MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Wygrana rezerw Wisły Kraków po zaciętym meczu z Lubaniem Maniowy

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Bartek Ziółkowski/wislakrakow.com
Wisła II Kraków pokonała w sobotę Lubań Maniowy 5:3 w meczu 35. kolejki małopolskiej IV ligi. To był zacięty mecz, z dużą liczbą sytuacji i ładnymi golami. Również po stałych fragmentach gry.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Wisła miała lekką przewagę od początku meczu. Kilka razy goście się wybronili, ale w 16 min pod dalekim podaniu piłka trafiła do Mateusza Stanka, który przepchał się w polu karnym, wyszedł na sytuację sam na sam z bramkarzem i pewnym strzałem uzyskał prowadzenie dla „Białej Gwiazdy”.

Lubań wyrównał błyskawicznie i była to niemal kopia bramki dla Wisły. Tym razem w polu karnym siłowy pojedynek wygrał Tomasz Magdziarczyk i posłał piłkę do bramki. Już po strzale pechowo zderzył się jeszcze z bramkarzem Wisły Arkadiuszem Krzyżanowskim i w wyniku tego golkiper „Białej Gwiazdy” musiał opuścić boisko.

W kolejnych minutach znów przeważała Wisła, ale goście nie rezygnowali z kontrataków. I właśnie po takiej akcji objęli prowadzenie w 38 min. Lubań ruszył lewą stroną, gdzie błąd popełnił Maciej Hajdara, w efekcie czego przyjezdni znaleźli się w sytuacji dwa na jednego z bramkarzem i takiej okazji zmarnować nie mogli. Strzał Grzegorza Misiury do pustej bramki był formalnością.

Przed przerwą Wiśle nie udało się wyrównać, ale po zmianie stron krakowianie mocno ruszyli do odrabiania strat. Udało im się to w 52 min po stałym fragmencie gry. Dokładne dośrodkowanie Piotra Ćwika strzałem głową na bramkę zamienił Maciej Hajdara.

Mieliśmy remis, mecz się wyrównał, bo goście nie mieli zamiaru tylko bronić jednego punktu. I od 64 minuty znów prowadzili. Po rzucie rożnym najsprytniej w polu karnym zachował się Tomasz Magdziarczyk i strzałem głową pod poprzeczkę uzyskał trzeciego gola dla Lubania.

Goście nie cieszyli się z tego prowadzenia nawet dziesięciu minut. W 73 min Wisła znów miała rzut wolny i znów piłkę ustawił Piotr Ćwik. Wszyscy spodziewali się dośrodkowania, a wiślak sprytnie uderzył obok muru w tzw. krótki róg, czym zaskoczył zupełnie bramkarza Lubania Jakuba Lipkę.

W 76 min Wisła mogła prowadzić, bo stuprocentową okazję na gola miał Kuba Wiśniewski. W sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił jednak w słupek. A później obie strony starały się poszukać zwycięskiej bramki, mecz zrobił się otwarty. Decydującą akcję wiślacy przeprowadzili już w doliczonym czasie gry. Z prawej strony dośrodkował Dominik Sarga, a głową piłkę do siatki posłał Mateusz Stanek. Kropkę nad „i” postawił jeszcze po kontrze Marcin Bartoń, który wykorzystał sytuację sam na sam.

Wisła II Kraków - Lubań Maniowy 5:3 (1:2)
Bramki: 1:0 Stanek 16, 1:1 Magdziarczyk 18, 1:2 Misiura 38, 2:2 Hajdara 52, 2:3 Magdziarczyk 64, 3:3 Ćwik 73, 4:3 Stanek 90+4, 5:3 Bartoń 90+6.
Wisła II: A. Krzyżanowski (21 Szewczyk) - Wiśniewski, Hajdara, Ramirez, Niewiadomski (60 Madej) - Ćwik (85 Bartoń), Grau - Kuziemka (70 Chromych), Sarga, Sałamaj (58 Baniowski) - Stanek.
Lubań: Lipka - Gruszkowski (60 Bryja), Chlipała, Zaika, Bałos, Magdziarczyk (68 Pluta) - Jandura, Żarnowski (85 Florek) - Czajkowski (80 Pątko), Misiura - Kęska (71 Kasperczyk).
Sędziował: Michał Ślaski (Tarnów). Żółte kartki: Czajkowski, Chlipała, Kęska, Bałos, Bryja. Widzów: 100.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wygrana rezerw Wisły Kraków po zaciętym meczu z Lubaniem Maniowy - Gazeta Krakowska

Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24