Regionalny Puchar Polski. Po 15 latach wychowywania gwiazd...

Regionalny Puchar Polski. Po 15 latach wychowywania gwiazd Legii trener Krzysztof Dębek chce osiągnąć Victorię w Sulejówku

Zdjęcie autora materiału
Tomasz Dębek

Aktualizacja:

Sportowy24

Krzysztof Dębek i Marek Saganowski
1/19
przejdź do galerii

Krzysztof Dębek i Marek Saganowski ©Pawel Lacheta/ Polska Press/ Express Ilustrowany

- Trenowanie młodzieży i zespołu w III lidze to zupełnie co innego. Teraz pracuję z dorosłymi ludźmi i bardzo sobie to cenię. Z wiekiem i rozwojem trenerskim dążyłem do tego, by być właśnie w tym miejscu - podkreśla trener Krzysztof Dębek, który do Victorii Sulejówek trafił z Legii Warszawa.
Pracował w Legii przez 15 lat. Był trenerem młodzieży, a przez trzy ostatnie sezony prowadził drużynę rezerw (przejął ją od Jacka Magiery). Pod jego okiem trenowali zawodnicy, którzy trafili później do pierwszej drużyny Legii czy innych klubów ekstraklasy, a nawet reprezentacji Polski – m.in. Rafał Wolski, Michał Żyro i Dominik Furman.

- Miałem przyjemność przejrzeć naprawdę dużą grupę zawodników. Poczynając od rocznika '91 z Danielem Łukasikiem i Konradem Jałochą aż po chłopaków z 2000 i 2001 roku. Trenerom Legii dane jest pracować z wyjątkowymi osobami. Jak wiele zapamiętali z naszej współpracy, trzeba by zapytać chłopaków. Jeśli powiedzą, że zapamiętali coś z treningów pod moim okiem, będzie mi bardzo miło. Starałem się coś przekazać, ale też nie przeszkadzać w dobrym rozwoju - podkreśla trener Krzysztof Dębek.

Jego podopieczni zdobyli m.in. mistrzostwo Polski juniorów starszych (w 2013 r.) i wicemistrzostwo juniorów młodszych (w 2009). Prowadził też Legię w Młodzieżowej Lidze Mistrzów. Stołeczni piłkarze zdobyli pięć punktów w meczach z rówieśnikami z Realu Madryt (2:3 i 1:2), Borussii Dortmund (0:2 i 3:3) oraz Sportingu Lizbona (2:2 i 2:0). W drużynie grali m.in. Sebastian Szymański, Sandro Kulenović i Radosław Majecki, na których stawia dziś Ricardo Sa Pinto.

- Już wtedy się wyróżniali. Ale czy zajdą wysoko, to się dopiero okaże. Kibicujmy im, lecz zachowajmy spokój, to wciąż bardzo młodzi zawodnicy. Są dziś w pierwszej drużynie, weszli do niej z Akademii przez rezerwy. To już duża sztuka. Wielu utalentowanych chłopaków musiało przebyć dłuższą drogę, zbierając doświadczenie w różnych stronach Polski. Choćby Mateusz Wieteska, który ogrywał się w Ząbkach, Głogowie i Zabrzu, a dopiero później wrócił do Legii. Z kolei Kuba Arak coraz mocniej przebija się w Lechii Gdańsk. Różne są koleje losu. Nie można powiedzieć, że któraś droga jest lepsza. Jeśli chłopaki będą pracować, rozwijać się i zachowają chłodną głowę, osiągną sukces. Są na bardzo dobrej drodze - ocenia Dębek.

Doświadczenie w pracy z młodzieżą może przydać się też w pracy z seniorami. - Chodzi o to, co trener chce robić, gdzie czuje się mocny i do czego ma predyspozycje. Zalecałbym młodym szkoleniowcom rozpoczęcie od pracy z młodzieżą. Zdobycie tam ciekawego doświadczenia, pierwszych szlifów, poszerzenie horyzontów, a dopiero później spróbowanie sił w piłce seniorskiej. Wielu trenerów rozpoczyna jednak od razu pracę z dorosłymi, nie widzą się w piłce młodzieżowej. Każdy wybiera swoją drogę – zaznacza.

- Trenowanie młodzieży i zespołu w III lidze to jednak zupełnie co innego. W Sulejówku pracuję z dorosłymi ludźmi i bardzo sobie to cenię. Z wiekiem i rozwojem trenerskim dążyłem do tego, by być właśnie w tym miejscu. Mam swoje cele. Widzę się w piłce seniorskiej, do pracy z młodzieżą na chwilę obecną nie chcę wracać - dodaje 40-letni szkoleniowiec.
Zobacz galerię
Po latach pracy w Legii Dębek musiał odnaleźć się w realiach o wiele mniejszego klubu.

- Różnica w możliwościach jest duża. To dlatego, że Legia jest najpotężniejszym klubem w Polsce. W Sulejówku, Legionowie, Mińsku Mazowieckim czy Radomiu warunki do pracy są jednak podobne. Dla mnie jako trenera przyjście do Victorii jest krokiem do przodu. Wchodzę w inne realia. Zajmuję się innymi sprawami, często przyziemnymi. W Legii jest mnóstwo działów zajmującymi się różnymi rzeczami. W klubie z III ligi odpowiedzialność za większość z nich spoczywa często na dwóch czy trzech osobach - przyznaje.

>> CZYTAJ TEŻ: OD RASIAKA DO PIĄTKA. TOP 30 NAJDROŻSZYCH POLSKICH PIŁKARZY <<

Celem Victorii na ten sezon jest utrzymanie w III lidze. Po rundzie jesiennej klub był w strefie spadkowej. Szybko udało się jednak wyjść nad „kreskę”.

- Drużyna latem przeszła duże przeobrażenia. Dziś mamy zupełnie inny zespół niż w poprzednim sezonie. Po przepracowaniu zimy, pewnych retuszach i zgraniu drużyny weszliśmy na trochę wyższy poziom. W dwóch wiosennych kolejkach zdobyliśmy cztery punkty. Zremisowaliśmy z bardzo silną Polonią Warszawa i wygraliśmy w Łowiczu, gdzie zawsze jest ciężko o punkty - zaznacza Dębek.

10 kwietnia Victoria wejdzie też do gry w Regionalnym Pucharze Polski na szczeblu wojewódzkim. Zespół z Sulejówka czeka wyjazdowe spotkanie z Błonianką Błonie, która jesienią okazała się najlepsza w rozgrywkach w okręgu warszawskim. Victoria broni trofeum na Mazowszu. W zeszłym roku prowadzona jeszcze przez Łukasza Chmielewskiego ekipa pokonała w finale... Legię II Dębka. W nagrodę w październiku drużyna zagrała w 1/32 finału Pucharu Polski.

- Trafiliśmy na Raków Częstochowa, rewelację pucharowych rozgrywek i I ligi. Odpadliśmy, ale taki mecz to super przeżycie, które było możliwe dzięki zwycięstwu mojego poprzednika w finale na szczeblu wojewódzkim. Wejście na ścieżkę ogólnopolską, gdzie można zmierzyć się z rywalami z ekstraklasy i I ligi, jest bezcennym doświadczeniem - uważa trener Victorii.

- Z grą w Pucharze Polski bywa różnie, wszystko zależy od celów drużyny. Dla nas w tym momencie najważniejsze jest utrzymanie w III lidze, tylko to się liczy. Puchar potraktujemy poważnie, będziemy chcieli nawiązać do sukcesu z poprzedniego sezonu. Na pewno będzie jednak dużo rotacji. Szansę dostaną zawodnicy, którzy rzadziej mają okazję pokazać się w meczach ligowych - dodaje.

Dębek sam grał w piłkę na czwartym poziomie rozgrywkowym, czyli w obecnej III lidze. Reprezentował barwy MKS Przasnysz, AZS-AWF Warszawa (w którym grało wielu innych przyszłych szkoleniowców, m.in. Piotr Stokowiec), a po rozpadzie akademickiego klubu przeniósł się do Piasta Piastów. Jednocześnie studiował na AWF pod okiem słynnego wychowawcy trenerów, Rudolfa Kapery. W końcu postanowił jednak skupić się na pracy szkoleniowej.

- Miałem wtedy 22 czy 23 lata. Trzeba było podjąć decyzję: czy szarpać się z kopaniem piłki na czwartym poziomie, czy w pełni poświęcić się trenerce. Wybrałem drugą opcję, dziś tego nie żałuję - przekonuje. - Trzeźwo oceniłem swoje możliwości. Mam wielu kolegów, którzy zrobili kariery jako piłkarze. Wybrali drogę, do której mieli predyspozycje. Ale dziś jesteśmy na podobnym poziomie trenerskim. Oni przez doświadczenia piłkarskie, ja po 20 latach pracy szkoleniowej - dodaje.

Czy praca w Sulejówku jest dla niego krokiem w kierunku powrotu na Łazienkowską, tym razem nie w roli trenera młodzieży czy rezerw, ale pierwszej drużyny?

- To marzenie wielu trenerów w Polsce. Podchodzę to tego spokojnie. Pół roku temu rozpocząłem samodzielną pracę poza klubem. Z każdym miesiącem muszę udowadniać swoją przydatność, piąć się po szczeblach rozwoju. Jeśli kiedyś udowodnię, że zasługuję na takie wyróżnienie, na pewno nie odmówię Legii. Nie jest to jednak cel sam w sobie. Liczy się rozwój i zdobywanie kolejnych doświadczeń trenerskich. Nie ma nic za darmo, na wszystko trzeba sobie zapracować - podkreśla Krzysztof Dębek.

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PLWszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!


Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz regionalny PP

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej