MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Iga Świątek widzi Emmę Raducanu ponownie na szczycie kobiecego tenisa GALERIA

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
PAP/EPA/RONALD WITTEK
Zwycięstwo 7:6 (2), 6:3 było czwartym najdłużej trwającym zwycięstwem Igi Świątek w dwóch setach w karierze, trwającym dwie godziny i trzy minuty. Brytyjka postawiła twarde warunki, zwłaszcza w pierwszym secie dzięki swoim doskonałym możliwościom w ofensywie i defensywie, a także potężnemu momentami serwisowi. Polka prowadzi teraz w historii ich pojedynków 3:0, ale wczorajsze spotkanie w Stuttgarcie było bardziej zażarte niż dwa poprzednie.

Na pomeczowej konferencji prasowej Świątek została zapytana czy uważa ich pojedynek za dobry i czy nie może doczekać się ich kolejnego spotkania w przyszłości.

Cóż, mamy wiele zawodniczek, z którymi możemy grać w WTA Tour, więc nie powiedziałabym, że Emma jest jedyną konkretną zawodniczką, z którą spotkania nie mogę się doczekać. Ponieważ co tydzień mamy trudne pojedynki w tourze nie ma to dla mnie większego znaczenia.

Poproszona o porównanie ich poprzednich spotkań i rozwoju Emmy, Iga stwierdziła:

Cóż, szczerze mówiąc, od tamtej pory rozegrałam tak wiele meczów, że nie pamiętam, jak to było dwa lata temu.

Raszynianka dodała, że w ich pierwszym meczu zaskoczyły ją umiejętności forhendowe rywalki.

Pamiętam, że byłam zaskoczona tym, jak potrafi podkręcić piłkę na forhendzie, ponieważ nigdy wcześniej nie graliśmy. Więc nigdy nie wiedziałam, że jest do tego zdolna, a dziś to wiedziałam bardzo dobrze.

Pochwaliła również zdolności serwisowe Raducanu:

Myślę, że ma naprawdę dobrą pozycję. Serwowała, nawet jeśli nie było to 180 km/h, ale czasami było to na linii i w sumie dość trudne. Więc miesza to. Tak, ma całkiem niezły serwis.

Na koniec Świątek stwierdziła, że nie może stwierdzić żadnej znaczącej różnicy w grze Brytyjki od czasu, kiedy wystrzeliła na tenisowym firmamencie zwyciężając w US Open w 2021.

Nie powiedziałbym, że była w tym duża różnica, ale na pewno ona jest starsza, wiele się nauczyła. Powiedziałabym, że intensywność była nieco wyższa.

Zagadnięta na okoliczność przyszłości Raducanu i tego czy wróci do czołowej dziesiątki Świątek odparła, że Brytyjka "ma to coś", aby wrócić na najwyższy poziom.

Mam nadzieję, że będzie w stanie to zrobić, bo na pewno ma do tego predyspozycje.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24