Chemik Police mistrzem Polski! Rysice Rzeszów nie mogły nic zmienić [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Chemik Police - Rysice Rzeszów 3:1 w trzecim meczu finałów Tauron Ligi. Chemik po raz 11. w historii zdobył mistrzostwo Polski.
Chemik Police - Rysice Rzeszów 3:1 w trzecim meczu finałów Tauron Ligi. Chemik po raz 11. w historii zdobył mistrzostwo Polski. Andrzej Szkocki
Siatkarki Chemika Police po raz 11. w historii zdobyły tytuł mistrza Polski. W finałowej rywalizacji w trzech meczach ograły Rysice Rzeszów, a straciły tylko jednego seta.

Czy możemy mówić o niespodziance? Nie. Chemik wygrał rundę zasadniczą, prezentował równą dyspozycję od początku sezonu i w sumie nie napotkał godnego siebie przeciwnika. Przypomnijmy, że w ćwierćfinale ekstraklasy ograł MKS Kalisz, a w półfinale Budowlanych Łódź. W czterech meczach policzanki straciły… dwa sety. Kolosalna różnica.

Ale już okoliczności tego sukcesu są godne filmowego scenariusza. Chemik przystąpił do rozgrywek po najgorszym sezonie odkąd wrócił do elity dziesięć lat temu. Klęskę (5. miejsce) przyjęto jednak na chłodno, a reakcja była właściwa. Klub przeprowadził zmiany kadrowe i to zaprocentowało. Przy wyborach siatkarek krytyki większej nie było, za to zatrudnienie trenera Marco Fenoglio przyjęte zostało chłodno. Doświadczony Włoch był jednak oazą spokoju i wiedzy. Jego zespół nawet po słabszych występach potrafił szybko wracać do pionu.

Nikt się jednak nie spodziewał ciosu, który dopadł Chemika wiosną. Siłą klubu zawsze był mocne wsparcie Zakładów Chemicznych Police (Grupa Azoty). Przez lata klub wydawał ponad stan, ale w ostatnich latach zdobył też osiem razy złote medale. Tyle, że co jakiś czas firmę dopada gospodarczy kryzys na świecie, a co za tym idzie szuka oszczędności. Teraz kryzys finansowy GA jest bardzo poważny i nikt nie chciał podjąć decyzji o dalszym finansowaniu siatkarek. Umowa sponsoringowa zakończyła się 31 grudnia 2023, ale łudzono się, że kurek zostanie odkręcony po zmianach władz. Nic takiego nie nastąpiło. Przyszłość klubu jest niepewna, ale nie wpłynęło to na grę zespołu. A może inaczej – wpłynęło pozytywnie.

W finałach Chemik grał świetnie. Skoncentrowany, pewny siebie, z masą siatkarskich atutów. W dwóch pierwszych spotkaniach nie stracił seta, a jedynie w jednym z nich była sytuacja kryzysowa. Trzeci mecz miał być tym ostatnim, a fani liczyli na podtrzymanie mistrzowskiej formy.

Piątkowe spotkanie zgromadziło na trybunach szczecińskiej Netto Areny większą liczbę kibiców (ponad cztery tysiące plus kilkuosobowy fanclub z Rzeszowa), ale obiekt nie był wypełniony w całości. Kto przyszedł dopingować – nie mógł być zawiedziony.

Rzeszowianki rozpoczęły spotkanie od prowadzenie 4:0, ale w końcu serwis zepsuła Katarzyna Wenerska i policzanki zaczęły grać punkt za punkt. W połowie seta zaczęły się zbliżać do rywalek (15:16, 16:17), ale rywalki wykorzystały kontrę i o czas poprosił Fenoglio. Nie było jednak przełomu. Rysice grały prawie bezbłędnie, ale dało się też zauważyć, że dobrze czytały zamiary policzanek w ataku. Chemikowi brakowało odpowiedniej skuteczności na skrzydłach (stąd zmiana: Martyna Łukasik za Natalię Mędrzyk), nie punktowały środkowe, a i blok nie był tak szczelny jak w poprzednich spotkaniach.

Początek drugiego seta to wyrównana gra, ale Chemik dawał sygnały, że się budzi. Były punktowe bloki, były mocne ataki ze skrzydeł, ale wciąż nie wszystko funkcjonowało idealnie i stąd wymiana przyjmujących. W tym secie role się jednak odwróciły – to chemiczki grały lepiej, pewniej i bez większych problemów wyrównały stan meczu.

Chemik na początku trzeciej partii kontynuował skuteczną grę. Szybko objął prowadzenie 5:1, ale gdy na serwis weszła Ann Kalandadze to zanotowała swoje najlepsze minuty w finałowej batalii. Serwisami zmuszała policzanki do błędów i Rysice objęły prowadzenie 6:5.

Policzanki znów odskoczyły przy stanie 10:10. Świetnie broniły i kontrowały i wypracowały zaliczkę – 15:10. Grały naprawdę świetnie, a publiczność coraz głośniej dopingowała. Dodajmy, że przy linii autowej szalał Fenoglio – cieszył się z każdego punktu, jakby był tym kluczowym, może ostatnim. Jego podopieczne postarały się, by częściej mógł radować się z punkcików. Chemik wygrał wysoko i był seta od mistrzostwa.

Czwarty set świetny. Oba zespoły grały na wysokich obrotach. Rysice prowadziły 6:4, ale Chemik odpowiedział serią 4 punktów i trener Antiga poprosił o czas. Szybko zrobił się remis. Po ataku Sahin oraz kontrze Inneh-Vargi Chemik znów odskoczył (12:10) i potrafił pilnować zaliczki przez kilka akcji. Rzeszowianki nie rezygnowały, sporo ryzykowały, ale i one zatrzymały atakującą Chemika i wyszły na prowadzenie 16:15. Fenoglio oczywiście zareagował i zaprosił swoje zawodniczki na naradę.

Po powrocie do gry Agnieszka Korneluk dała się zatrzymać na środku siatki, a po chwili Chemik nadział się na blok i rywalki skutecznie skontrowały – 15:18.

Drugi czas Chemika i lepszy efekt. Blok zafunkcjonował i szybko zrobiło się 18:18. Antiga też musiał wykorzystać przerwę. Dwie kolejne akcje dla rzeszowianek, ale to był moment. 20:20 zrobiło się po kontrze i skutecznym ataku Inneh-Vargi. Kolejna akcja jedna z dłuższych, ale w końcu skutecznie zaatakowała Sahin – 21:20. Publiczność już stała, a doping dla Chemika nie ustawał.

Punkt za punkt do stanu 22:22. I wtedy Chemik zdobył dwa punkty i miał nawet akcję na złoto. Pierwszą szansę zmarnowała Inneh-Varga, ale przy stanie 24:23 skuteczna była Martyna Łukasik.

Grupa Azoty Chemik Police – PGE Rysice Rzeszów 3:1
Sety: 20:25, 25:18, 25:16, 25:23.
Chemik: Kowalewska (4), Mędrzyk (2), Fedusio (3), Korneluk (11), Wasilewska (1), Inneh-Varga (23) oraz Grajber-Nowakowska (libero) – Łukasik (13), Sahin (13), Pierzchała (4), Jagła (libero), Honorio.
Rysice: Wenerska, Centka (6), Jurczyk, Coneo (23), Orvosova (14), Kalandadze (18) oraz Szczygłowska (libero) – Makarowska-Kulej, Kowalska (1), Obiała (3).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Derby Trójmiasta: oprawa meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Chemik Police mistrzem Polski! Rysice Rzeszów nie mogły nic zmienić [ZDJĘCIA] - Głos Szczeciński

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24