę to wtedy mogę powiedzieć, że droga do pewnego momentu mojej kariery się zakończyła.

Beneil Dariush będzie Twoim kolejnym rywalem. Jaki to jest zawodnik?
Jest to wszechstronny zawodnik, wywodzący się z parteru, ma czarny pas, ale ma bardzo dobre zapasy, bo generalnie ciągle dopycha rywali do klatki, tam łapie klincz i z tego stara się przewracać. Jest bezpardonowy, w stójce też potrafi przyjąć cios, wywiera mocną presję do przodu, bije i kopie. Jest to mańkut, czyli prawą nogą stoi z przodu. Jest bardzo wszechstronny i właśnie wygrał 7 walk z rzędu w kategorii lekkiej. Bardzo rzadko się to zdarza. Jest bardzo niebezpieczny, był pretendentem do pasa, więc duże wyzwanie przede mną.

Jak to wygląda dokładnie z tym eliminatorem? Czy macie to obiecane, że ten kto wygra?
Trudno powiedzieć, bo w życiu, a tym bardziej w sporcie nic nie jest pewne… W kuluarach dużo się mówi, że to może być przyszły eliminator, ale jak będzie w rzeczywistości tego nie wiemy.

Powiedz mi jeszcze na koniec, czy marka Mateusza Gamrota za oceanem jest już rozpoznawalna?
Coraz bardziej jest rozpoznawalna, a widzę to też nawet po tym, jak jestem na lotnisku i lecę samolotem czy nawet czasami przechadzam się i coraz więcej ludzi mnie rozpoznaje. Machają, przychodzą po zdjęcie - jest to miłe. No i też to pokazuje jak potężną marką jest UFC, bo z każdej walki na walkę tych fanów i tych followersów przychodzi mi coraz więcej. Cieszy mnie to, że fajnie się to wszystko zazębia.

Twój prime dopiero nadchodzi?
Wydaje mi się, że wszedłem już swój prime, ale jestem na jego początku, a jak będzie zdrowie, to na pewno będzie trwał bardzo długo. Ja tak sobie obstawiam, że od 31 do 35 roku życia będzie taki przedział najwyższej formy, więc jeszcze trochę przede mną.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Magazyn Gol24 - Tomasz Kłos / skrót 1

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24
Dodaj ogłoszenie