reklama

US Open. Niegrzeczne Flushing Meadows sprowokowało Djokovicia. Miedwiediew też nie ma lekko

Michał Skiba
Michał Skiba
Zaktualizowano 
Przy stanie 4:6, 5:7, 1:2 Djoković skreczował
Przy stanie 4:6, 5:7, 1:2 Djoković skreczował Andrew Schwartz / SplashNews.com/East News
US Open rozkręciło się na dobre. Poza turniejem jest już połowa pierwszej dziesiątki rankingu ATP. Stan Wawrinka był lepszy od Novaka Djokovicia w meczu IV rundy, a kibiców zawiódł hit niedzielnej sesji wieczornej. Serb nie poradził sobie z bólem i... widzami na Arthur Ashe Stadium.

Nerwy w tenisie nigdy nie są wskazane, ale z rundy na rundę presja rośnie. Rozpoczynamy drugi tydzień wielkoszlemowego US Open od sensacji, a już wcześniej odpadło pięciu zawodników pierwszej piątki męskiego rankingu. Dominik Thiem, Stefanos Tsitsipas, Roberto Bautista Agut, Karen Chaczanow i Kei Nishikori - ich nie ma w rywalizacji o międzynarodowe mistrzostwo Stanów Zjednocznonych od soboty. W nocy z niedzieli na poniedziałek dołączył do nich Novak Djoković.

To nie był dzień Serba. Nie grał najlepiej, Wawrinka przyjechał do Nowego Jorku z naprawdę dobrą dyspozycją. Znowu dał o sobie znać bark, który bolał już w poprzednich spotkaniach. Djoković miał również problemy z ramieniem. - Jest mi przykro ze względu na kibiców. Przyszli, żeby zobaczyć pełne spotkanie, ale dziś nie było to możliwe - mówił Djoković po poddaniu meczu. Tylko kciukiem w górę skwitował gwizdy, jakie otrzymał po zejściu z kortu.

Skrót meczu Novak Djoković - Stan Wawrinka

A fani na Arthur Ashe Stadium podczas sesji wieczornej byli wyjątkowo głośni. Rzadko podczas turniejów wielkoszlemowych zdarzają się przypadki, gdy sędzia dwukrotnie w ciągu kilku sekund upomina... jednego śpiewaka operowego, który krzyczał między pierwszym, a drugim serwisem Wawrinki. "Nole", który bronił tytułu sprzed roku, już przed meczem miał kłopoty z niesfornymi obserwatorami. Podczas jednego z treningów usłyszał kilka cierpkich słów od nieznajomego człowieka. - Zaufaj mi, znajdę cię - miał krzyknąć w rewanżu Serb.

Krok dalej posunął się Daniił Miedwiediew. W meczu z Feliciano Lopezem rzucił ręcznikiem w osobę podającą piłki, potem kłócił się sędzią, a całą złość skwitował środkowym palcem w kierunku trybun. Oczywiście został za to wybuczany.

- Jak pójdziecie spać, to wiedzcie, że wygrałem dzięki wam - mówił po meczu Miedwiediew. Rosjanin miał momenty słabości w walce o ćwierćfinał z Dominikiem Koepferem (118. miejsce w rankingu ATP, rewelacja turnieju), ale po pierwszym przegranym secie opanował sytuację. Wygrał 3:6, 6:3, 6:2, 7:6. Za wszystkie swoje wybryki - a w poprzednich meczach też rozrabiał - dostał karę 9 tysięcy dolarów. Po meczu Koepferem również skorzystał z kilku gestów, które nakręciły publiczność - ta podzieliła się na dwa obozy, jedni z uznaniem spoglądali na Rosjanina, drudzy buczeli. "Piąta" rakieta rankingu w ćwierćfinale zagra ze Stanem Wawrinką.

Nieskazitelny pozostał Rafael Nadal. Rozstawiony z „dwójką” Hiszpan w efektownym stylu pokonał Hyeona Chunga. Zeszłorocznego półfinalistę Australian Open rozstrzelał 6:3, 6:4, 6:2. - Nie wiedziałem, że fioletowy kolor, to kolor królewski. Nike zaproponowało mi kilka wariantów i wybrałem ten. Nie jestem żadnym królem, ani na betonie, ani na mączce - odpowiedział skromnie Nadal, pytany, czy zamierza być królem Nowego Jorku.

W meczu o ćwierćfinał zagra z Marinem Ciliciem, zwycięzcą turnieju z 2014 r. Nadal na Flushing Meadows triumfował w 2010, 2013 i 2017 r.

W ekspresowym tempie poradził sobie również Roger Federer. Zaskakująco łatwo pokonał rozstawionego z piętnastką Davida Goffina 6:2, 6:2, 6:0. Co ciekawe, Szwajcar lepiej prezentuje się w sesjach dziennych - gdy jest dużo cieplej - niż w wieczornych, podczas których stracił dwa sety. W ćwierćfinale zmierzy się z Grigorem Dimitrowem. Bułgar z łatwością orał Alexa de Minaura (7:5, 6:3, 6:4). Z Australijczykiem miał dużo mniej problemów, niż z Kamilem Majchrzakiem.

Skrót meczu Roger Federer - David Goffin

Peter Schmeichel z wizytą w Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: US Open. Niegrzeczne Flushing Meadows sprowokowało Djokovicia. Miedwiediew też nie ma lekko - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3