PGE Rysice zrobiły ważny krok do wielkiego finału. Rzeszowianki po pełnym dramatyzmu meczu pokonały 3:2 BKS Bostik ZGO Bielsko - Biała

bell
Rzeszowianki przegrywały, ale potrafiły odwrócić losy meczu i odniosły cenne zwycięstwo
Rzeszowianki przegrywały, ale potrafiły odwrócić losy meczu i odniosły cenne zwycięstwo Łukasz Gągulski/PAP
W pierwszym, pełnym dramaturgi i zwrotów akcji, meczu półfinałowym play-off Tauron Ligi PGE Rysice pokonały BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała 3:2 i w rywalizacji do dwóch wygranych prowadzą 1-0. MVP trwającego 140 minut starcia wybrana została Ann Kalandadze. Drugie spotkanie rozegrane zostanie w piątek, 5 kwietnia o godzinie 17.30 w Rzeszowie.

Gra obu drużyn falowała. Były świetne akcje i błędy. Rzeszowianki w pierwszym secie przegrywały 6:11, ale szybko wróciły do gry i wygrały zdecydowanie tę partię. W drugiej i trzeciej odsłonie świetnie grały gospodynie i prowadziły w meczu 2:1. Rysice nie spasowały, zaczęły grać swoją siatkówkę, poprawiły jakość w ataku i doprowadziły do tie-breaka, a w nim pewnie zwyciężyły.

Seria Amandy Coneo

Bielszczanki rozpoczęły pewnie, spokojnie i konkretnie. Zaczęły od 4:0 po zagrywkach Julii Nowickiej i 5:1. Po ataku Damaske BKS przeważał 11:6. Po chwili 12:8. Rzeszowianki, grały nerwowo, w końcu opanowały emocje i złapały swój rytm. Zaczęły coraz lepiej atakować, stawiały blok. Po kolejnej rzeszowskiej zastawie gospodynie wygrywały już tylko 13:12. Gra się wyrównała. Po autowym ataku Damaske było remis (15:15). Kapitalną pracę wykonała na zagrywce Amanda Coneo. Coneo zatrzymała cał Bielsko. Kolumbijka zaskoczyła serwem Regiane Bidias i jednym punktem przeważały rzeszowianki. Majkowska palnęła w aut i było 17:15 dla ekipy z Rzeszowa. Coneo w dalszym ciągu szachowała rywalki trudną zagrywkę 20:15. Weronika Centka postawiła blok na 21:15. Jeszcze jeden as Coneo i 22:15. Finisz dla rzeszowianek, które miały lepszy atak. Po akcji Kalandadze podopieczne trenera Stephana Antigi miały piłki setowe (24:17). Partię zagrywką w aut zakończyła Nowicka.

Dwa razy BKS

Od 3:1 po akcji Joanny Pacak zaczęła się druga odsłona. Przez chwilę zespoły grały punkt za punkt. Kiedy jednak Martyna Borowczak wzięła sprawy w swoje ręce i zaczęła punktować ze skrzydła, BKS wzmocnił atak i uciekł szybko na 14:9 i 15:10. Pokazała się dwukrotnie Kertu Laak (17:12), za chwilę punktowała z determinacją Damaske (19:13). Rysice nie znalazły sposobu na odwrócenie losów tego seta, a zespół z Bielska nadal robił swoje i miał pełną kontrolę nad grą. Błąd rzeszowianek na zagrywce zamknął tę partię.

Trzeciego seta koncertowo od 8:0 zaczęły gospodynie. Nowicka zagrywała, a jej koleżanki punktowały. Rzeszowianki nie dosyć, że słabo przyjmowały, to nie kończyły ataków. Ann Kalandadze raz po raz musiała się mierzyć ze skutecznym blokiem z Bielska-Białej. Po bloku Borowczak Rysice przegrywały 2:10. Zmniejszały straty (10:6, 11:8, 14:12, 16:14 as Anny Obiały). BKS po zastawach Pacak przeważał 20:15. Laak podwyższyła na 21:16, a Borowczak na 22:16. Zawodniczka ta postawiła kropkę nad „i”.

Wróciły inne Rysice

Czwarty set była dla Rysic walką o pozostanie w meczu. Zabrały się za grę, poprawiły jakość w ataku i bloku. Po 5-punktowej serii uciekły miejscowym na 11:5. BKS nie odpuścił. Zdobył cztery punkty z rzędu i zmniejszył straty do dwóch oczek (9:11). Bidias zagrywała, a Coneo i Kalandadze słabo przyjmowały. Coneo dwa razy nie trafiła w boisko. Seria punktów z rzędu miejscowych zwiększyła się do siedmiu i wyszły one na prowadzenie (12:11). Po kolejnym bloku BKS przeważał 17:14. Rysice poderwały się do walki. Kalandadze zagrywała. Orvosova kończyła ataki (20:17). Rzeszowianki uciekały, a bielszczanki goniły. Coneo dała swojej drużynie piłkę setową, a Anna Obiała zagrywką zdobyła 25. punkt. O wygranej na otwarcie półfinału zadecydował tie-break.

Piąta partia była wyrównana. Po bloku było 7:5 dla rzeszowianek. Zespoły zmieniały się stronami przy prowadzeniu Rysic 8:6. Dobtze zagrywała Kalandzdze. Punktowała Orvosova. Kiedy rzeszowianki trzy razy z rzędu, za każdym razem z udziałem Magdaleny Jurczyk, uruchomiły blok prowadziły 14:8. BKS już nie mógł ich dogonić. Zakończyła mecz atakiem Coneo. Brawo, ale były nerwy i gorąco!

BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała - PGE Rysice Rzeszów 2:3 (19:25, 25:19, 25:18, 22:25, 8:15)

BKS: Nowicka 4, Borowczak 16, Pacak 9, Lakk 25, Majkowska 6, Damaske 19, Mazur (libero) oraz Stachowicz, Bidias 4, Szczepańska-Pogoda, Abramajtys, Ciesielczyk. Trener Bartłomiej Piekarczyk.

PGE Rysice: Wenerska 1, Kalandadze 21, Jurczyk 12, Centka 7, Coneo 22, Orvosova 13, Szczygłowska (libero) oraz Makarowska-Kulej, Kowalska 4, Obiała 2, Szlagowska. Trener Stephane Antiga.

Sędziowali: Sławomir Gołąbek i Katarzyna Sokół. Widzów: 2170. MVP: Ann Kalandadze.

W drugim półfinale Grupa Azoty Chemik Police pewnie pokonał Grot Budowlani Łódź 3:0. MVP spotkania wybrano Martynę Łukasik.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Konferencja prasowa po meczu Korona Kielce - Radomiak Radom 4:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: PGE Rysice zrobiły ważny krok do wielkiego finału. Rzeszowianki po pełnym dramatyzmu meczu pokonały 3:2 BKS Bostik ZGO Bielsko - Biała - Nowiny

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24