Ekstraklasa. Gol Grzegorza Kuświka dał Wiśle Płock wygraną w derbach Mazowsza

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Zaktualizowano 
Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Wisła Płock przegrała w piątek z Zagłębiem Lubin 0:5, zgodnie z prawem ekstraklasy kolejny mecz musiała więc wygrać. I rzeczywiście w rozgrywanych w środę zaległych derbach Mazowsza Nafciarze pokonali Legię Warszawa 1:0. Strzelcem jedynego gola Grzegorz Kuświk.

Pierwotnie derby Mazowsza miały odbyć się w wakacje. Ze względu na udział Legii Warszawa w europejskich pucharach zdecydowano się je przełożyć. Wojskowym wolny weekend i co za tym idzie tygodniowa przerwa między starciami na międzynarodowym poziomie dały niewiele (podopieczni Aleksandara Vukovicia odpadli z Ligi Europy jeszcze na poziomie eliminacji), pomogły natomiast Wiśle Płock. Akurat bowiem na ten okres przypadła niezaplanowana rewolucja w sztabie szkoleniowym Nafciarzy. Nowy trener – Radosław Sobolewski oraz jego współpracownicy mieli więc kilka dni spokoju, by dotrzeć się z drużyną. Rozegrali także sparing z Pafos FC.

Spotkanie z Cypryjczykami zakończyło się okazałym zwycięstwem, nieco gorzej wyglądało to już w lidze. W piątek Nafciarze po słabym meczu przegrali 0:5 z Zagłębiem Lubin. Jeden punkt więcej zdobyła tamtego wieczoru Legia, choć od Wisły zaprezentowała się znacznie lepiej. Grając przez ponad godzinę w dziesiątkę bezbramkowo zremisowała z Jagiellonią Białystok. Tamten punkt sprawiał, że środowe zwycięstwo w Płocku pozwoliłoby jej na kilka dni zająć miejsce lidera.

Ekipa Vukovicia walczyła więc o wysoką stawkę, w starciu z rywalem ze swojego województwa była też zdecydowanym faworytem. A to w ekstraklasie oznaczało, że tego meczu wręcz nie mogła wysoko wygrać. I rzeczywiście. Legia nie tylko nie wygrała w Płocku, ale uległa Nafciarzom 0:1. Jedynego gola strzelił Grzegorz Kuświk.

Grzegorz Kuświk, dla którego było to dopiero drugie trafienie w tym sezonie. W końcówce pierwszej połowy najlepiej odnalazł się pod bramką rywala i wykorzystał nieroztropne wybicie przed siebie autorstwa Radosława Majeckiego. Reprezentant Polski U-20 tak niefortunnie interweniował po mocnym strzale z rzutu wolnego autorstwa Dominika Furmana. Ciężko powiedzieć, żeby było to prowadzenie zasłużone. Pierwsza część gry należała do wyrównanych, chociaż z gry więcej miała Legia. Goście potrafili stworzyć sobie sytuacje: jak zwykle brylował Valeriane Gvilia, nieżle pokazywał się Luquinhas (chociaż przegranym pojedynkiem biegowym z Alanem Urygą raczej nie będzie mógł się szczycić), ale nie oddawali celnych strzałów. Premierowy nadszedł dopiero po przerwie, gdy Vuković dokonał już dwóch zmian.

Z szatni nie wyszli dwaj skrzydłowi: Luquinhas i Cafu, w ich miejsce pojawili się Arvydas Novikovas oraz Dominik Nagy. Węgier raczej niewidoczny, za to Litwin nieco rozruszał ofensywę warszawian. Ofensywę, którą wcześniej skutecznie hamowali Cezary Stefańczyk wraz z Urygą. Defensorzy Wisły radzili sobie naprawdę nieźle, Thomas Daehne nie był zmuszany do wielu interwencji. W pierwszej połowie był bliski wrzucenia piłki do własnej siatki, poza tym raczej mógł się nudzić. Podobnie jak Olaf Nowak. Napastnik zaczął rozgrzewać się już po kwadransie tego meczu, gdy uraz mięśniowy zgłaszał Kuświk. Doświadczony napastnik postanowił jednak pozostać na boisku, a wypożyczony z Zagłębia Lubin piłkarz tym razem musiał obejść się smakiem.

Niezadowolonym jednak być nie mógł, bo ostatecznie Nafciarze ostatecznie dowieźli prowadzenie 1:0 i ostatecznie w starciu z wyżej notowaną Legią zdobyli trzy punkty. O te trzeba było jednak drżeć do końca. Wobec upływającego czasu Wojskowi zaczęli naciskać. W końcówce to oni byli stroną przeważającą. Nie zdołali jednak przełożyć tego na celne strzały i do domów wracają z niczym. Stare prawo ekstraklasy sprawdziło się po raz kolejny.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

nie ma to jak obiektywne relacje ... żal was ...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3