1/16 Zamknij

juxtapose

PIERRE-PHILIPPE MARCOU/AFP/East News

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/16] Następne

Wtorkowy mecz z Dynamem Kijów był 51., jaki Wojciech Szczęsny rozegrał w Lidze Mistrzów, a gdyby dodać te z kwalifikacji byłby to występ nr 58. Po raz 19. zrobił to w barwach Juventusu Turyn. Mistrzowie Włoch przeżyli w poprzedniej edycji duże rozczarowanie, bo nie udało im się przebić nawet do ćwierćfinału, za co głową zapłacił trener Maurizio Sarri (zastąpił go Andrea Pirlo). Inauguracja kolejnej edycji była udana, bo mistrzowie Włoch wygrali w Kijowie 2:0, po dwóch bramkach ściągniętego latem (kosztem Arkadiusza Milika) Alvaro Moraty. Nie przeszkodził im brak odbywającego kwarantannę (koronawirus) Cristiano Ronaldo.

Co ciekawe - tak jak Szczęsny jest ostatnim, jak na razie, polskim bramkarzem, któremu dane było zagrać w Champions League, tak pierwszy w historii nosił dokładnie to samo nazwisko i bynajmniej nie przez przypadek. Sami zresztą sprawdźcie...

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Następne

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy