Vukan Savicević: Przenosiny do Wisły Kraków to była dobra decyzja

Justyna KrupaZaktualizowano 
Vukan Savicević z Wisły Kraków Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Pomocnik Vukan Savicević wierzy, że w sobotę Wisła Kraków zdoła pokonać Zagłębie w Lubinie i awansować do pierwszej ósemki piłkarskiej ekstraklasy. Czarnogórski pomocnik „Białej Gwiazdy” przyznaje, że nigdy w życiu nie przeżył tak zwariowanego tygodnia, jak ostatnio w polskiej lidze. Mimo to, coraz lepiej odnajduje się w klimacie ekstraklasy i nie żałuje przenosin do Krakowa.

Spotkanie z Piastem (2:2) było dla Savicevicia dopiero szóstym meczem rozegranym w barwach Wisły. Ale pomocnik z takim przytupem wdarł się do ekstraklasy, że nie musi się martwić o swoją pozycję w nowej drużynie. W starciu z gliwiczanami był jedną z kluczowych postaci ekipy Macieja Stolarczyka, bo zaliczył dwie asysty – przy obu golach Wisły.

- Zanotowałem asysty, ale nie czułem się po tym meczu zadowolony – podkreślał Czarnogórzec. - Potrzebowaliśmy punktów i zwycięstwa. Sam też miałem swoją sytuację na początku spotkania, której nie udało się wykorzystać. Mieliśmy już ten mecz w swoich rękach. Teraz trzeba jednak o tym zapomnieć i jak najlepiej przygotować się do starcia z Zagłębiem.

Po raz kolejny to właśnie mecz z ekipą z Lubina będzie decydował o tym, czy Wisła wejdzie do pierwszej ósemki. W 2016 roku Zagłębie odebrało krakowianom nadzieje na awans na ich stadionie. Teraz to Wisła chce na wyjeździe zapewnić sobie grę w „lepszym” ligowym towarzystwie. Samo Zagłębie jest już pewne gry w pierwszej ósemce, ale i tak sobotnie starcie będzie miało duży ciężar gatunkowy.

- To nie jest tak, że będzie nam trudniej, bo będzie presja – uważa jednak Savicević. – Rzeczywiście musimy wygrać z Zagłębiem, by na sto procent awansować do ósemki, ale my przecież w każdym meczu przemy do zwycięstwa, stawiamy na ofensywny futbol. Jestem więc przekonany, że w sobotę będzie dobrze.

Czarnogórzec doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważny dla Wisły jest ten awans. Nie tylko pod względem sportowym, ale i finansowym. - Gra w pierwszej ósemce automatycznie oznaczałaby dla nas ciekawsze spotkania, dla klubu więcej ludzi na trybunach. Mieliśmy na ten temat rozmowę z trenerem Stolarczykiem – przyznaje Savicević. - Dzięki dwóm dniom odpoczynku po meczu z Piastem dostaliśmy szansę, by zresetować się i z nowymi siłami walczyć w sobotę o nasz cel.

25-latkowi tym bardziej ta chwila wytchnienia była potrzebna, bo wraz ze sztabem medycznym Wisły walczy w ostatnich dniach, by zniwelować skutki stłuczenia ścięgna Achillesa, którego nabawił się w końcówce meczu z Piastem. - Robimy wszystko, by mógł zagrać w sobotę - mówią w klubie. Sam zawodnik jest ponoć bardzo zdeterminowany, by pomóc zespołowi w Lubinie.

Savicević nie był też przyzwyczajony do tej skali obciążeń meczowych, z jakimi ostatnio musiał się mierzyć. - To trochę szaleństwo. Nigdy w życiu chyba nie zagrałem trzech pełnych meczów, po 90 minut, w ciągu sześciu dni. To było wymagające, nie powiem – przyznawał Czarnogórzec. Tym bardziej, że w pierwszej części sezonu w Slovanie Bratysława często bywał rezerwowym i nie był ostatnio w pełnym rytmie meczowym.

Również tempo gry w ekstraklasie jest dla niego wyzwaniem, ale jak dotąd radzi sobie z nim nadspodziewanie dobrze. Według oficjalnych raportów ekstraklasy, w starciu z Piastem przebiegł najdłuższy dystans w zespole – ponad 12 kilometrów. Zaliczył też najwięcej wygranych pojedynków spośród wszystkich wiślaków oraz najwięcej odbiorów piłki. - Generalnie widzę, że polska ekstraklasa jest wymagająca, bo musisz w trakcie meczu biegać znacznie więcej, niż np. na Słowacji czy w Serbii. Dla mnie to jednak dobrze, bo się rozwijam – podkreśla.

Savicević przyznaje, że w Krakowie znalazł dokładnie to, czego szukał podejmując zimą decyzję o zmianie zespołu. Choć w Bratysławie miał klub ze stabilniejszą sytuacją organizacyjną, postawił na Wisłę i nie żałuje: – W Slovanie ostatnio nie grałem już regularnie, a tutaj jest inaczej. To była zdecydowanie dobra decyzja, że wybrałem Wisłę.

Duże wrażenie zrobiły na nim domowe spotkania z Cracovią i Legią rozgrywane przy ok. 30 tysiącach widzów. - Spokojnie mogę porównać atmosferę na meczach Wisły do spotkań rozgrywanych na belgradzkiej Marakanie – podkreślał pomocnik. - W Slovanie nie miałem okazji grać przy takiej publiczności, tym bardziej, że kibice mieli jakiś problem z władzami klubu. Ale tutaj, w Krakowie atmosfera na meczach jest szalona, a fani są niesamowici.

WISŁA KRAKÓW, kadra na sezon 2018/2019. W jakim składzie Wis...

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Materiał oryginalny: Vukan Savicević: Przenosiny do Wisły Kraków to była dobra decyzja - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3