,, Z najwyższego punktu widzenia": Nigdy więcej Nigdy więcej

Marcin Możdżonek
Fot. Szymon Marciniak
Fot. Szymon Marciniak TWITTER/OSKAR
Dwie dziedziny naszego życia, sport i polityka, przenikają się od zawsze. Przeważnie to ta druga wykorzystuje tę pierwszą i właśnie o tym dzisiaj postanowiłem napisać kilka słów, ponieważ sytuacja, do której doszło w ubiegłym tygodniu wprawiła mnie w osłupienie. Jak się zapewne domyślacie chodzi o absurdalną „aferę” z piłkarskim sędzią panem Szymonem Marciniakiem, UEFA i stowarzyszeniem „Nigdy Więcej”. O co w tym wszystkim chodzi? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie i przedstawię mój punkt widzenia na całą tę sprawę.

Przez kilkanaście godzin nie wiadomo było, czy Polak poprowadzi finałowe starcie w Lidze Mistrzów. Stowarzyszenie "Nigdy Więcej" złożyło skargę, choć bardziej pasującym słowem byłby tu chyba donos, do UEFA na Marciniaka, ponieważ wziął on udział w wydarzeniu o charakterze biznesowym, Everest, organizowanym m.in. przez Sławomira Mentzena - przedsiębiorcę i polityka. Zmanipulowano jego udział w konferencji i w skrajny sposób użyto skrótów myślowych sugerujących, że pan Szymon popiera środowisko polityczne, które jest faszystowskie i homofobiczne. Nie przedstawiono go jako prelegenta konferencji o wymiarze gospodarczym, na której opowiadał o sukcesie sportowym, tylko jako popierającego skrajnie prawicowe ugrupowanie polityczne.

Pisały o tym liczące się zagraniczne tytuły prasowe kompletnie przekręcając rzeczywistość i to co faktycznie się wydarzyło. Uważam, że zachodni dziennikarze nawet nie pofatygowali się do zbadania sprawy, a tylko zasugerowali się tym co dostali od stowarzyszenia. Wprost oskarżały Polaka o bycie rasistą i homofobem. Niedorzeczność! Sam zainteresowany jasno i wyraźnie podkreślił, że będąc od wielu lat międzynarodowym sędzią piłkarskim, zawsze na pierwszym miejscu stawia fair-play oraz szacunek do drugiego człowieka i pragnie przekazywać te najwyższe wartości innym. Jak każdy rozsądny człowiek odcina się od rasizmu, antysemityzmu i braku tolerancji, co pokazuje w meczach, na których sędziuje. Zawsze mówi stop nienawiści i będzie propagować bycie dobrym człowiekiem. Gdyby tak nie było, to nigdy nie dostałby szansy na sędziowanie najważniejszego meczu jakim jest finał mundialu. UEFA z którą stowarzyszenie współpracuje od lat zadziałała zbyt pochopnie.

Chciał jak najszybciej zakończyć festiwal absurdu

Czy konferencja była całkowicie apolityczna? Oczywiście, że nie. Jeśli przy organizacji wydarzenia działa polityk to - czy tego chce, czy nie - ma ono również wymiar polityczny. Dlatego też tłumaczenie się Marciniaka, który momentalnie odciął się od udziału w Everście, jest kuriozalne. Zasłania się w nim tym, że nie wiedział, kto jest organizatorem konferencji i że został wprowadzony w błąd. Taką informację uzyskałem w kilka sekund używając przeglądarki internetowej. Rozumiem, że chciał, jak najszybciej zakończyć ten festiwal absurdu, aby skupić się już tylko na swojej pracy. Domniemywam również, że UEFA zasugerowała sędziemu oświadczenie w takiej formie.

Smutne i straszne w całej tej historii jest to, jak łatwo można kogoś pomówić i zniszczyć mu reputację nie ponosząc za to żadnych konsekwencji. W przestrzeni medialnej zachodu Marciniak latami będzie musiał walczyć o swoje dobre imię i nie będzie to łatwe zadanie. Tego typu organizacjom, jak Nigdy Więcej z założenia działającym w dobrej wierze, należy się lepiej przyjrzeć. Odnoszę wrażenie, że ze strażników dobrej sprawy stają się tym, przed czym chcieliby bronić innych. Niech to będzie dobra lekcja dla świata sportu, aby nie wyciągać pochopnych i daleko idących wniosków bez uprzedniego zbadania sprawy. Bo finalnie tracimy na tym wszyscy.

Mecz w najbliższą sobotę to wielka przyjemność

Na szczęście cała ta absurdalna sprawa skończyła się dobrze dla Marciniaka, który poprowadzi mecz Manchester – Inter, który z wielką przyjemnością obejrzymy w najbliższą sobotę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24