MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Zbigniew Jakubas o transferach, celach i rozwoju Akademii Motoru Lublin. Rozmowa

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(Pod rządami Zbigniewa Jakubasa Motor wrócił do krajowej elity, w której nie było go od 1992 roku)
(Pod rządami Zbigniewa Jakubasa Motor wrócił do krajowej elity, w której nie było go od 1992 roku) Motor Lublin/motorlublin.eu
Zbigniew Jakubas od czterech lat jest większościowym udziałowcem Motoru Lublin, a od około roku także jego prezesem. Za miesiąc, 21 lipca, klub ze stolicy województwa czeka pierwszy od 32 lat mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. O przygotowaniach do tego wielkiego powrotu, ale nie tylko, opowiada prezes Jakubas.

Na ile procent Motor jest w tym momencie gotowy organizacyjnie, aby występować w Ekstraklasie?
Organizacyjnie jesteśmy gotowi na sto procent.

A sportowo?
W kwestii transferów potrzebujemy pięciu-sześciu wzmocnień. Rozmowy trwają. Na liście do rozważań łącznie było około 120 nazwisk. Trzy oferty złożyliśmy we wtorek. W piątek (21 czerwca) dostaniemy odpowiedzi czy zostaną przyjęte.

Rynek polski czy zagraniczny?
To polski rynek, ale w grę wchodzi też zagraniczny. Już teraz pracują z nami gracze z zagranicy, przyjedzie do nas jeszcze dwóch lub trzech piłkarzy z południowych rejonów. Mam nadzieję, że będą to ludzie bezbłędnie trafienie, co jednak w piłce jeszcze nikomu się nie udało.

Póki co żaden nowy zawodnik nie został jeszcze ogłoszony. Wcześniej poczynione zostały zmiany w pionie sportowym i administracyjnym. I tak w Motorze pojawił się dyrektor sportowy, którego ostatnio nie było (Michał Wlaźlik). Jest też wicedyrektor sportowy, a zarazem nowy dyrektor klubowej akademii (Grzegorz Koprukowiak).
Do tej pory nie było współpracy pomiędzy akademią, a pierwszą drużyną. Dlatego też podjęliśmy decyzję, aby Grzegorz oprócz pełnienia funkcji dyrektora akademii pełni także funkcję wicedyrektora sportowego. To wszystko po to, aby obaj panowie ze sobą współpracowali, zwłaszcza w kwestii tego, aby transmisja z akademii czy drugiego zespołu do pierwszej drużyny była takim naturalnym przejściem.

Czyli mocny nacisk na szkolenie młodzieży…
Bardzo zależy nam na akademii i tego nie ukrywamy. Szukamy na Lubelszczyźnie około 15 zdolnych dzieciaków od 12. do 16. roku życia. Zabezpieczymy im bursę, szkolenie sportowe i oczywiście naukę w szkole. Aktualnie trwają rozmowy z rodzicami. Chcemy być kuźnią młodych talentów nie tylko w nazwie, bo jesteśmy akademia. A tak naprawdę w ostatnich kilku latach w tej akademii wiele sukcesów nie było i niewielu zawodników z niej wyszło.

Motor będzie miał teraz swoich skautów?
Oczywiście, że tak. Szukają ich panowie Wlaźlik i Koprukowiak i myślę, że już mają takich na oku.

Jakie ma pan nadzieje związane z pierwszym sezonem w Ekstraklasie?
Realna nadzieja to miejsca ósme i wyższe. To oczywiście jednak będzie zależało od wielu czynników. Zdarzają się przecież kontuzje. Na Jacques’a N’Diaye liczyliśmy od początku wiosny, ale z gry wykluczył go uraz. Tak naprawdę wszedł w kilku meczach, a w dwóch dał nam punkty. Patrzę na wszystko spokojnie.

Liczy pan, że Arena będzie zapełniała się w komplecie na każdym meczu ligowym?
To jest nasze marzenie i liczę, że tak będzie.

Ceny biletów zachęcą?
Nie odbiegają one od cen na stadionach innych drużyn ekstraklasowych. Wkrótce zostaną upublicznione.

Pozostanie trenera to rzecz jasna rzecz pewna, mówiąc kolokwialnie czysta formalność?
Z trenerem oczywiście wszystko jest już dogadane. Trener wiedział, że jeśli wejdzie do Ekstraklasy, to zostanie. Gdyby natomiast nie awansował, to z racji przepisów nie mógłby prowadzić Motoru i miałem też na taką okoliczność już uzgodnione warunki z innym szkoleniowcem. Byliśmy więc gotowi na każdą okoliczność.

To będzie umowa na sezon czy dłuższy okres?
Nie jest to istotne. Obydwie strony po prostu muszą czuć się dobrze. Generalnie z moimi współpracownikami, jakich mam w firmach, buduję relację długoletnie. Wierzę, że Mateusz poradzi sobie ze swoim sztabem w Lublinie i przez kolejne lata będzie u nas pracował.

Przychodząc do Motoru wyznaczył pan cel, którym była Ekstraklasa do 2025 roku. Po awansie jest jakiś kolejny cel długofalowy? Europejskie puchary?
Ciężką pracą Motor wywalczył awans o rok przed czasem. Jak mówiłem, w przyszłym roku chciałbym być w środku tabeli, a wszystko co więcej, będzie tylko na plus. Jeśli chodzi o przyszłość… Ważę słowa, ale nie na zasadzie, że nie mam swoich oczekiwań. Natomiast jeśli Raków Częstochowa zdobył Mistrzostwo Polski i dwa razy Puchar Polski, to tym bardziej taki klub jak Motor ma też swoją olbrzymią szansę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zbigniew Jakubas o transferach, celach i rozwoju Akademii Motoru Lublin. Rozmowa - Kurier Lubelski

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24