Siatkarki Grot Budowlanych Łódź stoczyły piekielny bój o finał Pucharu CEV. Brawa za walkę

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Fot. Krzysztof Szymczak
Po porażce 1:3 w rozegranym w Łodzi pierwszym meczu półfinału Pucharu CEV siatkarki Grot Budowlanych musiały wygrać rewanż za trzy punkty i liczyć na wygranie zwycięskiego złotego seta. Niewielu było takich, którzy wierzyli. Tymczasem...

W pierwszym secie łodzianki prowadziły 16:13, 22:18 i wygrały do 21. Dobrze grały wszystkie zawodniczki, zdobyły w ataku w pierwszym secie po 2-3 punkty.
Drugi set też układał się po myśli podopiecznych trenera Macieja Biernata. Łodzianki prowadziły 15:12. Szanse na odrobienie strat rosły. Drużyna Grot Budowlanych po wygraniu seta znów do 21 prowadziła już 2:0.

Kibice, którzy szczelnie wypełnili halę w Neuchatel przecierali oczy ze zdumienia. Tak grających łodzianek się nie spodziewali. Trzeci set był wyrównany. Gospodynie odzyskały rezon, prowadziły 14:10 i wygrały 25:17.

Kluczowy był czwarty set. Koniecznie trzeba było go wygrać. Podrażnione błędami sędziowskimi łodzianki objęły prowadzenie 14:11. Później był remis 16:16. Zrobiło się nerwowo, bo gospodynie objęły prowadzenie 19:18, następnie 21:19, gdy została zablokowana Jelena Blagojević. Po skutecznych atakach Mackenzie May łodzianki wyrównywały stan meczu (21:21 i 22:22). Po ataku znów Amerykanki Grot Budowlani prowadzili 23:22. Trener szwajcarskiej drużyny wziął czas. Kolejny atak Amerykanki i jest 24:23 dla łódzkiej drużyny, a później Mackenzie May zdobyła punkt po meczowej piłce.
Konieczny był złoty set. Ależ emocje. Łodzianki przegrywały 0:3, by po kilka akcjach wyjść na prowadzenie 4:3. Emocje sięgały zenitu. Madeleine Haynes i Jasmine Gross były groźna i gospodynie prowadziły 8:6. Mamy wyrównanie po ataku Mackenzie May i bloku łodzianek - 8:8. Siatkarki z Grot Budowlanych zostały wybite z uderzenia przez problem sędziowski z protokołem. Koszmar. Jest 9:8, a po chwili 10:8 i 11:8 dla gospodyń. Z łodzianek zeszło powietrze i maksymalna koncentracja. Szansa awansu wymyka się z rąk. Viteos Neuchtael prowadził 13:11. Doskonale grające łodzianki (Małgorzata Lisiak i Jelena Blagojević!) doprowadzają do remisu 13:13. Niestety, dwie ostatnie piłki wygrywają gospodynie. Złotego seta wygrywają 15:13 i awansują do finału.

Viteos Neuchatel UC - Grot Budowlani Łódź 1:3 (21:25, 21:25, 25:17, 23:25) i złoty set: 15:13
Grot Budowlani: Ana Bjelica 13, Jelena Blagojević 11, Małgorzata Lisiak 15, Ewelina Wilińska 3, Mackenzie May 19, Kinga Różyńska 6, Justyna Łysiak (l) oraz Marta Pol 1, Martyna Łazowska, Weronika Sobiczewska. Trener: Maciej Biernat.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Konferencja prasowa po meczu Korona Kielce - Radomiak Radom 4:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Siatkarki Grot Budowlanych Łódź stoczyły piekielny bój o finał Pucharu CEV. Brawa za walkę - Dziennik Łódzki

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24