Lawina ruszyła! Kolejna tenisistka nie zagra na igrzyskach w Paryżu!

Łukasz Konstanty
Łukasz Konstanty
Fot. Emmanuel Dunand/AFP/East News
Dziesiąta w światowym rankingu tenisistek Ons Jabeur nie wystąpi w igrzyskach w Paryżu. Tunezyjka obawia się, że szybka zmiana nawierzchni może negatywnie wpłynąć na jej zdrowie. Wcześniej w poniedziałek o rezygnacji z igrzysk poinformowała trzecia na liście WTA Białorusinka Aryna Sabalenka.

Ons Jabeur nie zagra w Paryżu

Po zakończonym 9 czerwca wielkoszlemowym French Open w Paryżu najlepsze tenisistki przeniosły się z kortów ziemnych na trawiaste, na których w pierwszej połowie lipca odbędzie się kolejna wielka impreza - Wimbledon. Igrzyska rozpoczną się 26 lipca i start w nich oznacza powrót na mączkę.

- Po konsultacjach ze sztabem medycznym zdecydowaliśmy, że szybka zmiana nawierzchni i wymagana z tego powodu adaptacja organizmu może być niebezpieczna dla moich kolan i stanowić zagrożenie dla drugiej części sezonu. Uwielbiam reprezentować mój kraj, ale muszę słuchać swojego ciała - poinformowała przez media społecznościowe 29-letnia Jabeur.

Ich zabraknie na igrzyskach olimpijskich

To kolejna tenisistka, która postanowiła zrezygnować z występu w turnieju olimpijskim. Wcześniej podobną decyzję podjęła Aryna Sabalenka, która tłumaczyła się napiętym kalendarzem, stanem zdrowia i przepisami WTA dotyczącymi obowiązkowych turniejów. Szef rosyjskiej federacji tenisowej poinformował również, że w Paryżu nie wystąpi Ludmiła Samsonowa.

Kilku czołowych zawodników nie zobaczymy także w męskim turnieju, w którym zabraknie m.in. Andrieja Rublowa, Karena Chaczanowa, Bena Sheltona i Grigora Dimitrowa.

Niezależnie od tego, ile jest prawdy w podawanych przyczynach rezygnacji z udziału w olimpijskich zmaganiach przez tenisowe gwiazdy, z pewnością mocno do tego stanu rzeczy przyczyniły się WTA i ATP, a więc tenisowe organizacje, które zadbały o to, by "pomóc" zawodnikom w podjęciu odpowiedniej decyzji.

"Nieopłacalny" turniej olimpijski

Przede wszystkim za grę w turnieju olimpijskim tenisiści i tenisistki nie otrzymają żadnych punktów rankingowych ani nagród. Dodatkowo w okresie, w którym w Paryżu odbywać się będzie rywalizacja o medale, w Ameryce Północnej zaplanowano dwa duże turnieje. W dniach 29 lipca - 5 sierpnia odbędą się zmagania w Waszyngtonie (ranga 500), a w następnym tygodniu tysięcznik w Toronto (WTA) i Montrealu (ATP). Co prawda drugi z wymienionych rozpocznie się już po zakończeniu zmagań w stolicy Francji (potrwają do 4 sierpnia), trudno jednak przypuszczać, by najlepsi na igrzyskach zdecydowali się na natychmiastową zmianę strefy czasowej i nawierzchni.

Spora liczba punktów dla zwycięzców i solidna premia finansowa w turniejach WTA i ATP to kusząca oferta. Wszak za zmagania w Kanadzie triumfatorzy zgarną po 1000 punktów. Dodatkowo najlepsi mogą liczyć na solidną premię finansową - w ubiegłym roku wynosiła ona nieco ponad milion dolarów w męskich zmaganiach oraz ok. 450 tys. w kobiecej imprezie. Z kolei występ w Paryżu nie wiąże się z żadnym zyskiem finansowym ani punktowym.

Nie można wykluczyć, że w kolejnych dniach pojawiać się będą kolejne rezygnacje i większa liczba zawodników wybierze możliwość zarobienia pieniędzy w USA i Kanadzie, zamiast reprezentowania kraju na igrzyskach. Władze ATP i WTA z pewnością nie będą się martwić takim obrotem spraw - wszak nie bez powodu terminarz został ustalony tak, by zmagania olimpijskie miały solidną konkurencję.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24