Wraca żużlowe święto na PGE Narodowy. Czy doczekamy się triumfu Polaka?

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Po raz ostatni żużlowy turniej Grand Prix na PGE Narodowym odbył się w 2019 roku.
Po raz ostatni żużlowy turniej Grand Prix na PGE Narodowym odbył się w 2019 roku. Bartek Syta
Udostępnij:
Czy doczekamy się wreszcie triumfu Polaka na stadionie PGE Narodowym? W Warszawie po raz szósty najlepsi żużlowcy na świecie staną do rywalizacji w turnieju Grand Prix. Sobotnie zawody (14 maja) rozpoczną się o godz. 19.00.

Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, PGE Narodowy znów zatrzęsie się w posadach od ryku motocykli żużlowych i kapitalnego dopingu kibiców podczas zawodów 2022 ORLEN Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Fani speedway’a wypełnią po brzegi najważniejszy polski stadion. Możemy być pewni, że ponad 50 tys. widzów będzie świetnie się bawiło, bo atmosfera towarzysząca turniejom Grand Prix w stolicy zawsze jest niepowtarzalna. Polskim kibicom do pełni szczęścia brakuje jednak ważnego elementu – zwycięstwa żużlowca ścigającego się w biało-czerwonych barwach.

Czas na mistrza Bartosza Zmarzlika?

W 2015 roku trzeci był Jarosław Hampel, w sezonach 2017-2018 Maciej Janowski kończył zawody na drugim miejscu, a dwa lata temu trzecią lokatę zajął Patryk Dudek. Generalnie nie jest źle, ale jednak w tym wielkim święcie żużla na PGE Narodowym brakuje spektakularnego sukcesu reprezentanta Polski. Czy tym razem po zawodach usłyszymy Mazurka Dąbrowskiego? Wielkim faworytem gospodarzy będzie Bartosz Zmarzlik, który wygrał inaugurujące tegoroczny cykl zawody w chorwackim Goričan. Żużlowiec Stali Gorzów w czterech ostatnich turniejach w Warszawie rywalizację kończył na półfinałach. Polak jest dziś jednak w zupełnie innym miejscu, na światowym topie. W międzyczasie zdobył przecież dwa tytuły mistrza świata.

- W Warszawie zawsze miałem problem z dopasowaniem sprzętu, popełniałem sporo błędów na trasie, ale każdy rok jest inny – mówił Bartosz Zmarzlik. - Nie wolno stracić czujności i ponieść się emocjom. Mam wiele marzeń i celów, do których z pełnym zaangażowaniem będę dążył. Ale ja nic nie muszę robić na siłę. Podchodzimy do zawodów w pełni skoncentrowani i przygotowani, jako team Zmarzlik postaramy się pojechać jak najlepiej. Nie mogę doczekać się turnieju, bo to wszystko, co dzieje się tego dnia w Warszawie, atmosfera, oprawa, jest przeogromnym przeżyciem.

Tai Woffinden: Najlepsze Grand Prix jest w Warszawie

O wyjątkowej atmosferze panującej na PGE Narodowym wielokrotnie wspominają też inni żużlowcy.

- Kibice w Polsce są niesamowici. Zawsze wypełniają stadion do ostatniego miejsca. Najlepsze Grand Prix jest w Warszawie – mówił Brytyjczyk Tai Woffinden, były mistrz świata, który w Warszawie wygrał dwukrotnie, w latach 2016, 2018.

Z kolei Patryk Dudek, ostatni Polak, który stał na podium na PGE Narodowym, tak wspominał swoje starty w stolicy:

- Kiedy podczas jednego z moich wyjazdów na tor w 2017 roku kibice skandowali moje nazwisko, na ciele pojawiła się gęsia skórka. Atmosfera na tym stadionie jest niesamowita. W 2019 roku również niesamowicie było posłuchać tej wrzawy, dreszcze przeszły po ciele. Myślałem, żeby zrobić wszystko, by wygrać dla kibiców. Wtedy chyba wszyscy by „oszaleli”. Nie udało się, Czuję niedosyt. Szkoda, że nie było zwycięstwa.

- Na co dzień nie jeździmy przy pięćdziesięciu tysiącach kibiców, więc zawody w Warszawie określiłbym jako święto żużla i wynagrodzenie za ciężką pracę – dodał Maciej Janowski.

Na PGE Narodowym tor jest fajny, ale specyficzny

Co sprawia, że Polacy nie potrafią wygrać na swoim reprezentacyjnym stadionie? Czy powodem może być kłopot z odczytaniem warunków tzw. jednodniowego toru układanego kilka dni przed zawodami? O jego specyfice tak mówił Bartosz Zmarzlik:

- Tor jest fajny, ale specyficzny, ponieważ na pewno inaczej się na nim jeździ, ale jazdy treningowe pozwalają na to, by go poznać. Jego specyfika polega na tym, że są układane różne nawierzchnie, jest bardzo krótki i wąski. Na stadionie panuje inna wilgotność i ciśnienie atmosferyczne, bo jest to obiekt zamknięty. Zastaniemy warunki, w których na co dzień nie ścigamy się. Spotykamy się z nimi maksymalnie dwa razy do roku, bo podobnie jest podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii w Cardiff.

W 2014 roku żużlowiec Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik dokonał historycznego wyczynu i został najmłodszym zwycięzcą turnieju z cyklu Grand Prix. Miał wtedy tylko 19 lat, gdy jechał po triumf na gorzowskim torze. To był początek wielkiej międzynarodowej kariery Bartosza Zmarzlika, który w sezonach 2019 i 2020 sięgnął po tytuły mistrza świata. Zobaczcie w naszej GALERII zdjęć zwycięstwo Bartosza Zmarzlika z 2014 roku >>>>POLECAMY: Bartosz Zmarzlik mistrzem świata 2019 [GALERIA]POLECAMY: Pamiętacie Oliwię Brówkę? Pierwszą Miss Startu z FalubazuPOLECAMY: Piękne dziewczyny z grupy SEC Girls towarzyszą żużlowcom

Żużel. Grand Prix w Gorzowie. Pamiętacie pierwszy triumf Bar...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Wraca żużlowe święto na PGE Narodowy. Czy doczekamy się triumfu Polaka? - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Sportowy 24
Dodaj ogłoszenie