Bartosz Kapustka nie zmarnował ostatnich 500 dni. Wraca dojrzalszy i z lepszym samopoczuciem

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
500 dni trwała przerwa Bartosza Kapustki od gry w Leicester U-23. W tym czasie wyjechał do Belgii i Włoch, choć ze względu na kontuzję w drugim z tych miejsc był jedynie członkiem sztabu szkoleniowego podczas turnieju Euro U-21. Teraz 23-letni pomocnik z Tarnowa czuje się jednak lepiej niż kiedykolwiek. Do ekstraklasy były piłkarz Cracovii na razie nie wróci.

„W najbliższych latach dużo będzie o Bartoszu Kapustce. Niezwykle utalentowany 19-latek” – napisał o Bartoszu Kapustce Gary Lineker w 2016 roku. „Ma 19 lat. Jest bardzo mądry, ułożony i utalentowany. Jest imponujący.” – dodał wtedy inny były reprezentant Anglii, Rio Ferdinand. Talent pomocnika zespołu Adama Nawałki odbił się szerokim echem po całej Wielkiej Brytanii, czego efektem transfer do Leicester City (Cracovia otrzymała wówczas 5 milionów euro), klubu dla którego Polak rozegrał ostatnio pierwszy mecz od sierpnia 2018 roku.

Dokładnie 500 dni minęło między ostatnim, a przedostatnim występem Polaka w zespole Leicester City U-23. Gdy 3 stycznia wychodził na boisko w meczu z Wolverhampton Wanderers U-23 (5:1) był już innym zawodnikiem, niż 27 sierpnia 2018 podczas spotkania z Blackburn U-23 (4:1). Starszym, dojrzalszym i znacznie bardziej doświadczonym przez los. To przełożyło się również na boiskową postawę. Kapustka wrócił w wielkim stylu: przez pełne 90 minut które spędził na boisku, był bardzo aktywny w ofensywie, zanotował także asystę przy bramce na 3:0. Szkoleniowiec drugiej drużyny Lisów był z niego zadowolony, być może w kolejnych spotkaniach ponownie na niego postawi. To wszystko zależy od stanu zdrowia i ewentualnego transferu.

W kwestii tego ostatniego pewnym można być tylko jednego: urodzony w 1996 roku pomocnik nie wróci na razie do ekstraklasy. Jak informuje Tomasz Włodarczyk z portalu sport.pl, Leicester odrzuciło opcję wypożyczenia go z powrotem do kraju. W grę wchodzi transfer do innego zagranicznego klubu, ale najpoważniej rozważany jest wariant, w którym Kapustka zostanie na wiosnę w klubie i będzie powoli dochodził do pełni zdrowia i formy. Jego kontrakt z Lisami obowiązuje do końca czerwca 2021 roku, a ostateczna decyzja ma zostać podjęta w najbliższym czasie.

Cracovia. Piłkarze "Pasów" kosztują razem ponad 10 mln euro....

Jak dotąd Polak był dwukrotnie wypożyczany z Leicester. Najpierw trafił do niemieckiego S.C. Freiburg, dla którego rozegrał w sumie jedenaście spotkań i strzelił jednego gola. Jesienią 2018 roku przeniósł się do drużyny z drugiego poziomu rozgrywkowego Belgii, OH Leuven. Początkowo miał spędzić tam rok, jednak ze względu na ciężką kontuzję, wypożyczenie zostało skrócone. Ostatecznie swoją przygodę zakończył na 21 spotkaniach oraz trzech bramkach i gdyby nie odniesiony w marcu uraz mógłby być zadowolonym. W Leuven grał regularnie, czego brakowało mu i w Leicester i w Bundeslidze. Nie świadczy to jednak po powrocie Polaka do dobrej formy prezentowanej w Cracovii czy reprezentacji Adama Nawałki. Bez pomocy Kapustki Leuven ostatecznie spadło na trzeci poziom rozgrywkowy.

W sumie 23-latek rozegrał w seniorskiej reprezentacji 14 spotkań, ostatnie w 2016 roku. Później był jednak ważnym elementem drużyny Czesława Michniewicza. Na tyle istotnym, że na czerwcowe mistrzostwa Europy U-21 pojechał jako członek sztabu. Pracował pod okiem trenerów i jako wicekapitan tego zespołu, dbał o dobą atmosferę w szatni. Gdyby los nie pokrzyżował mu planów, prawdopodobnie byłby podczas turnieju we Włoszech i San Marino zawodnikiem pierwszego wyboru. Miał wszak duży udział w wywalczeniu nań awansu. Ostatecznie jednak musiał zadowolić się dopingowaniem kolegów z ławki rezerwowych. Wszystko z powodu kontuzji, jaką doznał podczas meczu OH Leuven z AFC Tubize (0:1). Diagnoza była najgorsza z możliwych: zerwane więzadła krzyżowe w kolanie. Błyskawicznie przeszedł operacje, jednak pracochłonna rehabilitacja trwała aż do końca 2019 roku.

Miesiąc wcześniej dostał zaproszenie na treningi z pierwszą drużyną. Brendan Rodgers, którego podopieczni radzą sobie w tym sezonie bardzo dobrze (po 21 meczach mają 45 punktów i zajmują drugie miejsce w tabeli Premier League), chciał obejrzeć Polaka z bliska. Jeśli zostanie w Leicester, być może będzie mógł liczyć na kolejne szanse. Jak sam przyznaje, od dawna nie czuł się tak dobrze, na co wpłynęły indywidualne treningi oraz praca z psychologiem.

Zobacz, jak wygląda Małopolska Jedenastka Roku 2019:

Małopolska Jedenastka Roku 2019. Tym razem przewaga piłkarzy...

Pierwszy ranking krakowskich klubów na Facebooku. Oto piłkar...

Czytaj także

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3