Wisła Kraków. Radosław Sobolewski: Powrót Kuby i Zdenka to bardzo duże wydarzenie!

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Wojciech Matusik
Trener Wisły Kraków Radosław Sobolewski po końcowym gwizdku sparingu „Białej Gwiazdy” z Odrą Opole, przegranego przez krakowian 1:3, spokojnie oceniał to, co działo się na stadionie przy ul. Reymonta. Mówił też o tym, co w niedalekiej przyszłości czeka jego zespół.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

- Już wcześniej mówił pan, że pierwszy tydzień w przerwie na mecze reprezentacji będzie mocniejszy jeśli chodzi o treningi i to było w sparingu z Odrą Opole po pańskich zawodnikach widać…
- Tak, pierwszy tydzień w przerwie na kadrę zakończyliśmy grą z Odrą. Mogę potwierdzić, że w ostatnich dniach pracowaliśmy bardzo mocno. Długimi momentami było to widać podczas tego meczu, ale to spotkanie traktowaliśmy przede wszystkim jako bardzo mocną jednostkę treningową. Cieszymy się, że udało się zorganizować ten mecz, z takim rywalem, z tak nastawionym. Również liczyło się to, że udało się to spotkanie zorganizować na Reymonta. Dla nas to też jest ważne, żeby chłopcy jak najczęściej tutaj grali, żeby dobrze odnajdowali się w tej przestrzeni.

- Wydarzeniem tego sparingu był powrót do gry Jakuba Błaszczykowskiego i Zdenka Ondraska. Pierwszy nie grał w meczu prawie dwa lata, drugi blisko rok.
- To jest bardzo duże wydarzenie! Niewielu w to wierzyło, ale najważniejsze było to, że sam Kuba wierzył, że jeszcze wróci na boisko. On bardzo mocno pracował przez ten cały czas. Był skupiony na tym, żeby wrócić do grania i pomóc zespołowi w awansie. To samo można powiedzieć o Zdenku, również o Alanie Urydze. Wszyscy mieli bardzo długi rozbrat z piłką, teraz już wracają, ale potrzebują jeszcze na pewno dość dużo czasu, żeby wrócić do optymalnej formy.

- Zdenek Ondrasek nie bał się w jednej z sytuacji wejść w mocny, fizyczny kontakt z Piotrem Żemło. Spodziewał się pan, że Czech tak od razu będzie bezkompromisowo walczył?
- Znając Zdenka, można się było tego spodziewać, choć uczulałem zarówno jego jak i Kubę, żeby uważali, żeby nie ratowali na siłę jakichś uciekających piłek. Żeby uważali na swoje zdrowie. Dobrze, że wrócili na boisko, że mogli je poczuć, ale nie namawiałem ich do agresywnej gry. Bardziej nawet chciałem ich hamować, ale natura Zdenka jest, jaka jest. Nie da się go łatwo poskromić.

- Alan Uryga od pierwszego sparingu do obecności w kadrze meczowej potrzebował miesiąc. Z Błaszczykowskim i Ondraskiem będzie podobnie, czy raczej trzeba ostrożnie podchodzić do takich prognoz?
- Trzeba podchodzić ostrożnie. Nie chcę deklarować żadnego przedziału czasowego, bo może być różnie.

- Dlaczego w sparingu z Odrą zabrakło Alana Urygi i Vullneta Bashy?
- Alan ma drobny problem ze zdrowiem. Wiadomo, że jak po tak długiej przerwie dochodzi się do pełni zdrowia, to czasami jeszcze ono się odzywa. Mogą pojawiać się wtedy inne problemy, ale to jest drobna sprawa. Co do Bashy, to też ma drobne problemy, ale nie chcieliśmy ryzykować gry. On jednak pracuje, trenuje.

- Prócz Jakuba Błaszczykowskiego i Zdenka Ondraska do gry wrócił po nieco krótszej przerwie Kamil Broda. Skoro zagrał, to znaczy, że z jego kolanem wszystko jest w porządku?
- Tak, Kamil zagrał i to na bardzo dobrym poziomie. Cieszy, że nie ma już dolegliwości. Mam nadzieję, że z każdym treningiem, z każdym tygodniem będzie wyglądał coraz lepiej.

- Michał Żyro jesienią był jednym z podstawowych zawodników. Teraz wypadł z wyjściowej jedenastki. Jak u pana wygląda jego sytuacja?
- U mnie każdy ma szansę na to, żeby grać. Po prostu musi to udowadniać na każdym treningu, meczu, że na to zasługuje. Praca, rywalizacja, walka o swoje - to jest klucz do wszystkiego.

- Jak będzie wyglądał plan na najbliższy tydzień. Weekend wolny, a od poniedziałku mikrocykl meczowy przed Chrobrym?
- Weekend nie do końca wolny, bo zawodnicy będą w sobotę brać udział w akcji marketingowej Dzień z Wisłą w Galerii Bronowice. Niedziela jest wolna, a od poniedziałku rano ruszają przygotowania do meczu z Chrobrym.

- Dzwonki alarmowe będą dzwonić, żeby nie zlekceważyć rywala, który ostatnio przegrał 0:6 z Podbeskidziem?
- Mamy zespół, który jest odpowiednio nastawiony mentalnie na mecze ligowe. Nie ma bojaźni, ale nie ma też mowy o lekceważeniu jakiegokolwiek rywala. Mogę zapewnić, że Chrobrego też nie zlekceważymy. Chcemy wygrywać, wiemy, co jest przed nami i jak się do tego przygotować.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Radosław Sobolewski: Powrót Kuby i Zdenka to bardzo duże wydarzenie! - Gazeta Krakowska

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24