Świątek nie zgadza się z Sabalenką i Rybakiną w sprawie wolnego losu dla najlepszych tenisistek

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
EPA/PAP
Iga Świątek, jako jedyna tenisistka z czołówki popiera zasadę Kobiecego Związku Tenisa (WTA) „performance byes”, czyli wolnego losu lub jak kto woli pominięcia występu w pierwszej rundzie kolejnego turnieju, jeśli we wcześniejszych zawodach zawodniczka dotarła co najmniej do półfinału.

Zasada „performance byes” stosowana w tourze WTA w Azji

Zasada „performance byes” ma być handicapem dla tenisistki, która świetnie spisała się w turnieju poprzedzającym kolejny. „Wolny los” w pierwszej rundzie następnych zawodów daje możliwość swobodnego przemieszczenia się na następny turniej i regeneracji oraz przygotowania się do kolejnego występu.

Zasada „performance byes” dla najlepszych tenisistek z poprzedniego turnieju obowiązuje w WTA Tour w Azji. Wcześniej „wolny los” otrzymywały od organizatorów turniejów jedynie zawodniczki z najwyższych miejsc światowego rankingu.

Rybakina i Sabalenka przeciwne zasadzie WTA

Przeciwko azjatyckiej formule preferowania osiągnięć z turniejów poprzedzających kolejny udział w zawodach stanowczo wypowiedziała się reprezentantka Kazachstanu, Jelena Rybakina, która po przyznaniu „wolnych losów” w pierwszej rundzie Japan Open Greczynce Marii Sakkari oraz Hiszpance Caroline Garcia za dotarcie odpowiednio do finału i półfinału turrnieju WTA 1000 w meksykańskiej Guadalajarze, wycofała się na znak protestu z zawodów w Tokio.

Rybakinę poparła aktualna numer 1 światowego tenisa Białorusinka, Aryna Sabalenka:

– Nie rozumiem tego, że zawodniczki, które mają wolny los za półfinał w turnieju niższej rangi, otrzymują wolny los w turnieju 1000 (wyższej rangi – przyp. red.). Myślę, że trzeba sobie na to zasłużyć

– oceniła Sabalenka, cytowana przez tennisuptodate.com.

Świątek popiera zasadę WTA

Z głosem Rybakiny i Sabalenki nieoczekiwanie nie zgodziła się numer 2 rankingu WTA, Iga Świątek, która odniosła się do zasady „performance byes” po rozegraniu meczu w pierwszej rundzie turnieju w Pekinie, z Hiszpanką Sarą Sorribes Tormo 6:4, 6:3.

– Nie zagłębiałem się zbytnio w tę zasadę, ponieważ są to pierwsze turnieje, w których gram, podczas których można zdobyć tego typu rzeczy. Ale (zasada) jest w trasie już od dłuższego czasu. Myślę, że to mądre, bo zazwyczaj, gdy mam turnieje, w których gram do końca, wiem, jak to jest spieszyć się na kolejny turniej i nie mieć czasu na odpoczynek i przygotowania. Dlatego uważam, że ta zasada jest w porządku. Myślę, że ta zasada ma sens. Chcę się po prostu skupić na sobie. Dla mnie nie ma znaczenia, czy zagram jeszcze jeden mecz. To dla mnie kolejna szansa na zwycięstwo i grę. Nie ma więc dla mnie znaczenia, czy zagram w innym meczu, czy nie

– przyznała Świątek.

Świątek – Graczewa: gdzie i o kórej oglądać?

Świątek w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie zmierzy się z Rosjanką reprezentującą Francję Warwarą Graczewą (47. WTA), która w pierwsze rundzie wyeliminowała swoją rodaczkę Anastazję Potapową (27. WTA) 6:2, 3:6, 6:1. Mecz Świątek – Graczewa rozpocznie się o godzinie 10.30 i transmitowane będzie w Canal Plus Sport.

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24