Wisła Kraków. Koniec fatalnej serii - na to samo liczą piłkarze Wisły i Górnika Zabrze

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Andrzej Banas / Polska Press
Wisła Kraków. Górnicy przystąpią do dzisiejszego meczu w Zabrzu (godz. 20.30), by zwycięstwem uczcić barbórkowe święto. Wiślacy powinni odpowiedzieć hasłem: niech się święci 3 maja.

A to dlatego, że właśnie 3 maja krakowianie po raz ostatni wygrali wyjazdowy mecz! Działo się to akurat w Zabrzu, więc arena do wyciągnięcia z otchłani pamięci know-how, jak się zdobywa trzy punkty, jest nad wyraz odpowiednia. Tym bardziej, że i sam rywal jest jak najbardziej właściwy do wcielenia w życie optymistycznego scenariusza, bo w trwającym sezonie okazał się jednym z nielicznych, których „Biała Gwiazda” zdołała pokonać i – choć trudno w to uwierzyć – ma jeszcze dłuższą serię bez zwycięstw (choć fakt, że przeplataną remisami). Górnik już przekroczył magiczne sto dni bez wygranej, Wiśle grozi ten koszmar, jeśli nie zdobędzie trzech punktów dzisiaj. Tak czy inaczej - czyjaś fatalna seria się skończy.

Czytaj także

Ani się obejrzymy, a trenerowi Arturowi Skowronkowi upłynie w Wiśle miodowy miesiąc. Dwie pierwsze porażki, ze Śląskiem (1:2) i Lechią (0:1), zostały mu wybaczone, bo przecież musiał mieć czas na poznanie drużyny. Z Górnikiem taryfy ulgowej już nie będzie i nikogo w Krakowie nie zadowoli sama poprawa jakości gry oraz wzrost liczby oddanych strzałów.

- Czas działa na naszą korzyść – przekonuje szkoleniowiec. - Na pewno lepiej się poznajemy: ja chłopaków, a oni mnie i dzięki temu praca jest bardziej płynna. Czasami kontuzje wymuszają pewne rzeczy, ale ten trzeci tydzień pracy, wspólne rozmowy i zajęcia powodują, że jestem przekonany, iż trafimy w piątek ze składem.

Kontuzje to przede wszystkim problemy z mięśniami łydki Vukana Savicevicia i Kamila Wojtkowskiego, obu w Zabrzu zabraknie. Tak jak i Krzysztofa Drzazgi, który w meczu z Lechią uszkodził więzadła krzyżowe i po operacji będzie się musiał długo rehabilitować. Na zdrowie narzekał w ostatnim czasie także obrońca David Niepsuj, który zagrał ze Śląskiem, ale z Lechią już nie. Niezależnie od kwestii medycznych, Skowronek po pierwszym przegranym spotkaniu dokonał kilku korekt w wyjściowej "jedenastce" (miejsce stracili w niej Marcin Wasilewski, Rafał Boguski i Jean Silva) i wygląda na to, że w Zabrzu też dojdzie do pewnych zmian.

Skowronek nie może się pomylić, gdyż naprzeciwko stanie rywal wielce zdeterminowany. - Jedenaście meczów, które nie zakończyły się zwycięstwem, to na pewno dyskomfort drużyny, która jest bardzo dobrze poukładana i bardzo dobrze czuje się w kontrataku - tłumaczy.- Czy Angulo zagra z Wolsztyńskim, czy z Kopaczem, czy ze Ściślakiem - dokładając do tego Jimeneza, Zapolnika – nieważne: oni wszyscy potrafią świetnie przechodzić z obrony do ataku. I tego musimy pilnować. Do tego stałe fragmenty gry, w których też są zorganizowani i mają pomysł oraz warunki fizyczne. O tym wiemy i ten atut chcemy im zabrać.

Czytaj także

Skoro na Śląsku Barbórka, to trener Górnika Marcin Brosz musiał pofatygować się na przedmeczowe spotkanie z dziennikarzami do kopalni Guido i zjechać 320 metrów pod ziemię. Kilka dni wcześniej inną z kopalń mieli okazję zwiedzić też piłkarze.

- Tradycje górnicze są na Śląsku ogromne, bardzo mocno szanuje się ciężką pracę tych ludzi i to święto będzie widoczne na trybunach. Spodziewam się dużej publiki i zaakcentowania szacunku do górników, ale to dobrze. Tam jest fantastyczna atmosfera, bardzo fajny doping, a to nas na pewno napędzi – podkreśla Skowronek.

Trener Wisły pochodzi z Bytomia, Brosz urodził się w Knurowie, więc leżące mniej więcej w połowie drogi Zabrze, jako miejsce ich spotkania wydaje się być w sam raz. Był czas, gdy Brosz grał w Bytomiu, a potem prowadził tam drużynę - kilka lat później Polonię przejął Skowronek. Można by więc pomyśleć, że mają ze sobą wiele wspólnego. A jednak panowie, których dzieli różnica dziewięciu lat, nie znają się na stopie prywatnej. – Dobrze jednak wiem, że to kolejny bardzo dobry trener ze Śląska i cieszę się na to spotkanie – zapewnia szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.

Przeczytaj wszystkie części wywiadu z szefem Wisły Kraków Tomaszem Jażdżyńskim:

Cz. 1.: Wisła musi ryzykować, by przeżyć

Cz. 2. Plotki, że się kłócimy to gra na rozbicie nas

Cz. 3. To przełom. Wisła zyska nowego sponsora na stroje meczowe

Cz.4. Wielki spór o wiślacką akademię i herb


Czytaj także

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Koniec fatalnej serii - na to samo liczą piłkarze Wisły i Górnika Zabrze - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

mecz ogladajcie tu: forom.pl/mecz

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3