Premier League. Trener West Hamu ocenił błąd Fabiańskiego

aip
Andrzej Szkocki / Polska Press
PREMIER LEAGUE. Liverpool wygrał 3:2 z West Ham United w ostatnim spotkaniu 27. kolejki Premier League. Słabo w bramce gości spisał się reprezentant Polski Łukasz Fabiański. Swojego bramkarza nie bronił nawet jego własny trener David Moyes.

W poniedziałkowy wieczór West Ham mógł dokonać rzeczy wielkiej i po raz pierwszy w tym sezonie Premier League pokonać Liverpool. Do 68. minuty nawet prowadził 2:1. Wtedy ze strzałem Mohameda Salaha nie poradził sobie Fabiański, a piłka prześlizgnęła się mu miedzy nogami. Ostatecznie młoty przegrały 2:3

Zazwyczaj Fabiański jest bohaterem swojego zespołu. Tym razem było jednak inaczej. Na pomeczowej konferencji prasowej trener David Moyes nie ukrywał, że Polak mógł zachować się lepiej.

- Fabiański miał kilka naprawdę świetnych interwencji. Jeśli mam być szczery, to powinien obronić również pierwszego gola. Jeśli przyjeżdżasz na Anfield, zawsze potrzebujesz dobrego występu bramkarza, niezależnie od tego, jaki klub prowadzisz. Liverpool zawsze stwarza sobie dużo okazji i oddaje dużo strzałów, ale Łukasz znakomicie się spisuje dla nas, takie rzeczy mogą się zdarzyć - oznajmił Szkot.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24
Dodaj ogłoszenie