Cerrad Czarni Radom wygrali w sparingu ze swoim ligowym rywalem, AZS Politechniką Warszawską

Michał Nowak
Michał Nowak
Cerrad Czarni Radom pokonali u siebie w sparingu AZS Politechnikę Warszawską 3:2.

Cerrad Czarni Radom - AZS Politchnika Warszawska 3:2 (25:17, 23:25, 19:25, 25:23, 25:20)
Cerrad Czarni: Kędzierski, Bołądź, Wiese, Żaliński,Ostrowski, Fiel, Watten (libero) oraz Urbanowicz, Zwiech, Gonciarz, Filipowicz (libero).
AZS Politechnika: Zagumny, Filip, Łapszyński, Samica, Wrona, Świrydowicz, Olenderek (libero) oraz Kowalczyk, Gruszczyński, Mikołajczak, Halaba, Firlej.

Dla siatkarzy Cerradu Czarnych Radom był to już drugi sparing w trakcie okresu przygotowawczego. Przed tygodniem radomianie przegrali z reprezentacją juniorów. W środę, 31 sierpnia, rywalizowali natomiast ze swoim ligowym rywalem, AZS Politechniką Warszawską.

Radomianie dobrze rozpoczęli to spotkanie i w pierwszej partii właściwie cały czas byli stroną przeważającą i wygrali wysoko, do 17.

W kolejnych etapach tego spotkania gospodarzom wiodło się nieco gorzej. Początkowo w drugiej partii lekką przewagę mieli zawodnicy Politechniki, ale w końcówce miejscowi doprowadzili do remisu. Decydujące fragmenty należały jednak do gości.
Stołeczny zespół dobrze radził sobie również w trzeciej odsłonie. Podopieczni trenera Jakuba Bednaruka kontrolowali przebieg tego seta i pewnie zwyciężyli do 19.

Zdecydowanie lepiej niż przed tygodniem radził sobie Batłomiej Bołądź, który po trzech odsłonach zanotował 64 procent skuteczności w ataku, a mecz zakończył z 59 procentami. Łącznie atakował aż 39 razy.

Warszawski zespół, w którego składzie występują między innymi mistrzowie świata, Paweł Zagumny oraz Andrzej Wrona, kontrolowali również pierwszą część czwartej odsłony. Po asie serwisowym Wojciecha Żalińskiego ich przewaga zmalała jednak do jednego punktu (14:15). Mocne zagrywki Pawła Mikołajczaka i Łukasza Łapszyńskiego sprawiały spore problemy zespołowi z Radomia. Dzięki temu zespół ze stolicy powiększył swoją przewagę (17:21). Radomianie jednak nie dawali za wygraną i walczyli do samego końca. Po ładnej akcji i ataku Jakuba Urbanowicza oraz skutecznym bloku radomian było 21:22. Mimo że był to tylko sparing, to walki i efektownych wymian z obu stron siatki nie brakowało. Ostatecznie radomianie odrobili straty i zwyciężyli po zaciętej końcówce po efektownym bloku na Pawle Halabie.

Tym razem, w przeciwieństwie do meczu z kadrą juniorów, trener Robert Prygiel nie rotował tak mocno składem. Ostatnia partia przebiegała od początku do końca po myśli zespołu z Radomia. Cerrad Czarni szybko osiągnęli znaczną przewagę i kontrolowali przebieg seta. Ostatecznie, po zepsutej zagrywce Pawła Mikołajczaka, gospodarze wygrali wygrali do 20 i cały mecz 3:2.

- W tym meczu lepiej wyglądaliśmy niż tydzień temu. Były momenty fajnej gry, ale też słabej. Na pewno niektóre elementy funkcjonowały lepiej, inne zdecydowanie gorzej. Czeka nas dużo pracy nad blokiem, ale duży potencjał mamy w zagrywce. Dopiero jestem trzeci rok trenerem, ale wiem, że nie można się zza bardzo ekscytować ani załamywać takimi sparingami. Parę rzeczy na pewno wyglądały już lepiej w stosunku do poprzedniego sparingu - powiedział po meczu Robert Prygiel, trener Cerradu Czarnych Radom.

Wideo

Materiał oryginalny: Cerrad Czarni Radom wygrali w sparingu ze swoim ligowym rywalem, AZS Politechniką Warszawską - Echo Dnia Radomskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie