Pogoń Szczecin przed meczem z Rakowem: ważny debiut i pożegnania

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Hubert Matynia może powrócić do wyjściowego składu Pogoni
Hubert Matynia może powrócić do wyjściowego składu Pogoni Sebastian Wołosz
Piłka nożna. W niedzielę o 17.30 początek wszystkich spotkań ostatniej kolejki sezonu 2020/21 PKO Ekstraklasy. Na stadionie przy ul. Twardowskiego Pogoń Szczecin podejmie Raków Częstochowa. Będzie świątecznie, ale z nutką niedosytu.

Legia Warszawa mistrzem Polski, wicemistrzem Raków Częstochowa (zgarnął też Puchar Polski), a brązowym medalistą - Pogoń Szczecin. Mistrza poznaliśmy dwa tygodnie temu, a podział pozostałych medali w ostatni poniedziałek. I zabolały te rozstrzygnięcia serca szczecińskich kibiców.

Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że Pogoń przystąpi do niedzielnego meczu jako wicemistrz. W zasadzie przez całą wiosnę była w tabeli nad częstochowianami. Gdy ogrywała ten zespół w pierwszym meczu 2021 roku (koniec stycznia i była to jednocześnie ostatnia seria I rundy) to rozpoczęła budowanie przewagi. Przypomnijmy, że na półmetku ligi to Pogoń była liderem, a po 17. kolejce miała 7 punktów przewagi nad Rakowem.

Później też było ciekawie: po 20. kolejce to Legia uciekła konkurentom na 7 oczek, a Raków doścignął Pogoń. Za chwilę znów przewaga urosła, ale podopieczni Marka Papszuna złapali lepszą formę w drugiej części wiosny. W trzech poprzednich meczach Portowcy zdobyli tylko 2 punkty, a Raków wykorzystał okazję. Dopadł nasz zespół, przegonił, a poniedziałkowym zwycięstwem nad Piastem zapewnił już sobie srebro. I można śmiało podkreślić, że jest najbardziej wygraną drużyną sezonu, bo na takie sukcesy nikt nie stawiał.

I Pogoń i Raków otrzymają w niedzielę pamiątkowe medale. Pogoń ma się z czego cieszyć, bo przecież na mistrzowski tron wraca po 20 latach i znów zagra w europejskich pucharach. Raków powody do radości ma oczywiście większe, bo sukcesy zbiegły się ze 100-leciem klubu.

A sam mecz? Wszystko wskazuje na to, że obaj szkoleniowcy nie będą na siłę grać w najsilniejszych składach. Może większe ciśnienie jest na Koście Runjaicu, bo warto byłoby zwycięstwem zakończyć sezon przed własną publicznością. I nie jest to slogan, bo rząd i władze ligi zgodziły się na powrót kibiców na trybuny. W niedzielę mecz zobaczy ponad 2000 fanów, którzy zasiądą na nowych trybunach. Będzie to debiut w połowie gotowego już stadionu. Intensywność prac na pozostałej części obiektu daje nadzieję, że za rok cały stadion będzie gotowy.

Debiut dwóch trybun, wiosenny debiut kibiców, ale pożegnań też będzie kilka. Pogoń już w czwartek ogłosiła, że po sezonie rozstaje się z Adamem Frączczakiem, Davidem Stecem i Tomasem Podstawskim. Wszystkim zakończyły się kontrakty i nie będa przedłużone. Czasowe odejście Frączczaka (pewnie wróci za jakiś czas do zespołu rezerw i pracy w akademii) to koniec pewnej epoki, bo kapitan przychodził do Pogoni dziesięć lat latemu. Napastnik zostanie na dobrych pozycjach w klubowych kronikach wśród strzelców bramek. I pewnie to właśnie Frączczak zagra od 1. minuty, a Stec z Podstawskim mają na to mniejsze szanse, choć i tego nie można wykluczyć.

Inna zmiana jest wymuszona. Luis Mata pauzuje za kartki, więc na lewej obronie zastąpić go może Hubert Matynia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Pomeczowe wypowiedzi po meczu Włókniarz - Sparta

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Pogoń Szczecin przed meczem z Rakowem: ważny debiut i pożegnania - Głos Szczeciński

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24