Danuta Dmowska-Andrzejuk nową minister sportu. Czy dorówna Witoldowi Bańce, czy skończy jak co poniektórzy ich poprzednicy...

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
- Trzymamy kciuki - mówił w czwartek prezydent RP Andrzej Duda, powołując Danutę Dmowską-Andrzejuk na stanowisko ministra sportu. Następczynię Witolda Bańki czeka trudne zadanie, bo poprzednik wysoko zawiesił jej poprzeczkę. Jak na ironię...

Jak na ironię, bo akurat to stanowisko w rządzie całymi latami kojarzyło się Polakom ze wszystkim, tylko nie z kompetencją. Raczej odwrotnie, bo ministrami sportu bywały np. osoby średnio (najdelikatniej mówiąc) się na sporcie znające. Bywali też tacy, którzy opuszczali je w atmosferze skandalu, zdarzyło się nawet, że jakiś czas potem zamieniali ministerialny gabinet na więzienną celę.

Witold Bańka to zmienił. O zarządzającym polskim sportem od 2015 roku byłym lekkoatlecie (sprinterze) nawet najsurowsi krytycy obecnej władzy wypowiadali się wyłącznie pozytywnie. Nie bez powodu, bo nie tylko świetnie wywiązywał się ze swojej roli, ale na poważnie wziął się za walkę z niedozwolonym wspomaganiem.

To on był inicjatorem powstania Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA), co w efekcie doprowadziło go tam, gdzie jest obecnie. 14 maja 2019 wybrano go na szefa Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). Jego kadencja zacznie się 1 stycznia 2020 roku.

W przeszłości tak dobrze nie było, a dowcipy z kolejnych wpadek rządzącej polskim sportem w latach 2011-13 Joanny Muchy (że przypomnimy tylko słynną dyskusję o nieistniejącej III lidze hokeja) to tak naprawdę nic strasznego przy tym, co wyprawiało kilku jej poprzedników.

Pełniący funkcję ministra sportu w latach 2005-07 Tomasz Lipiec został zdymisjonowany po tym, jak Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało pod zarzutem korupcji przy budowie Stadionu Narodowego dyrektorów Centralnego Ośrodka Sportu. Obaj przyznali się do winy, a Lipiec sam został kilka miesięcy później zatrzymany przez CBA, pod zarzutami m.in. przyjęcia korzyści majątkowej (100 tysięcy zł). W 2012 r. skazano go na 3,5 roku więzienia.

Jeszcze gorzej skończył Jacek Dębski (rządził w latach 1997-2000, wówczas jeszcze Urzędem Kultury Fizycznej i Turystyki). On również odchodził w atmosferze skandalu, bo w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” zasugerował, że był namawiany przez wysokiego rangą polityka AWS do poszukiwania materiałów kompromitujących byłych szefów UKFiT Aleksandra Kwaśniewskiego i Stanisława Stefana Paszczyka. Na tym jego problemy się nie skończyły, bo rok później został zamordowany na zlecenie gangstera Jeremiasza Barańskiego (Baraniny), od którego żądał zwrotu pieniędzy.

Jak wywiąże się ze swojej nowej roli Danuta Dmowska-Andrzejuk? Sportowcem była znakomitym. Nieczęsto się zdarza, by szpadzistka zajmowała wysokie miejsce w Plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca - tu laury zarezerwowane są zwykle dla piłkarzy, siatkarzy i skoczków narciarskich, bo te dyscypliny Polacy kochają najbardziej. Ewentualnie dla mistrzów olimpijskich. Ona w 2005 r. była piąta - efekt wywalczonego w Lipsku mistrzostwa świata. Pięć lat później została również drużynową mistrzynią Europy.

Co ciekawe, to nie Dmowska-Andrzejuk była pierwszym wyborem premiera Mateusza Morawieckiego. Wg informacji, jakie przedostawały się do mediów, wcześniej propozycje otrzymały m.in. Otylia Jędrzejczak, Monika Pyrek i Dagmara Gerasimuk. Z różnych powodów wszystkie jednak odmówiły.

- Cieszę się, że na to ważne stanowisko w polskim rządzie premier wybrał i wskazał osobę tak doskonale nadającą się do pełnienia tej funkcji - mówił po wręczeniu nominacji prezydent Duda. - Pani minister jest osobą młodą, komunikatywną. Nie mam wątpliwości, że stworzy świetny zespół i będzie opiekować się tym sportem profesjonalnym, jak i amatorskim. Trzymamy kciuki - dodał.

Z gratulacjami pospieszył również jej poprzednik. Witold Bańka także wspomniał o trzymaniu kciuków.

Nam w tej sytuacji nic innego napisać nie wypada...

Danuta Dmowska-Andrzejuk nową minister sportu. "Cieszę się, że premier wskazał na to stanowisko osobę tak doskonale nadającą się do pełnienia tej funkcji"

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pelagia

Hubert Zdankiewicz, zastępca szefa działu sport Polska the Times, Sportowy24.pl, Agencja Informacyjna Polskapress. Panie Zdankiewicz! Co to za tytuł artykułu, .... czy skończy jak co poniektórzy ich poprzednicy...Widać od razu Pana nastawienie. Swoje pióro powinien Pan spuścić do rynsztoka.

G
Gość

Poczekamy, zobaczymy...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3