MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

PKO Ekstraklasa. Kamil Kiereś dopina kontrakt z PGE Stalą Mielec. Mateusz Kochalski (na razie) nigdzie się nie wybiera

Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski
facebook.com/stal.mielec.oficjalna
Dobry sezon w wykonaniu PGE Stali Mielec dobiega końca. Piłkarze wrócą do treningów już 17 czerwca. Najpewniej zespół nadal będzie prowadził Kamil Kiereś.

- Mogę powiedzieć, że dopinamy kontrakt, dogrywamy szczegóły – przyznaje pytany przez nas Kamil Kiereś, trener PGE Stali.

Dodał, że jeszcze nie złożył ostatecznego podpisu, ale wszystko wskazuje na to, że go… złoży i będzie prowadził biało-niebieskich w kolejnym sezonie.

- Najpierw chce zebrać myśli po tym sezonie – dodaje Kiereś.

Kadra mieleckiej ekipy nie powinna ulec tak dużym przeobrażeniom jak rok temu, gdy na liście przychodzących i odchodzących zawodników widniało po kilkanaście nazwisk w każdą stronę.

- Kluczowych 18-19 zawodników powinno pojawić się na treningu 17 czerwca – informuje Kiereś.

Do swoich klubów wrócą zawodnicy wypożyczeni gracze: czyli m.in. Łukasz Gerstenstein (Śląsk Wrocław), Maksymilian Pingot (Lech Poznań), Igor Strzałek (Legia Warszawa).

- Oczywiście zawsze ktoś może być transferowany. Trzeba patrzeć na ruchy transferowe. Sami chcemy dokonać ruchów dodających jakości. Nie będziemy uzupełniać kadry, a ją wzmacniać – zapowiada trener PGE Stali.

Mielecki zespół względnie szybko zapewnił sobie ligowy byt. Zespół K. Kieresia na wiosnę miał imponującą serię dobrych meczów.

- W pierwszych 7 spotkaniach zgarnęliśmy 14 punktów, byliśmy najlepiej punktującym zespołem ligi. Był to efekt naszych odpowiednich przygotowań. Założyliśmy pracując na obozie w Hiszpanii i na polskim zgrupowaniu żeby szczyt formy przyszedł już na pierwszy mecz z Puszczą Niepołomice – podkreśla Kiereś.

Sztab szkoleniowy w drugiej części wiosennych zmagań zauważył spadek formy fizycznej u kilku zawodników.

- Potrzebowaliśmy dwóch, trzech tygodni żeby podnieść się odpowiednimi treningami i odpowiednia intensywność w naszej grze wróciła np. na mecz z Jagiellonią Białystok – zaznaczał trener PGE Stali.

Kiereś przyznał, że jego ambicją było nie tylko utrzymanie, ale zachowanie miejsca w środku tabeli. PGE Stal wypełniła potrzebny limit minut dla młodzieżowców, a poza tym jest bardzo wysoko w klasyfikacji Pro Junior System. Obecnie ma ósme miejsce i ma szansę wskoczyć do pierwszej „7”. Za 7. miejsce przyznana jest premia w wysokości 250 tys. złotych.

- Zawsze chciałem żebyśmy byli wszechstronnym zespołem. Jeśli chodzi o styl: zagraliśmy jesienią świetny mecz z Zagłębiem Lubin. Na wiosnę z Puszczą mieliśmy ponad 70 procent posiadania piłki – wspomina Kiereś.

Bohaterem całego sezonu w PGE Stali był bramkarz Mateusz Kochalski. Wybitnymi interwencjami m.in. w meczu z Pogonią Szczecin (0:0) pokazał, że powinien sięgnąć po główną nagrodę dla bramkarza podczas ekstraklasowej gali. „Kochal” pewnie latem nie będzie narzekał na brak ofert, nieoficjalnie mówi się o tym, że zainteresowane jest nim włoskie Cagliari. Po meczu z Pogonią był pytany o swoją przyszłość.

- Na ten moment zostaję w Stali Mielec, bo nie mam żadnej konkretnej oferty ani zapytania. Nic o tym nie wiem, więc na ten konkretny moment zostaję w Stali. Co będzie w trakcie okienka transferowego i tak dalej? To już zobaczymy – powiedział Kochalski.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: PKO Ekstraklasa. Kamil Kiereś dopina kontrakt z PGE Stalą Mielec. Mateusz Kochalski (na razie) nigdzie się nie wybiera - Nowiny

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24