Prezes Barcelony: „Poprosimy federację o nagrania wideo i audio. Jeśli okaże się, że padł gol, zażądamy powtórki meczu z Realem”

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Prezes FC Barcelony Joan Laporta (z prawej) oglądał El Clasico w towarzystwie prezesa Realu Madryt Florentino Pereza (w środku)
Prezes FC Barcelony Joan Laporta (z prawej) oglądał El Clasico w towarzystwie prezesa Realu Madryt Florentino Pereza (w środku) EPA/PAP
Prezes FC Barcelony Joan Laporta powiedział, że ​​klub może zażądać powtórzenia meczu z Realem Madryt, jeśli udowodni, że sędziowie błędnie nie uznali gola Katalończyków w El Clasico po strzale Lamine'a Yamala.

W meczu 32. kolejki LaLiga Real Madryt – FC Barcelona (3:2), dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał skrzydłowy „Blaugrany” Lamine Yamal, który nogą skutecznie skierował piłkę do bramki. Piłka najpewniej całkowicie przekroczyła linię bramkową, ale bramkarz Andrij Łunin odbił ją z powrotem.

Kontrowersyjna sytuacja, o której mówi cały piłkarski świat

@ArchivoVAR przedstawił symulację wideo kontrowersyjnej sytuacji z 28. minuty niedzielnego El Clasico na Santaigo Bernabeu:

„Analiza widmowego gola Real Madryt – Barcelona.
Piłka całkowicie przekracza linię.
X 𝗘𝗦 𝗚𝗢𝗟.
▪️Brak środków LaLigi pozbawił Barcelonę całkowicie legalnego gola”

Sędzia Cesar Soto Grado nie zasygnalizował strzelenia gola, ale następnie przez kilka minut konsultował się z asystentem wideo. Ostatecznie arbiter potwierdził swoją decyzję, co wywołało w trakcie i po meczu wiele kontrowersji i krytyki.

Joan Laporta po decyzji sędziego nie wykluczył powtórzenia meczu Real Madryt – Barcelona.

Sytuacja Yamala kluczowa, mogła zmienić wynik meczu

– Rozumiemy trudności, z jakimi borykają się sędziowie, ale właśnie dlatego istnieją narzędzia takie jak VAR, które pomagają, aby rozgrywki były bardziej sprawiedliwe, a nie odwrotnie. Wczoraj doszło do kilku kontrowersyjnych incydentów, ale wśród nich jest jeden, który jest kluczowy i może zmienić wynik meczu. Mam na myśli kopnięcie Lamine'a – zaznaczył szef „Balugrany”.

– Jako klub chcemy mieć pewność, co się stało, i z tego powodu Barcelona natychmiast skontaktuje się z Techniczną Komisją Sędziowską Królewskiej Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej, aby zebrać pełny zestaw nagrań wideo i audio z tego zdarzenia. Jeśli po zapoznaniu się z tą dokumentacją klub zorientuje się, że popełniono błąd w postępowaniu z incydentem, podejmiemy wszelkie możliwe kroki w celu naprawienia sytuacji, w tym oczywiście wszelkie niezbędne działania prawne. Jeżeli potwierdzi się, że to był gol, przejdziemy dalej i nie odrzucimy prośby o powtórzenie meczu, tak jak miało to miejsce w innym meczu w Europie z powodu błędu VAR

– zapowiedział Laporta.

– Na koniec chciałbym podkreślić, że pomimo naszej uwagi skoncentrowanej na tym incydencie, nie zgadzamy się z innymi, które miały miejsce podczas meczu i które mogły zostać sprawdzone przez VAR – podsumował prezes Barcelony.

Rzut karny po wątpliwym faulu Cubarskiego na Lucasie Vazguezie

Jedną z sytuacji, którą mógł mieć na myśli Laporta było zdarzenie z 18. minuty meczu, kiedy to po wątpliwym faulu Pau Cubarsiego na Lucasie Vazquezie, sędzia Soto Grado podyktował rzut karny przeciwko Katalończykom, zamieniony przez Viniciusa Juniora na wyrównującą bramkę na 1:1.

„Lucas szuka kontaktu z Cubarsim. Środkowy obrońca kładzie stopę na ziemi, a zawodnik Madrytu zostawia ją z tyłu, aby wymusić rzut karny. Kiedy dochodzi do kontaktu, trudno jest interweniować za pomocą systemu VAR. Przyznano błędny rzut karny” – skomentował sytuację nyły sędzia Pavel Fernandez.

Pod koniec stycznia podjęto decyzję o powtórzeniu meczu Anderlecht Bruksela – Genk w lidze belgijskiej z powodu błędu VAR.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24