Mecz Polska - Austria. Polska wygrała na otwarcie eliminacji...

Mecz Polska - Austria. Polska wygrała na otwarcie eliminacji mistrzostw Europy 2020. Pistolet Krzysztofa Piątka wypalił w Wiedniu [zdjęcia]

Paweł Stankiewicz

Dziennik Bałtycki

Aktualizacja:

Dziennik Bałtycki

Austria - Polska
Austria - Polska
1/19

Przejdź do
galerii zdjęć

©Fot. Krzysztof Kapica

Mecz Polska - Austria zakończony. Polacy świetnie rozpoczęli eliminacje do piłkarskich mistrzostw Europy wygrywając w Wiedniu z Austrią 1:0. Zwycięskiego gola strzelił Krzysztof Piątek. To pierwsza wygrana reprezentacji w siódmym meczu pod wodzą Jerzego Brzęczka.

Polska - Austria. Relacja z meczu





Zgodnie z przewidywaniami Jerzy Brzęczek nie zdecydował się na grę trójką napastników. Postawił na sprawdzony duet Robert Lewandowski - Arkadiusz Milik, a na ławce rezerwowych został jako joker Krzysztof Piątek.
Tym razem nie w  środku, a na lewym skrzydle zagrał Piotr Zieliński, a więc na takiej pozycji, na jakiej gra w Napoli. To było dobre ustawienie taktyczne biało-czerwonych, choć brakowało więcej jakości w grze ofensywnej. Zwłaszcza ostatniego dokładnego podania, bo kilka akcji mogło się podobać do wysokości pola karnego.

Początek spotkania to jednak lepsza gra gospodarzy i w 14 minucie groźny strzał oddał Marcel Sabitzer, ale świetną interwencją popisał się Wojciech Szczęsny. Brzęczek miał ból głowy na kogo postawić w bramce, ale ostatecznie postawił na golkipera Juventusu Turyn i z pewnością nie żałował tej decyzji. Z czasem coraz groźniejsi starali się być nasi piłkarze. Pierwszy celny strzał oddał głową Kamil Glik, ale to był zbyt słaby strzał. Trzy minuty później za to bardzo dobry strzał z dystansu oddał niezwykle aktywny Kamil Grosicki, ale udaną interwencją popisał się Heinz Lindner. Dobre spotkanie rozgrywał, obok Grosickiego, także Piotr Zieliński. Bardzo solidnie prezentował się cały blok obronny naszego zespołu.

Zobacz galerię

Mecz Polska - Austria. Druga połowa



Niestety, mało widoczny był Milik i na drugą połowę już nie wyszedł. Zastąpił go wychowanek Lechii Gdańsk, Przemysław Frankowski, a ta zmiana wymusiła zmianę ustawienia. Frankowski zagrał na skrzydle, do środka przeszedł Zieliński, a osamotnionym napastnikiem był Lewandowski. Coraz bardziej aktywne były skrzydła polskiego zespołu, ale gospodarze wcale nie zamierzali rezygnować z walki o komplet punktów. Były próby strzałów z obu stron, ale brakowało czystych sytuacji bramkowych. W 59 minucie boisko musiał opuścić kontuzjowany Zieliński, a w jego miejsce wszedł długo oczekiwany Piątek.

To był kluczowy moment. W 68 minucie z rzutu wolnego dośrodkował Grosicki, a do wybitej piłki dopadł Tomasz Kędziora i oddał strzał. Po tym uderzeniu futbolówkę odbił Lindner, ale tak, że stojący obok Piątek głową skierował ją do bramki. Na stadionie w Wiedniu zabrzmiał zatem pistolet polskiego napastnika. Dla Piątka to drugi gol w trzecim meczu w barwach narodowych. Napastnik Milanu mógł zdobyć jeszcze jednego gola, ale przestrzelił w czystej sytuacji, po świetnym zagraniu Lewandowskiego. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do naszego zespołu. Najpierw Marc Janko z kilku metrów nie trafił w bramkę, a później strzał Davida Alaby świetnie obronił Szczęsny i Polacy mogli cieszyć się z wygranej na otwarcie eliminacji.

- Wielkie podziękowania dla kibiców, bo w Wiedniu czuliśmy się jak u siebie. Krzysiu strzelił gola i jest naszych bohaterem, ale cały zespół rozegrał dobre spotkanie i cieszymy się z tego zwycięstwa - ocenił Bartosz Bereszyński, obrońca biało-czerwonych.

Barcelona ponownie lepsza od Realu. "Musimy w końcu kupić napastnika, bo nie strzelamy goli"

RUPTLY / x-news


Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Waszym zdaniem

Kto zostanie siatkarskim mistrzem Polski 2018/19?