Mistrzowie olimpijscy, goście i szczecinianie pójdą dla Roberta Dymkowskiego

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Robert Dymkowski jeszcze jesienią chodził. Obecnie porusza się głównie na wózku inwalidzkim.
Robert Dymkowski jeszcze jesienią chodził. Obecnie porusza się głównie na wózku inwalidzkim. Andrzej Szkocki
"Idziemy dla Dymka - Nie będziesz szedł sam" – takie jest hasło imprezy charytatywnej, która odbędzie się 19 maja na Jasnych Błoniach w Szczecinie. Uczestnicy głównie będą mogli pomóc Robertowi Dymkowskiemu, poważnie choremu byłemu piłkarzowi Pogoni Szczecin.

- Na początku pomysł był na marsz ze stadionu Pogoni na Jasne Błonia. Później przypomnieliśmy sobie, że przed laty harcerze organizowali tu na szczytny cel. Teraz chcemy zachęcić wszystkich do marszu, z kijkami lub bez, albo do biegu – mówi radny Paweł Bartnik z grona współorganizatorów.

Pomysłodawcą jest Piotr Muszyński – znany w Szczecinie organizator imprez kulturalnych lub sportowych. Udało mu się zachęcić do przyjazdu do naszego miasta byłego mistrza olimpijskiego w chodzie sportowym Roberta Korzeniowskiego.

- Jak Robert dowiedział się o akcji to od razu szukał wolnego dnia, by przyjechać do Szczecina. Będzie patronem naszej imprezy, ale tych znanych osób będzie więcej. Cały czas budujemy program imprezy i zapewniam, że wydarzy się wiele pozytywnych rzeczy. Ruszył już profil na facebooku, ruszyły już zapisy.

- Warto podkreślić, że Robert Dymkowski jest symbolem, ale przecież jest więcej chorych na tę chorobę i tak naprawdę ten marsz będzie dla nich wszystkich – dodał Bartnik. - Robert walczy, jest dzielny, a w tej walce chcemy mu pomóc.

To już prawie rok, jak dowiedzieliśmy się, że ikona Pogoni – Robert Dymkowski zachorował. ALS/SLA to jak wyrok. Nieuleczalna choroba, ale kosztowymi zabiegami czy rehabilitacją można ją w jakiś sposób hamować. Widać, że u Dymkowskiego coraz mniej sił, ale humor jeszcze mu dopisuje.

- Dziękuję organizatorom, bo to dla mnie duży zaszczyt, że pomyśleliście o mnie. Dziękuję w imieniu swoim, ale i tych wszystkich, których dotknęła ta choroba. Dajecie nam energię na najbliższe tygodnie. Pozostaje mi tylko zaprosić wszystkich do udziału – mówił Dymkowski.

We wrześniu odbył się turniej piłkarski „Gramy dla Dymka”. Do Szczecina przyjechała masa polskich gwiazd piłki nożnej. Były też mniejsze imprezy dla niego, czy np. kiermasze szkolne. Szczecinianie pamiętają o idolu lat 90. dla którego stadion Pogoni śpiewał „Robert Dymkowski – najlepszy napastnik Polski”.

- Sportowy jak trenują to pomagają, a jak kończą kariery to jeszcze bardziej się angażują w pomoc. Mam taką maksymę: żyjemy po to, by pomagać. To uszlachetnia. To nie pierwsza, nie jedyna i pewnie nie ostatnia akcja dla Roberta. Najważniejsze, by poczuł, że chcemy mu pomóc. To postać nietuzinkowa, dobry człowiek, a dobro wraca. Mam nadzieję, że zrobimy i 10. edycję i równie dużo tej pozytywnej energii przekażemy. Nie poddawaj się – mówił Marek Kolbowicz, były mistrz olimpijski w wioślarstwie, który również 19 maja pokaże się na starcie. - Bądźmy razem tego dnia. Robert jest przykładem osoby, która walczy, nie poddaje się, a naszym zadaniem jest jego wspierać i pomagać. To chluba i ikona miasta.

- Wspaniały człowiek, piłkarz, staramy się wspierać go w trudnej sytuacji, bo pamiętamy, że on zawsze zostawiał serce na boisku. Mam nadzieję, że sił, czasu i energii nam nigdy nie zabraknie, by uczestniczyć w takich akcjach. Wierzę, że jeszcze na wielu boiskach wystąpimy – dodał Olgierd Moskalewicz, partner z ataku Pogoni w latach 90.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Mistrzowie olimpijscy, goście i szczecinianie pójdą dla Roberta Dymkowskiego - Głos Szczeciński

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24