W nowym sezonie ekstraklasy miliony leżą na boisku. Kto po nie sięgnie?

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Zaktualizowano 
Jędrzejczyk (z prawej) zarabia najwięcej w ekstraklasie, Błaszczykowski (z lewej) najmniej.
Jędrzejczyk (z prawej) zarabia najwięcej w ekstraklasie, Błaszczykowski (z lewej) najmniej. Andrzej Banas / Polska Press
Z poziomem piłkarskim wciąż bywa różnie, pod względem finansowym PKO Ekstraklasa jest jednak coraz mocniejsza. Wzrastają wpływy klubów, również dzięki nowej umowie dotyczącej praw telewizyjnych.

Pieniądze nie grają, wie o tym każdy kibic. Co jakiś czas potwierdzają to sukcesy klubów, na które przed sezonem nikt nie postawiłby złamanego grosza. Śladem Leicester City, które sensacyjnie zdobyło mistrzostwo Anglii w 2016 r. poszedł ostatnio Piast Gliwice. Drużyna Waldemara Fornalika pokonała w poprzednim sezonie ligowych krezusów - Lechię Gdańsk, Lecha Poznań, a zwłaszcza Legię Warszawa. Ta ostatnia dysponowała budżetem w wysokości ok. 170 mln zł. Gliwiczanie - 25 mln zł.

Dzięki znakomitym występom piłkarzy klub dostał potężny zastrzyk finansowy. Ekstraklasa S.A. za poprzedni sezon wypłaciła klubom rekordowe 160 mln zł. Na środki dla każdej z drużyn składało się kilka czynników: kwota stała (ponad 5,2 mln zł), za ranking historyczny (miejsca z poprzednich sezonów), wynik sportowy (miejsce w tabeli), opłata solidarnościowa (dla drużyn z grupy spadkowej), premia za awans do rozgrywek europejskich i kolejna, również dla czterech klubów, za stawianie na młodych zawodników w ramach programu Pro Junior System. Na konto Piasta wpłynęło łącznie ok. 15,5 mln zł.

Więcej od gliwiczan dostali wicemistrzowie, Legia (15,88 mln). Ponad 10 mln zgarnęły też Lechia (13,36), Lech (10,9), Jagiellonia (10,55) i Cracovia (10,5). Najmniej dostali spadkowicze, Zagłębie Sosnowiec i Miedź Legnica (po 6 mln).

Od sezonu 2019/20 kwoty te będą jeszcze większe. Do podziału będzie tort o wartości co najmniej 225 mln zł. 44 proc. tej kwoty zostanie podzielone między klubami po równo, 20 proc. zostanie przeznaczone na premie za miejsce zajęte na koniec sezonu, 18 proc. na ranking historyczny, 14 proc. dostaną cztery drużyny z awansem do europejskich pucharów. 0,5 proc. zostanie przeznaczone dla klubów z grupy spadkowej, a 1 proc. dla spadkowiczów. Wzrosną też środki na szkolenie młodych talentów (do 17 mln zł rocznie) i te przeznaczone na Pro Junior System (5,6 mln zł). Najlepsze kluby będą mogły zarobić nawet ok. 30 mln zł, najsłabsze w okolicach 8-10 mln zł.

Większe wypłaty są możliwe m.in. dzięki rekordowym kontraktom mediowym podpisanym na dwa najbliższe sezony. Tylko wpływy z transmisji krajowych wzrosły o 60 proc. po tym, jak Ekstraklasa podpisała z Canal+ (główny pakiet obejmujący wszystkie mecze) i TVP (jeden mecz na kolejkę w sobotę lub niedzielę, 12 pierwszego, 12 drugiego i 13 trzeciego wyboru) umowę o wartości 500 mln zł. Dzięki temu polska liga awansowała na ósmą (z 11.) pozycję w Europie pod względem wartości praw mediowych.

ZOBACZ TEŻ:

Dużym źródłem przychodów klubowych są też oczywiście transfery. W niektórych klubach stanowią nawet 1/3 budżetu, w 2018 r. Wisła Płock na sprzedaży Arkadiusza Recy do Atalanty Bergamo (4 mln euro) zarobiła mniej więcej tyle samo, co na pozostałych polach działalności przez 12 miesięcy.

Zdecydowana większość klubów korzysta z zasady „tanio kupię, drogo sprzedam”. Sześć latem dokonało transferów wyłącznie bezgotówkowych, drugie tyle wydało symboliczne kwoty. Względnie duże sumy wydały tylko Legia (1,85 mln euro), Lech (1,65 mln) i Jagiellonia (800 tys). Najwięcej kosztowali Cafu (wykupiony przez Legię z FC Metz za ok. 800 tys. euro), Lubomir Satka (Lech zapłacił za obrońcę DAC Dunajska Streda ok. 750 tys. euro) i Ognjen Mudrinski (przeszedł z FK Cukaricki do Jagi za 600 tys. euro).

Zdecydowanie wyższe były transfery piłkarzy opuszczających PKO Ekstraklasę. Legia sprzedała Sebastiana Szymańskiego do Dynama Moskwa za 5,5 mln euro plus bonusy. Pogoń Szczecin dostała za Sebastiana Walukiewicza od Cagliari 4 mln euro. Górnik zarobił na transferze Szymona Żurkowskiego do Fiorentiny niewiele mniej - 3,7 mln.

Ponad milion euro na jednym graczu zarobiły też w tym roku Jagiellonia (Karol Świderski w PAOK-u Saloniki za 2 mln, Przemysław Frankowski w Chicago Fire za 1,5 mln), Lechia (Konrad Michalak do Achmata Grozny za 1,5 mln), Wisła Płock (Damian Szymański do tego samego klubu, też za 1,5 mln), Zagłębie Lubin (1,2 mln od Genoi za Filipa Jagiełłę) i Arka (milion za Lukę Zarandię od Zulte Waregem).

Większe zarobki klubów dają im możliwość sprowadzania lepszych piłkarzy. Wiele drużyn wydaje jednak na ich płace dużo więcej niż powinny. Za optymalny wskaźnik przyjmuje się 60 proc. kwoty rocznych przychodów. W rozliczeniach za 2018 r. blisko niego były Arka (56 proc.), Cracovia (57 proc.), Jagiellonia (58 proc.) i Lech (64 proc). Najmniejszą część przychodów na wypłaty przeznaczał Górnik (50 proc.), największą Wisła Płock (129 proc.!), Miedź (96 proc.) i Legia (90 proc). W warszawskim klubie zdecydowanie najlepiej się też zarabia. Rekordzistą pod tym względem jest Artur Jędrzejczyk, który według nieoficjalnych informacji dostaje ok. 600 tys. euro (2,5 mln zł) rocznie. Niewiele mniej dostaje Carlitos - ok. 560 tys. euro.

Najniższą pensję ma... Kuba Błaszczykowski. Po powrocie z Niemiec chciał grać dla Wisły za darmo. Prawo nie przewiduje jednak takiej możliwości, więc dostaje 500 zł miesięcznie. Kupuje za nie bilety wychowankom domów dziecka.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Czy w sezonie 2019/20 Legia odzyska mistrzostwo Polski?

ZOBACZ TEŻ:

Arvydas Novikovas: Legia to najlepszy wybór dla mnie i mojej rodziny

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojto

Kpina - taką kasę dostają, a w pucharach leją ich wszyscy ile wlezie, aż wstyd...

g
gówno w papierku

bo jak inaczej nazwać ten cyrk

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3