Wimbledon. Magda Linette ograła półfinalistkę Roland Garros i dołączyła do Huberta Hurkacza. Polka w trzeciej rundzie

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Magda Linette
Magda Linette Fot. Andrzej Szkocki / Polska Press
Magda Linette kontynuuje zwycięską passę i wygrywa drugi mecz w Londynie. Poznanianka pokonała 6:4, 7:5 Amerykankę Amandę Anisimovą i awansowała do trzeciej rundy Wimbledonu. Zagra w niej z Czeszką Petrą Kvitovą.

- Trenowałyśmy razem parę razy, więc wiem mniej więcej, czego się po niej spodziewać. Anisimova gra bardzo agresywnie, płasko, długo i mocno. Ciężko z tego coś zrobić, myślę jednak, że trawa będzie pomagać moim uderzeniom, żeby były szybsze i żeby Amerykanka nie miała aż tyle czasu na odpowiedź - mówiła przed meczem Linette. - Liczę na to, że uda mi się utrzymać dobrą grę, którą prezentuję w ostatnim czasie - dodała poznanianka.

Sprawdziło się i jedno i drugie. 18-letnia Amerykanka faktycznie grała agresywnie. Chwilami do przesady, choć jak zauważył komentator transmitującego Wimbledon Polsatu Sport chwilami można było odnieść wrażenie, że im mniej czasu ma na uderzenie, tym lepiej jej ono wychodzi. Taka taktyka może być jednak bronią obusieczną, bo łatwiej wtedy o błąd.

Tak właśnie było w czwartek, bo nie był to zdecydowanie najlepszy dzień tegorocznej półfinalistki Roland Garros i jednej z rewelacji bieżącego sezonu. Gdy Anisimova trafiała w kort często nie było - kolokwialnie mówiąc - co zbierać. Często jednak nie trafiała (w całym meczu popełniła 29 niewymuszonych błędów i zagrała 19 kończących uderzeń). Na jej tle Linette prezentowała się znacznie lepiej i solidniej.

Poznanianka lepiej serwowała (7 asów w całym meczu i 5 podwójnych błędów, bilans Amerykanki to 2-4) i returnowała. Mniej psuła (23 błędy i 25 winnerów), dobrze poruszała się po korcie. Przede wszystkim jednak grała mądrzej i lepiej panowała nad nerwami w kluczowych momentach. O jej zwycięstwie w pierwszym secie zdecydowało jedno przełamanie. W drugim do pewnego czasu wszystko wyglądało podobnie, jednak w końcówce Linette przestała trafiać serwisem. W efekcie prowadząc 4:3 musiała bronić pięciu break pointów. Tym razem jeszcze się obroniła, ale serwując po zwycięstwo po raz pierwszy dała się przełamać i zrobiło się 5:5.

To mógł być punkt zwrotny meczu. Poznanianka pokazała jednak w końcówce klasę. Przełamała Anisimovą, a potem sama obroniła kolejnego break pointa i po chwili zakończyła spotkanie pierwszą piłką meczową. W nagrodę po raz pierwszy zagra w trzeciej rundzie Wimbledonu (cztery poprzednie starty kończyła na pierwszej). Jej rywalką będzie dwukrotna zwyciężczyni turnieju, Czeszka Petra Kvitova.

Magda Linette w drugiej rundzie Wimbledonu! Polka pokonała Rosjankę Annę Kalinską

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24