Transfery. Werner nie trafi do Bayernu przez Lewandowskiego, ale i tak zagra z Coutinho?

Tomasz Biliński
Werner nie trafi do Bayernu przez Lewandowskiego?
Werner nie trafi do Bayernu przez Lewandowskiego? via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News
Bayern Monachium nie widzi sensu w kupowaniu Timo Wernera, skoro ma Roberta Lewandowskiego. Niemiec prawdopodobnie wyjedzie do Anglii, mimo że w drużynie mistrza Niemiec widziałby go trener Hansi Flick.

- Timo Werner to dobry zawodnik, który zagrał znakomitą pierwszą połowę sezonu - ocenił jakiś czas temu w rozmowie z „Bildem” dyrektor sportowy Bayernu Monachium Hasan Salihamidzić. - Mamy jednak Roberta Lewandowskiego. To napastnik, który idealnie pasuje do naszego stylu gry. Ma świetną orientację na małej przestrzeni, umiejętność poruszania się w tym tłoku i potrafi znaleźć niezwykłe rozwiązanie na wyjście z tej sytuacji z piłką. Natomiast Werner jest szybkim piłkarzem i potrzebuje więcej miejsca. Zespół RB Lipsk mu go dawał. Wprawdzie ostatnio zmienił styl, ale w ofensywie gracze wciąż nie są tak blisko siebie jak u nas.

Do czasu przerwania Bundesligi z powodu pandemii koronawirusa, rozegrano 25 kolejek. Werner zagrał we wszystkich i strzelił 21 goli oraz zaliczył siedem asyst. Kolejne cztery bramki i dwa ostatnie podania miał w ośmiu spotkaniach Ligi Mistrzów. Nic dziwnego, że 23-letni reprezentant Niemiec od dawna jest celem transferowym czołowych klubów w Europie.

Do Bayernu mógł trafić już latem, ale klub nie przeszedł do konkretów. Mimo słów Salihamidzicia, „Bild” przekonuje, że zwolennikiem sprowadzenia piłkarza jest trener Bawarczyków Hansi Flick, który na początku kwietnia podpisał kontrakt z klubem do 2023 r. Obecnie, jak donosi „Kicker”, Wernera kuszą Liverpool i Chelsea. Choć perspektywa pracy z Juergenem Kloppem i szansa na sukcesy jest bardziej kusząca, to stylem gry bardziej pasowałby w ekipie Franka Lamparda. Na dziś zwycięzca wyścigu o 29-krotnego reprezentanta Niemiec będzie musiał zapłacić 60 mln euro, bo ten taką klauzulę ma w umowie.

Jeśli Werner zdecyduje się na Liverpool, to niewykluczone, że zagra w nim z niedoszłym kolegą w Bayernie - Philippe Coutinho. Brazylijczyk w ciągu dwóch lat obniżył swoją piłkarską reputację. Do końca 2018 r. był motorem napędowym LFC. Za 145 mln euro kupiła go FC Barcelona, ale pomocnik nie przebił się w niej. Ostatniego lata został wypożyczony do Bayernu. Tam też jedynie miewał przebłyski, choć częściej niż w Hiszpanii.

Dlatego władze Bawarczyków nie zamierzają wykupić ofensywnego pomocnika (musieliby zapłacić 120 mln euro). Zamiast tego, zdaniem „Bilda”, oferują 70 mln euro za Leroya Sane. Choć żądania Manchesteru City nie są znane, to dziennik twierdzi, że cena za 24-letniego reprezentanta Niemiec jest wyższa.

Natomiast Coutinho po sezonie wróci do Barcelony. Trener Quique Setien dał do zrozumienia, że 27-letni Brazylijczyk dostanie szansę. Jednak brytyjski tabloid „Mirror Sport” napisał, że Liverpool będzie chciał wypożyczyć piłkarza, który miał przyznać, że opuszczenie „The Reds” było jego największym błędem.

ZOBACZ TEŻ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pudzian i Chalidov zdradzają tajemnice. Jest już nowy Fight Raport

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24
Dodaj ogłoszenie