Wisła Kraków. Rafał Janicki: Zawsze jest miło wracać do Gdańska

Bartosz KarczZaktualizowano 
Andrzej Banaś
Rafał Janicki ma za sobą oficjalny debiut w barwach Wisły Kraków. Nie może być jednak po nim zadowolony, bo „Biała Gwiazda” słabo rozpoczęła sezon, przegrywając ze Śląskiem Wrocław 0:1. A teraz przed nią bardzo trudny wyjazd do Gdańska na mecz z Lechią, który akurat dla Janickiego będzie specjalny, bo w ekipie „Biało-Zielonych” spędził długie siedem lat.

Zanim jednak wiślacy zagrają w Gdańsku, Janicki odnosi się jeszcze do premierowego występu w nowym sezonie. Pytany, czy odczuwał tremę przed debiutem, mówi: - Ja przed każdym meczem odczuwam lekki dreszczyk emocji. Na pewno nie odczuwałem jakiegoś negatywnego stresu przed pierwszym występem w nowym klubie. Mógłbym być jednak zadowolony z tego mojego debiutu tylko wtedy, gdybyśmy wygrali. Stało się inaczej i wiem, że mamy dużo do poprawy.

Jego ocena gry Wisły jest krytyczna. - Początek meczu był bardzo słaby w naszym wykonaniu - nie kryje obrońca. - Przez pierwsze dwadzieścia minut biegaliśmy praktycznie cały czas za piłką. Przy takiej pogodzie, w jakiej rozgrywane było to spotkanie, później to wyszło w postaci ubytku sił. To był taki mecz do pierwszej bramki. Wydaje mi się, że gdybyśmy wykorzystali wcześniej jedną z sytuacji, jakie mieliśmy, to pewnie wygralibyśmy 1:0. A tak mamy porażkę i nie można mówić o udanym starcie rozgrywek.

Wisła stwarzała w tym spotkaniu mało sytuacji. Niby utrzymywała się przez spore fragmenty przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. Momentami była to sztuka dla sztuki, bo wiślacy „klepali” piłkę na swojej połowie, a Śląsk spokojnie czekał na swojej. - Mieliśmy się długo utrzymywać przy piłce - zdradza Janicki. - Nie mieliśmy takich założeń, żeby od razu przechodzić do szybkiego ataku. Początkowo to utrzymywanie przy piłce nie wychodziło nam najlepiej. Śląsk miał inicjatywę. Później udało nam się opanować sytuację, co przyniosło okazje na gole. Może rzeczywiście nie było ich za wiele, ale kilka było klarownych. Bardzo dobrze bronił jednak Matus Putnocky. Śląsk też miał swoje okazje, wykorzystał jedną i wygrał.

Być może gra Wisły wyglądałaby lepiej, gdyby wystąpić mogli tacy zawodnicy, jak Jakub Błaszczykowski, Vullnet Basha czy Vukan Savicević. Tak samo uważa Janicki, który mówi: - Każdy z tych zawodników wiele wnosi do naszego zespołu. Wszyscy wiemy, co oni prezentują na boisku i poza nim. Ich brak na pewno był odczuwalny, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Sporo krytyki zebrała również gra obronna Wisły. Szczególnie w pierwszej połowie w polu karnym „Białej Gwiazdy” piłka fruwała, piłkarze Śląska strzelali, a krakowianie popełniali wiele błędów. - Bałagan był przede wszystkim po stałych fragmentach - wyjaśnia wiślak. - W pierwszej połowie było tak, że nie potrafiliśmy kilka razy wybić piłki w pierwszym tempie i ona później latała w naszym polu karnym. Na pewno też jeszcze widoczny jest brak zgrania, ale z tym akurat szybko powinniśmy sobie poradzić. Jestem pewien, że z meczu na mecz będzie to wyglądało lepiej.

Wisła Kraków. Kadra na sezon 2019/2020. W takim składzie "Bi...

Teraz przed wiślakami wspomniany mecz z Lechią. Janicki nie kryje, że dla niego specjalny. - Zawsze lubię wracać do Gdańska, spędziłem tam wiele miłych chwil - mówi. - Sam mecz na pewno będzie ciężki, ale w tej lidze nigdzie nie gra się łatwo. Taka już jest jej specyfika. Trzeba będzie się dobrze przygotować do tego spotkania, wyeliminować błędy z meczu ze Śląskiem i powalczyć o jak najlepszy wynik.

Faworytem na pewno będzie Lechia, choć można spekulować, czy Wisła nie skorzysta na tym, że gdańszczanie zagrają w czwartek ciężki mecz w eliminacjach Ligi Europy z Broendby. - To nie będzie miało moim zdaniem żadnego wpływu na przebieg niedzielnego spotkania - nie robi sobie nadziei w tym względzie Janicki. - Lechia ma bardzo szeroką kadrę. Widać to było już w ich pierwszym spotkaniu z ŁKS-em. Bez względu na to, kto zagra przeciwko nam, musimy być przygotowani na to, że Lechia wystawi bardzo mocny skład.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

 

Sportowy24.pl w Małopolsce

Czytaj także

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Rafał Janicki: Zawsze jest miło wracać do Gdańska - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3