Świetny początek sezonu - wygrany Superpuchar oraz ligowe spotkanie z Sokołem. Ze swojego debiutu możesz być zadowolony.
Morris Udeze: Dziękuję za dobrą ocenę. Świetnie czuję się w drużynie, a moja dobra gra głównie wynika z bardzo dobrej współpracy z trenerem Miłoszewskim. Szkoleniowiec świetnie odczytał moje umiejętności, doskonale wpasował mnie do gry i dał możliwość, bym grał akcje, w których najlepiej się czuję. Uwielbiam dostać piłkę i ścinać pod kosz, by tam punktować. Specjalne podziękowania należą się też Andiemu Mazurczakowi, bo świetnie potrafi mnie znaleźć na boisku.
Europejska, polska koszykówka nie jest taka trudna, jak to mogłeś sobie wyobrazić?
Przyjechałem po raz pierwszy grać w Europie i na pewno są różnice. Już wiem, że tu mogę trochę dłużej postać w trumnie, co w Stanach Zjednoczonych jest zabronione. Ale mam np. kłopot z zapamiętaniem różnicy przy rozpoczęciu kozłowania. Są plusy i minusy, a adaptacja jeszcze potrwa.
Przygotowany jesteś, że te spotkania będą coraz trudniejsze?
Tak. Koszykówka jest moją pasją. Każdego ranka wstaję i dziękuję, że robię to, co kocham. Przychodzę na treningi i chcę być coraz lepszy. Chcę się przygotować na to, że te mecze będą jeszcze trudniejsze.
Kibice ucieszyliby się, jakbyś powiedział, że na razie pokazałeś 20 procent umiejętności.
Zapewniam kibiców, że mam dość energii, by stać się jeszcze lepszym koszykarzem. Wiem, co mam robić. Mam wsparcie. Wiem, że wraz z rozwojem moich umiejętności muszę też stawać się jeszcze lepszym kolegą dla zespołu i koniecznie muszę słuchać podpowiedzi trenera. Chcemy wygrywać każdy mecz.

Nowe inwestycje w Rypińskim Centrum Sportu
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?