Radosław Anioł, prezes Chemika Police: Sądziłem, że dojdzie do czterech spotkań

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Radosław Anioł tradycyjnie polał zawodniczki Chemika szampanem.
Radosław Anioł tradycyjnie polał zawodniczki Chemika szampanem. Andrzej Szkocki
Siatkarki Grupa Azoty Chemika Police zostały mistrzyniami Polski. W trzecim meczu finałów Tauron Ligi znów nie dały większych szans Rysicom Rzeszów.

Zaraz po zakończeniu rywalizacji rozpoczęła się feta. Było głośno, wesoło i szampańsko. Zawodniczki, sztab trenerski oraz działacze ubrani byli w okolicznościowe koszulki z „11”. Sukces klubu zbiegł się z dużymi problemami finansowymi, ale może pomóc go uratować.

- Najważniejsze było to, że dziewczyny – mimo problemów finansowych – wierzyły, że mogą zdobyć te złoto. Dziewczyny, gdy dowiedziały się o kłopotach finansowych zaczęły być jedną rodziną, ale też złapały inną perspektywę na sytuację. Chwała im za to, bo od początku problemów mówiły, że zdobędą te mistrzostwo i to zrobiły. Wbrew pozorom te problemy miały więc swój dobry wpływ na wyniki zespołu. Dla Chemika to wielkie osiągnięcie – podkreślał po spotkaniu Radosław Anioł, prezes Grupa Azoty Chemika Police.

Finałowa rywalizacja do trzech zwycięstwa zakończyła się po trzech meczach. Chemik przegrał tylko jednego seta.

- Nie spodziewaliśmy się tego. Ja sądziłem, że dojdzie do czterech spotkań, że taktyka trenera Antigi będzie bardziej rozbudowana, ale nasze dziewczyny chciały jak najszybciej to zakończyć i udać się na zasłużony odpoczynek. Długo jednak wolnego nie będą mieć, bo zaraz większość dziewczyn pojedzie na zgrupowania swoich reprezentacji, a przed nimi kolejne wyzwania – mówił szef klubu.

Chemik – podobnie jak dwa lata temu – kończył finały przed swoją publicznością. Wtedy w Policach, teraz w Szczecinie.

- Przed tym trzecim meczem mocno już liczyłem na zakończenie rywalizacji. Wracamy do Szczecina ze złotem, a chcieliśmy pokazać kibicom, partnerom, władzom, że nasz klub cieszy się dużym zainteresowaniem. Doping w czasie finału poniósł nas do zwycięstwa – mówił prezes Anioł.

Co dalej z klubem?

- W nocy będziemy świętować, balować. Ale od rana będzie znów ciężka praca, by postawić nasz klub na nogi. Dziewczyny też w tym mocno pomagają. Jest rzesza ludzi, która szuka sponsorów dla klubu, rozmawiamy z samorządami. Mam nadzieję, że najbliższe tygodnie pomogą w tym, by Chemik dalej funkcjonował w Tauron Lidze – dodał prezes Chemika Police Radosław Anioł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Radosław Anioł, prezes Chemika Police: Sądziłem, że dojdzie do czterech spotkań - Głos Szczeciński

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24