Adam Matysek o meczu z Austrią: - Zagraliśmy słabo, za słabo

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
Arkadiusz Gola
Adam Matysek po porażce 1:3 z Austrią w meczu grupowym mistrzostw Europy przyznał, że był rozczarowany postawą polskich piłkarzy. "Zagraliśmy słabo, za słabo. Nie było widać, że to dla nas spotkanie o wszystko" – dodał były reprezentacyjny bramkarz.

Matysek oceniając występ polskiej reprezentacji w meczu z Austrią już na samym początku stwierdził, że spodziewał się znacznie lepszej postawy biało-czerwonych.

"Nie ma co się oszukiwać, zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Dzisiaj nie liczył się efekt wizualny, ale wynik. Tego wyniku nie było. Z Holandią też rezultat się nie zgadzał, ale był chociaż efekt wizualny. Moim zdaniem zagraliśmy słabiej niż w pierwszym grupowym meczu. Może mieliśmy niezły moment po około 30 minutach, kiedy potrafiliśmy się utrzymać przy piłce, lepiej ją rozegrać, ale to było wszystko. Poza tym było słabo, a już pierwsze 15 minut to była rozpacz. Po meczu z Holandią były rozbudzone nadzieje, ale teraz jest rozczarowanie. Ja nie widziałem zespołu, który gra o wszystko" – analizował były zawodnik m.in. Śląska Wrocław i Bayeru Leverkusen.

Austria prowadziła po golu Gernota Traunera, ale jeszcze przed przerwą do remisu doprowadził Krzysztof Piątek. W drugiej połowie, kiedy to Polska utrzymywała się dłużej przy piłce, najpierw cios zadał Christoph Baumgartner, a wynik spotkania z rzutu karnego ustanowił Marko Arnautovic.

Matysek przyznał, że Austria niczym go nie zaskoczyła i zagrała tak, jak się można było spodziewać, czyli bardzo agresywnie, ale też mądrze.

Mecz ma różne fazy, bo nie da się pełne 90 minut grać na pełnym gazie. Austriacy mocno zaczęli, a później może nie byli już tak bardzo nastawieni ofensywnie, ale za to cierpliwie czekali na swoją okazję i doskonale wiedzieli, co mają robić. Nasz największy problem na dziś to gra w defensywie. I nie chodzi tylko o samych obrońców, ale też o defensywnych pomocników. Nie asekurowali się, były za duże przestrzenie, popełniali proste błędy w kryciu, w wyjściu do piłki. Wyglądało to bardzo źle. Jak Baumgartner mógł się znaleźć sam w tej sytuacji przy golu? Takie błędy na tym poziomie to zbrodnia.

Po dwóch meczach Polska w grupie D ma zero punktów i iluzoryczne szanse na awans do kolejnej fazy mistrzostw. W ostatnim spotkaniu biało-czerwoni zmierzą się z wicemistrzami świata – Francuzami.

"Najsmutniejsze w tym wszystkim nie jest to, że zaprezentowaliśmy się tak słabo na tle wcale nie jakiejś tam piłkarskiej potęgi. Austria to solidny, dobrze poukładany zespół, ale nie hegemon. Tymczasem odniosłem wrażenie, że rywale cały czas kontrolowali ten mecz, mieli plan, a my się szarpaliśmy. Teraz liczę na mobilizację i lepszą grę z Francją. Szanse na awans są małe, a może ich wcale nie być, ale trzeba zrobić wszystko, aby zejść z boiska z podniesioną głową" – podsumował Matysek.

Źródło: PAP

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24