Formuła 1. Sezon wystartuje w Bahrajnie w atmosferze skandalu. Wielki problem wizerunkowy po ujawnieniu afery inżyniera Red Bulla

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
Max Verstappen przystępuje do kolejnej obrony mistrzowskiego tytułu w nienajlepszej atmosferze towarzyszącej jego zespołowi i całej dyscyplinie
Max Verstappen przystępuje do kolejnej obrony mistrzowskiego tytułu w nienajlepszej atmosferze towarzyszącej jego zespołowi i całej dyscyplinie PAP/EPA/ALI HAIDER
Formuła 1 powraca w tym tygodniu z otwierającym sezon Grand Prix Bahrajnu, ale treningi i wszystkie inne wydarzenia w paddocku zostają przyćmione przez wyciek e-maili, które rzekomo zawierają zdjęcia i wiadomości przesyłane pomiędzy Christianem Hornerem a pracownicą teamu Red Bulla, która złożyła na niego skargę.

Kontrolowany wyciek korespondencji nastąpił niecałe 24 godziny po tym, jak wewnętrzne dochodzenie w sprawie Hornera za rzekome niewłaściwe zachowania, oczyściło szefa zespołu Red Bulla z zarzutów, oddalając skargę.

Maile wysłane z dwóch różnych adresów do około 150 odbiorców, w tym oficjeli, działaczy i dziennikarzy zawierał 79 zdjęć na dysku Google, w tym wiadomości z WhatsAppa między Hornerem a pracownicą, której skarga skłoniła firmę macierzystą Red Bull Racing czyli Red Bull GmbH, do wszczęcia dochodzenia kilka tygodni temu.

Zdjęcia zostały wysłane z tematem: "Dowody ze śledztwa Christiana Hornera", a we wstępie do e-maila napisano: "Po niedawnym śledztwie i oświadczeniach Red Bulla z pewnością zainteresują Cię załączone materiały".

Chociaż nie można udowodnić prawdziwości ich treści, Horner potwierdził swoje zaprzeczenie zarzutom o niewłaściwe zachowanie. "Nie będę komentował anonimowych spekulacji" – powiedział. "Ale powtórzę, że zawsze zaprzeczałem zarzutom, szanowałem uczciwość niezależnego śledztwa i w pełni współpracowałem z nim na każdym kroku. Było to dokładne i uczciwe dochodzenie, przeprowadzone przez niezależnego adwokata-specjalistę, które zakończyło się oddaleniem złożonej skargi. Pozostaję w pełni skoncentrowany na początku sezonu".

Red Bull GmbH wydał w środę krótkie oświadczenie, w którym poinformował, że skarga została oddalona. Dochodzenie trwało tygodnie i według szacunków zaowocowało raportem liczącym 600 stron.

Decyzja o nieujawnianiu żadnych informacji skłoniła szefa zespołu Mercedesa, Toto Wolffa, do zażądania od firmy większej przejrzystości.

Wolff, który nalegał, aby śledztwo zostało upublicznione, ponieważ odbija się to na całej F1, oświadczył, że nie wierzy, aby zamknięcie incydentu bez ujawnienia szczegółów lub procesu było satysfakcjonujące. "Jest pani w organizacji, która rozmawiała z HR i powiedziała, że jest problem, który został zbadany, a wczoraj sport otrzymał wiadomość, że wszystko jest w porządku, przyjrzeliśmy się temu" – powiedział. "Uważam, że z aspiracjami jako sport globalny, w tak krytycznych tematach, potrzebuje większej przejrzystości i zastanawiam się, jaka jest pozycja tego sportu".

Szef zespołu McLaren Zak Brown dodał, że F1 i organ zarządzający, FIA, powinny mieć dostęp do ustaleń śledztwa, aby dojść do własnych wniosków, aby upewnić się, że sport nie zostanie skompromitowany.

Wierchuszka Formuły 1 reaguje, bo musi coś z tym zrobić

Dyrektor generalny F1 Stefano Domenicali spotka się w Bahrajnie z prezydentem FIA Mohammedem Ben Sulayemem, aby omówić obecną sytuację wokół szefa Red Bulla.

Jak donosi Sky Sports, kierownictwo F1 i FIA spotka się dzisiaj, aby omówić sprawę po tym, jak rzekome dowody w śledztwie wyciekły w czwartek do wielu akredytowanych dziennikarzy, szefów zespołów F1 i wyższych urzędników.

Doradca Red Bulla Helmut Marko przyznał, że był "oszołomiony" po tym, jak bombowy e-mail zawierający 79 dokumentów, w tym setki wiadomości, został rozkolportowany w środowisku.

- Jestem oszołomiony i zaskoczony, że dokumenty wyciekły. Sam nigdy ich nie widziałem - powiedział Marko w rozmowie z "Bildem".

Jaka przyszłość Hornera w Red Bullu i sporcie w ogóle?

Horner brał udział w sesjach treningowych w Bahrajnie przed piątkowymi kwalifikacjami i spędził czas z Marko, trzykrotnym mistrzem świata Maxem Verstappenem i jego ojcem Josem w strefie dla gości Red Bulla na torzne w Bahrajnie.

Międzynarodowy Kodeks Sportowy FIA zawiera podrozdział artykułu, który wskazuje na moralną odpowiedzialność zawodników wobec organizacji i podkreśla, że naruszenie ich zasad jest "karalne, niezależnie od tego, czy zostało popełnione umyślnie, czy przez zaniedbanie".

Artykuł 12.2.1f stanowi, że zawodnik może zostać uznany za winnego naruszenia kodeksu za: "Wszelkie słowa, czyny lub pisma, które spowodowały krzywdę moralną lub stratę dla FIA, jej organów, członków lub dyrektorów wykonawczych, a bardziej ogólnie dla interesu sportów motorowych i wartości bronionych przez FIA".

Jeśli FIA życzy sobie wszczęcia własnego śledztwa w sprawie rzekomych tekstów i zdjęć, zarządzania dochodzeniem przez Hornera i Red Bulla lub wpływu, jaki burza medialna może mieć na to, jak postrzegany jest sport, można zbadać, czy e-mail skompromitował F1, a także nałożyć potencjalne sankcje.

Niektórzy koledzy Hornera byli początkowo niezadowoleni z oświadczenia firmy macierzystej zespołu po oczyszczeniu szefa zespołu w środę, które podkreśliło, że ich dochodzenie prowadzone przez prawnika było "poufne". Ani Liberty Media, ani FIA nie widzieli raportu, a szef zespołu Mercedesa był jednym z pierwszych, którzy wezwali do większej przejrzystości dochodzenia.

Żona ze Spice Girls oszołomiona we łzach

Najnowszy zwrot akcji w sadze Hornera, a także szczegóły wyciekłych wiadomości i zdjęć pozostawiły małżonkę problematycznego inżyniera, byłą członkinię Spice Girls Gerri Halliwell "oszołomioną" według doniesień "The Sun", podczas gdy "Daily Mail" dodaje, że została "niezwykle upokorzona".

Przez cały czas trwania śledztwa mówiono, że Halliwell była w "powodzi łez" i "miał problemy ze snem lub jedzeniem" z powodu zarzutów wobec jej męża.

Na tym etapie nie jest jasne, czy ujawnione wiadomości stanowią część śledztwa przeprowadzonego przez giganta rynku energetyków, czy też są to nowe dowody, które mogą wymusić ponowne otwarcie sprawy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Derby Trójmiasta: oprawa meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24