PKO Ekstraklasa. Legia Warszawa zaczyna przypominać drużynę. Trzy punkty z Zagłębiem Lubin

Tomasz Dębek, redZaktualizowano 
Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 1:0 Bartek Syta
PKO Ekstraklasa. Legia Warszawa łapie rytm. W 5. kolejce sięgnęła po drugi komplet punktów. U siebie pokonała Zagłębie Lubin 1:0 (1:0). Zadecydowała akcja, po której trafił Marko Vesović. Był to ostatni sprawdzian przed spotkaniem z Rangers FC w IV rundzie eliminacji Ligi Europy.

Mecz Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 1:0

Do konferencji po meczu z Zagłębiem nie będę rozmawiał o spotkaniu z Glasgow Rangers. Muszę skupić się na ligowym rywalu, który jest bardzo wymagający – podkreślał w piątek trener Legii Aleksandar Vuković.

Serb niedzielne spotkanie potraktował bardzo poważnie. Choć w środę jego drużyna rozegrała 90 minut w upalnych Atenach, a w czwartek czeka ją jeden z najważniejszych meczów w sezonie – pierwsze starcie z Rangersami o awans do fazy grupowej Ligi Europy – nie dokonał żadnej zmiany w stosunku do zwycięskiego składu na Atromitos.

Na ławce rezerwowych tradycyjnie już pozostał najskuteczniejszy napasnik Legii Carlitos. W trzech poprzednich meczach ekstraklasy zanotował on kolejno 22. minuty i dwa zera. W dwóch ostatnich meczach pucharowych wchodził z ławki na końcówki. Hiszpan ustępuje miejsca 19-letniemu Sandro Kulenoviciowi, choć Chorwat wielkiego sezonu nie rozgrywa W ośmiu poprzednich meczach (552 minuty) zdobył tylko dwie bramki.

I tym razem Kulenović nie dał Legii prowadzenia. Wyręczył go Marko Vesović, który wykończył głową dośrodkowanie Waleriana Gwilii z rzutu rożnego. Gruzin wyrasta zresztą na jeden z najlepszych transferów Wojskowych w ostatnich latach. W pucharach miał bezpośredni udział (gol lub asysta) w trzech z sześciu zdobytych przez legionistów bramek. W lidze – licząc trafienie z Zagłębiem – w trzech z czterech.

W pierwszej połowie prowadzenie gospodarzy podwyższyć mógł Luquinhas. Aktywny Brazylijczyk trafił jednak w słupek po podaniu Kulenovicia. Blisko szczęścia był też Gwilia, którego strzał bezpośrednio z rzutu wolnego poszybował minimalnie nad poprzeczką.

W drugiej połowie obraz meczu był podobny. Gra toczyła się w środku pola i okolicach pola karnego Zagłębia. Goście pod bramkę Legii zapędzali się zdecydowanie rzadziej. Klarownych sytuacji jednak brakowało. Drużyna Vukovicia szanowała piłkę i stroniła od ryzykownych zagrań. Nieco ponad 20 minut przed końcem regulaminowego czasu gry Patryk Szysz wyprzedził obrońców, dopadł do prostopadłego podania i wykorzystał sytuację sam na sam z Radosławem Majeckim.

„Hello darkness, my old friend” – zagrało pewnie w uszach niektórych kibiców. Sędzia skorzystał jednak z systemu VAR i po obejrzeniu powtórki bramki nie uznał – Szysz był na pozycji spalonej.

Nie obyło się bez nerwów w końcówce - obie drużyny stworzyły sobie świetne sytuacje strzeleckie, ale Legii udało się utrzymać wynik i to ona zdobyła trzy punkty. Teraz całą energię stołeczna drużyna musi poświęcić na przygotowanie się do czwartkowego meczu z Rangers (rewanż tydzień później w Glasgow). Jedno z najważniejszych pytań przed tym meczem brzmi: Kto zagra w ataku? Kulenović znów zagrał na zero z przodu, gdy schodził z boiska, kibice bezlitośnie go wygwizdali. Zmieniał go jednak nie Carlitos, a... Mateusz Wieteska. Hiszpan nawet nie powąchał murawy.

Piłkarz meczu: Marko Vesović
Atrakcyjność meczu: 5/10

WAGs polskiej Ekstraklasy. Oto piękne dziewczyny znanych piłkarzy

Wideo

Materiał oryginalny: PKO Ekstraklasa. Legia Warszawa zaczyna przypominać drużynę. Trzy punkty z Zagłębiem Lubin - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Legia zaczyna przypominać drużynę... z kartofliska - zwłaszcza jak gra w buraczkowych strojach. Rangersi potwierdzą moje słowa.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3