Arka Gdynia - Lech Poznań. Czas na przełamanie. "Musimy wyjść z dołka"

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Zaktualizowano 
Na zdjęciu: piłkarze Arki Gdynia Przemyslaw Swiderski
Arka Gdynia, pozostająca ciągle bez zwycięstwa w tym sezonie PKO Ekstraklasy, zagra w sobotę o godz. 17.30 na własnym stadionie z Lechem Poznań.

Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego będą mieli okazję, aby zrehabilitować się za nieudane występy, a przede wszystkim fatalne wyniki na początku rozgrywek, w których dotychczas zdobyli zaledwie jeden punkt i tyle samo bramek. Tylko zwycięstwo w tym spotkaniu może poprawić nastroje w Gdyni i miejsce Arki w tabeli, która znajduje się obecnie na dnie PKO Ekstraklasy.

Lech, chociaż podobnie, jak Arka przegrał swoje ostatnie, ligowe spotkanie, ulegając u siebie 1:3 ze Śląskiem Wrocław, to na początku obecnego sezonu sprawia dobre wrażenie. „Kolejorz” prowadzony przez Dariusza Żurawia, nota bene byłego piłkarza żółto-niebieskich, ma na koncie już siedem punktów i znajduje się na trzecim miejscu w tabeli. Poznaniacy chcą w Gdyni wrócić na zwycięską ścieżkę i zrehabilitować się za ostatnią wpadkę ze Śląskiem.

CZYTAJ TAKŻE: Krzysztof Juras o Arce Gdynia i Lechii Gdańsk: Rekord godny Guinnessa [komentarz]

- Będziemy robić wszystko, aby zdobyć trzy punkty - mówi Dariusz Żuraw.

Drużyna „Kolejorza” została przed rozpoczęciem sezonu znacząco przebudowana. Odeszło wielu doświadczonych zawodników, jak dla przykładu Łukasz Trałka, Jasmin Burić, Maciej Gajos, Rafał Janicki, Matúš Putnocký , Mihai Rădut, czy Nikola Vujadinović. Są to gracze, którzy nierzadko występowali w ostatnich sezonach w podstawowym składzie Lecha. W ich miejsce pojawili się m.in. holenderski bramkarz Mickey van der Hart, Đorđe Crnomarković, czy Karlo Muhar, na których Dariusz Żuraw z miejsca postanowił stawiać. Tak samo zresztą, jak na grupę utalentowanych wychowanków. Do tych, grających sporo już w ubiegłym sezonie, czli Roberta Gumnego i Kamila Jóźwiaka, coraz śmielej dołączają Tymoteusz Puchacz, Paweł Tomczyk, Jakub Moder, Tymoteusz Klupś, a nawet 17-letni zaledwie Filip Marchwiński. W odwodzie trener Dariusz Żuraw ma jeszcze kolejnego młodzieżowca, Juliusza Letniowskiego, wychowanka Lechii Gdańsk, który znany jest kibicom na Pomorzu z występów w Bałtyku Gdynia i Bytovii. Zawodnik ten dochodzi właśnie do pełni formy po wyleczeniu kontuzji i trenuje indywidualnie. Cel, postawiony przed odmłodzoną, głodną sukcesów drużyną Lecha, jest jasny: to powrót „Kolejorza” do europejskich pucharów. Ekipą dyryguje na boisku kilku bardziej doświadczonych zawodników. Na jej lidera w tym sezonie wyrasta Darko Jevtić, nowy kapitan „Kolejorza” po odejściu Łukasza Trałki. Zdobył już w tym sezonie trzy bramki. Poznaniacy na pewno będą wymagającym rywalem dla żółto-niebieskich i piłkarze trenera Jacka Zielińskiego będą musieli zdecydowanie poprawić grę w porównaniu do przegranego 0:2 spotkania z Zagłębiem w Lubinie, aby podjąć w sobotę walkę z rywalem.

25. Orlen Maraton Solidarności w Gdańsku. Zobacz zdjęcia z biegu!

Na szczęście poprawia się sytuacja zdrowotna w ekipie Arki. Gotowy do gry jest już Maciej Jankowski, czyli najlepszy strzelec z ubiegłego sezonu, autor dziesięciu bramek. Niegroźna okazała się też kontuzja, odniesiona w Lubinie przez Frederika Helstrupa. To zawodnik, który ma być liderem środka defensywy żółto-niebieskich. Dlatego jego brak stanowiłby dla trenera Zielińskiego poważny problem.

Szkoleniowiec Arki wierzy, że jego zespołowi uda się z Lechem w końcu przełamać i zdobyć komplet punktów, a w kolejnych spotkaniach pójść za ciosem.

- Jesteśmy na dnie tabeli PKO Ekstraklasy i musimy zrobić wszystko, by z tego dołka wyjść - mówi Jacek Zieliński.

Marcin Budziński, nowy nabytek Arki, który jako jeden z nielicznych arkowców z niezłej strony zaprezentował się w Lubinie, dodaje, że na treningach zespół wygląda na mocny.

- Jeśli uda nam się w końcu zagrać tak, jak trenujemy, to o wynik jestem spokojny - mówi Marcin Budziński.

Na odprawie przed finałem LM w 2018 roku Juergen Klopp paradował po szatni w... bokserkach marki CR7. "Wszyscy ze śmiechu turlali się po podłodze"

Press Focus / x-news

Wideo

Materiał oryginalny: Arka Gdynia - Lech Poznań. Czas na przełamanie. "Musimy wyjść z dołka" - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3