Orlen Superliga. Corotop Gwardia Opole odebrała lekcję piłki ręcznej od Industrii Kielce

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Corotop Gwardia Opole - Industria Kielce 24:40
Corotop Gwardia Opole - Industria Kielce 24:40 Wiktor Gumiński
Nic do powiedzenia nie mieli piłkarze ręczni Corotop Gwardii Opole w spotkaniu 22. kolejki Orlen Superligi, przegrywając u siebie z Industrią Kielce 24:40.

Wynik ten nie jest żadną niespodzianką, choć należy zaznaczyć, że aktualni mistrzowie Polski przyjechali do Opola w okrojonym składzie. Ich trener Talant Dujshebaev nie miał choćby do dyspozycji żadnego nominalnego obrotowego (najdłużej na tej pozycji grał nominalny skrzydłowy Dylan Nahi). Nie mógł też skorzystać z bramkarza Andreasa Wolffa.

Mimo tego, w kadrze kieleckiego zespołu nadal roiło się od gwiazd. Tak duża liczba głośnych nazwisk w jego szeregach w dużej mierze przyczyniła się do tego, że mimo końcowego rozstrzygnięcia byliśmy świadkami święta piłki ręcznej. Z trybun Stegu Areny to widowisko oglądało bowiem 2950 widzów, którzy tym samym ustanowili nowy rekord frekwencji w bieżącym sezonie.

Niestety, w trakcie spotkania miał miejsce również jeden niezwykle smutny moment. Już w pierwszym kwadransie bardzo poważnie wyglądającej kontuzji kolana doznał rozgrywający Industrii Szymon Sićko. Przez kilka minut nie podnosił się z boiska, po czym został z niego zniesiony na noszach. Wystarczyło tylko spojrzeć na przerażone twarze jego klubowych kolegów, by zrozumieć, jak fatalnie wyglądała lewa noga reprezentanta Polski ...

Sam mecz nie miał wielkiej historii. Na samym początku trzykrotnie błysnął Fabiana Sosna, dzięki czemu do 7. minuty Gwardia była w stanie prowadzić wyrównaną walkę z faworyzowanym przeciwnikiem. I na tym właściwie koniec. W pierwszej połowie opolanie zanotowali jeszcze jeden niezły fragment, lecz w jej końcówce wszystko zaprzepaścili. Mimo wycofania bramkarza, nie byli w stanie nic stworzyć w ofensywie, kiedy przyszło im grać w osłabieniu. Goście z tego skrzętnie korzystali. Kilka razy z rzędu zdobyli łatwe gole, dzięki czemu na półmetku prowadzili już 19:10.

Tym samym druga odsłona była właściwie formalnością. Przewaga kielczan stopniowo się w niej powiększała. Mogła być jeszcze wyższa, ale dobry, pełny mecz w bramce Gwardii rozegrał Jakub Ałaj. Mimo wpuszczenia łącznie aż 40 goli, wykonał również 15 skutecznych obron i był najlepszym zawodnikiem w szeregach zespołu z Opola.

Corotop Gwardia Opole - Industria Kielce 24:40 (10:19)
Gwardia: Ałaj – Sosna 5, Jendryca 4, Jankowski 3, Milewski 3, Widomski 2, Wojdan 2, Kawka 2, Wandzel 1, Monczka 1, Zawadzki 1, Hryniewicz, Stempin, Koc.
Industria: Wałach, Mestric – A. Dujshebaev 10, Moryto 8, Karacic 6, Paczkowski 5, D. Dujshebaev 3, Surgiel 2, Thrastarson 2, Olejniczak 2, Nahi 1, Sićko 1, Wiaderny.
Kary: Gwardia - 6 min., Industria - 8 min.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dni Lawinowo-Skiturowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Orlen Superliga. Corotop Gwardia Opole odebrała lekcję piłki ręcznej od Industrii Kielce - Nowa Trybuna Opolska

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24