Parodia biegania w Pekinie! Afrykańskie zające pozwoliły wygrać miejscowemu WIDEO

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
whyyoutouzhele/X screen
Organizatorzy półmaratonu w Pekinie oświadczyli, że prowadzą dochodzenie po tym, jak materiał filmowy udostępniony w internecie ukazał trzech afrykańskich biegaczy, którzy celowo pozwolili wygrać chińskiemu zawodnikowi He Jie. Materiały z niedzielnego wyścigu pokazały Kenijczyków Roberta Ketera i Willy'ego Mnangata, Dejene Hailu z Etiopii i biegacza gospodarzy He zbliżających się do mety. Trzej afrykańscy biegacze pokazują "coś" sobie przed linią mety i najwyraźniej widać, że celowo zwalniają. Chińczyk, złoty medalista Igrzysk Azjatyckich w maratonie z 2023 roku, wygrał o jedną sekundę.

Cała czwórka trzymała się razem przez praktycznie cały dystans wyścigu - 21 kilometrów, zauważył nadawca.

"Prowadzimy dochodzenie i ogłosimy wyniki opinii publicznej, gdy tylko będą dostępne" – powiedziała AFP osoba z Pekińskiego Biura Sportowego, która chciała pozostać anonimowa. Organizator wydarzenia – Beijing Sports Competition Management and International Exchange Center – również poinformował, że wszczął dochodzenie.

"Jesteśmy świadomi krążącego w Internecie materiału filmowego z półmaratonu w Pekinie i rozumiemy, że odpowiednie władze lokalne prowadzą obecnie dochodzenie" - stwierdził World Athletics - "Uczciwość naszego sportu jest najwyższym priorytetem w World Athletics. Podczas gdy to dochodzenie jest w toku, nie jesteśmy w stanie udzielić dalszych komentarzy".

W chińskim portalu społecznościowym Weibo zawrzało, a wiele osób krytykowało afrykańskich biegaczy, a także komentowało, że zachowanie sportowców zdyskredytowało wyścig i sport, porównując je do przekupstwa w piłce nożnej.

"To z pewnością będą najbardziej żenujące mistrzostwa w karierze He Jie" - napisał jeden z komentatorów.

Kenijski biegacz: Chińczyk naszym przyjacielem jest

Kenijski biegacz Mnangat wyjaśnił, że pozwolił mu wygrać z wyboru, wyjaśniając, że zrobił to, "ponieważ jest moim przyjacielem", donosi South China Morning Post. Naciskany przez SCMP, czy pozwolił mu wygrać, Mnangat odpowiedział "tak".

Powiedział: "Przyjechał do Kenii, a ja biegałem dla niego w maratonie Wuxi, więc jest moim przyjacielem".

Jego czas 2:06:57 w Wuxi w marcu 2024 roku był rekordem kraju.

Mnangat powiedział również, że nikt nie powiedział mu, aby pozwolił mu wygrać i nie otrzymał za to nagrody finansowej.

Jednak sześć godzin później Mnangat zmienił zdanie, mówiąc, że był w tym biegu zającem utrzymującym tempo.

Zwrócono jednak uwagę, że na jego numerze startowym nie było napisane "tempo", ale było takie samo jak u Niego, co czyni ich konkurentami.

Ci, którzy nie zgadzali się z opisem Kenijczyka jego roli, odpierali zarzuty, mówiąc, że pozwolenie koledze biegaczowi na zwycięstwo nie ma sensu, ponieważ nagrody pieniężne za wygrane wyścigi czasami ledwo wystarczają na pokrycie kosztów.

Bieganie popularne w Chinach, ale...

Biegi długodystansowe rozkwitły w ostatnich latach wśród chińskiej klasy średniej, ale zdarzały się liczne przypadki oszustw i złej organizacji. W 2018 roku podczas półmaratonu w południowym mieście Shenzhen okazało się, że 258 biegaczy oszukiwało, w tym wielu skróciło sobie trasę. Kamery drogowe uchwyciły, jak przeskakują między drzewami, aby dołączyć do grupy w innej części wyścigu.

W 2019 roku kobieta została sfilmowana podczas jazdy na wypożyczonym zielonym rowerze podczas Międzynarodowego Maratonu Xuzhou we wschodnich Chinach. Sędziowie wyścigu kazali jej odjechać z trasy na jednośladzie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24