PZPS ustalił z rosyjską federacją, że ta wyciągnie konsekwencję zachowania Spiridonowa

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Aleksiej Spiridonow.
Aleksiej Spiridonow. sylwia dabrowa / polska press
Aleksiej Spiridonow obraził Karola Kłos, następnie polskiego internautę. Polski siatkarz zbagatelizował sprawę, za to Polski Związek Piłki Siatkowej wysłał pismo do rosyjskiej federacji w sprawie wyciągnięcia konsekwencji kontrowersyjnego przyjmującego.

Wszystko zaczęło się w środku tygodnia minionego tygodnia. Aleksiej Spiridonow zareagował na zwyczajny wpis Karola Kłosa, nazywając go "polską kur...". W obronie 29-letniego środkowego stanęli internauci. "Zapytaj dziadka, jak uciekł w 1920 roku" - napisał jeden z internautów do rosyjskiego siatkarza. Ten odpowiedział: "Mój dziadek piep... twoją Polskę".

Wpisy usunął, ale w internecie nic nie ginie. Na karygodne zachowanie reprezentanta Rosji od razu zareagował Polski Związek Piłki Siatkowej. "W związku z obraźliwym wpisem zawodnika Aleksieja Spiridonowa zamieszczonym na jego profilu twitterowym; Jacek Kasprzyk – prezes PZPS zdecydował o skierowaniu wniosków o podjęcie działań dyscyplinarnych do odpowiednich struktur FIVB i Rosyjskiej Federacji Piłki Siatkowej" - poinformował nasz związek.

W niedzielę rosyjskie media poinformowały, że żadne pismo w sprawie gracza Zenita Kazań nie wpłynęło. PZPS wkrótce dodał: "Pismo do siatkarskiej federacji Rosji ws. Aleksieja Spiridonowa zostało wystosowane przez PZPS w piątek. W rozmowie z Prezydentem Szewczenką ustalono, że krajowa federacja podejmie stosowne działania dyscyplinarne".

- Nie obraziłem polskiego narodu, tak jak zrobił Michał Kubiak z Irańczykami. Moje słowa były skierowane do jednego polskiego siatkarza. Dlatego nie rozumiem, skąd taki skandal i chęć ukarania mnie - tłumaczył w rozmowie z rosyjskimi mediami Spiridonow, odnosząc się do słów Kubiaka w "Prawdzie Siatki".

Natomiast Karol Kłos całą sprawę zbagatelizował "Widziałem komentarz Rosjanina do całej sprawy... Jeżeli tylko ja jestem Polska K***a, a nie cały naród, to luz. Dajmy spokój i na tym zakończmy" - napisał na Twitterze środkowy, który kilka dni temu jako kapitan poprowadził reprezentację Polski do brązowego medalu Ligi Narodów.

Tak czy siak, to nie pierwszy raz, gdy Spiridonow daje się Polakom we znaki. Podczas mistrzostw świata w 2014 r., których byliśmy gospodarzem, opluł jednego z kibiców, a po jednej z udanych akcji ułożył ręce imitując z nich karabin i "strzelał" do kibiców.

od 12 lat
Wideo

92. Derby Rzeszowa: Stal pokonuje Resovię 2:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24